Kucharz w hotelu? Po gastronomiku żaden problem [ZDJĘCIA]

Agnieszka Drzewiecka
21.07.2010 , aktualizacja: 21.07.2010 11:46
A A A Drukuj
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Symulacja sali restauracyjnej, zaplecze kuchenne jak w renomowanych hotelach, pracownie z nowoczesnym sprzętem - w takich warunkach będą się kształcić uczniowie gorzowskiego gastronomika.

Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Wejście wyłożone hotelowym dywanem, w holu donice z kwiatami i recepcja. Obok recepcji kącik dla gości hotelowych, ze stolikiem i fotelami. Dalej sala restauracyjna niczym w każdym hotelu, a za nią zaplecze kuchenne z takim sprzętem, jak w restauracjach renomowanych hoteli. Nie, w Gorzowie nie powstaje nowy hotel. Tak będzie od września w gorzowskim gastronomiku, który przenosi się do budynku po V LO przy ul. Okólnej.

W recepcji będzie szkolna portiernia, w sali restauracyjnej uczniowie będą uczyć się profesjonalnej obsługi konsumenta, a w kuchennym zapleczu będą przygotowywać potrawy w takich warunkach, jakby pracowali w prawdziwej restauracji.

Modernizacja w szkole ruszy pod koniec tygodnia, zakończy się we wrześniu. Poza salami symulującymi restaurację, kuchnię i hotelowe wnętrze, powstaną też dwie nowoczesne pracownie gastronomiczne, cztery multimedialne pracownie języka niemieckiego i dwie pracownie regionalne. Dlaczego właśnie język niemiecki i pracownie regionalne? Bo gastronomik wszedł w marcu br. do projektu "Kuchnia Transgraniczna - Gorzów Wlkp., Frankfurt nad Odrą" wraz z Ponadzakładowym Centrum Kształcenia Zawodowego Przemysłu Budowlanego z Frankfurtu, które uczy również kucharzy. Projekt jest finansowany przez Fundusz Europejskiej Współpracy Terytorialnej. Gorzowska szkoła dostała prawie 765 tys. euro. Połowa pójdzie na modernizację i wyposażenie nowej siedziby, reszta na projekt. Miasto dodało 1,6 mln zł z pieniędzy przeznaczonych na stadion żużlowy. Blisko 1,4 mln zł pójdzie na polsko-niemiecki projekt, pozostała kwota na prace w budynku przy Okólnej.

Jednym z założeń projektu jest, by uczniowie po obu stronach granicy zdobyli podobne umiejętności, ucząc się na tych samych scenariuszach zajęć. Nauczyciele z obu szkół pracują już nad wspólnym modelem kształcenia. - Chcielibyśmy, by dzięki temu absolwenci bez problemu odnaleźli się na rynku pracy i u nas, i po drugiej stronie granicy. Żeby młody człowiek odnalazł się na pograniczu, musi się z nim utożsamiać. Dlatego duży nacisk w projekcie kładziemy też na poznawanie naszych regionów. Będą wycieczki, polscy i niemieccy uczniowie będą poznawać historię, specyfikę i smaki obu regionów - tłumaczy Małgorzata Pawłowska, dyrektorka gorzowskiego gastronomika. Jeśli podczas wycieczki odnajdą jakieś regionalne receptury, po powrocie, w kuchni, będą uczyć się ich przyrządzania. A w dwóch nowych, interaktywnych pracowniach regionalnych będą przygotowywać przewodnik po regionalnych kuchniach. Gastronomik już teraz zbiera przepisy na potrawy.

Uczniowie z gorzowskiej i frankfurckiej szkoły będą brać także udział w warsztatach. Dwa już się odbyły, na razie z pomocą tłumacza. To z czasem może się zmienić, bo nie tylko gorzowscy uczniowie będą się uczyć języka naszych sąsiadów, ale ci po drugiej stronie Odry, w ramach projektu nauczą się języka polskiego.

- W nowych pracowniach gastronomicznych młodzież nauczy się pracować na najnowocześniejszym sprzęcie. Będziemy mieli na przykład piece konwekcyjne, takie, jak te do wypiekania bułeczek w marketach. Ceramiczne kuchenki, nowoczesne zmywarki, potężną sieć wentylacyjną. Nie można tego nawet porównywać do pracowni, które mieliśmy dotąd. To jak niebo i ziemia. Tu, w starej siedzibie, nie nauczyliby się pewnych rzeczy. A do tego polsko-niemiecki projekt otworzy im drogę do pracy po obu stronach Odry - mówi Pawłowska.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Kucharz w hotelu? Po gastronomiku żaden problem... real_marek 21.07.10, 12:46

    To fajnie, tylko mnie trochę niepokoi, czy w centrum miasta nie przybędzie kolejny pustostan na własne życzenie? Dziennikarz nie napisał, a to w kontekście kilkuletniej dyskusji o »

Dołącz do nas na Facebooku