Nabór 2010: Nikt w Gorzowie nie chce zostać krawcem

Agnieszka Drzewiecka
26.06.2010 , aktualizacja: 26.06.2010 14:53
A A A Drukuj
Najwięcej uczniów wybiera klasy o profilu historycznym i biologicznym w ogólniakach. Problem jest w zawodówkach: do klasy ogrodniczej w zawodówce nr 9 czy krawieckiej w "odzieżówce" nikt się nie zgłosił.
Gorzów. I LO przy ul. Puszkina
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Gorzów. I LO przy ul. Puszkina
SERWISY
Wyniki naboru do szkół ponadgimnazjalnych poznamy za tydzień, ale już teraz wiadomo, które szkoły gorzowska młodzież wybierała najchętniej. To, jak z resztą co roku, licea ogólnokształcące. Najwięcej podań wpłynęło do "Puszkina" - 281, o sto więcej niż jest miejsc. Do "dwójki" (też 180 miejsc) chce się dostać 240 uczniów, do IV LO (tyle samo miejsc) - 204, a do "trójki", gdzie jest 90 miejsc, wpłynęło 136 podań.

W pozostałych ogólniakach wielkiego oblężenia nie ma, a w VIII LO na 60 miejsc chętnych jest zaledwie 14 uczniów. Jakie klasy cieszą się największym powodzeniem? - U nas, podobnie jak w ubiegłych latach, najwięcej uczniów złożyło podania do klasy biologicznej i humanistycznej - mówi Teresa Teodziecka, dyrektorka "czwórki". Podobnie jest w większości szkół. Natomiast w III LO największą popularnością cieszy się klasa teatralna, są tam po dwie osoby na miejsce. - To klasa z dodatkowymi zajęciami, które prowadzą aktorzy. Już rok temu było duże zainteresowanie, ale w tym roku jest jeszcze większe - informuje Renata Janicka-Szyszko, wicedyrektorka.

Mniejszym zainteresowaniem cieszą się technika. W sumie do wszystkich gorzowskich techników złożyło podania 832 uczniów, a miejsc w szkołach jest o 40 więcej. Jakie klasy wybierali? Technik budownictwa, pojazdów samochodowych, ekonomista, kucharz, logistyk czy informatyk - w klasach o tych profilach uczniów nie zabraknie.

Gorzej z takimi zawodami, jak: elektronik, teleinformatyk, handlowiec, fryzjer czy technik drogownictwa - tam chce się uczyć od kilku do kilkunastu osób. A do klasy o profilu odzieżowym w technikum odzieżowym nie ma ani jednego chętnego ucznia.

Jeszcze gorzej jest w gorzowskich zawodówkach: chętnych do nauki w nich jest 224 uczniów, a miejsc w szkołach jest ponad dwa razy więcej. Dyrektorzy tłumaczą jednak, że wiele może się jeszcze zmienić, bo uczniowie, którzy nie dostaną się do wymarzonych szkół, trafią do szkół drugiego naboru.

Wyniki rekrutacji zostaną ogłoszone 1 lipca w samo południe.

Podziel się

  • 20 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Dołącz do nas na Facebooku