Gdzie z nadzieją na miejsce dla przedszkolaka?

Agnieszka Drzewiecka
19.04.2011 , aktualizacja: 19.04.2011 19:28
A A A Drukuj
To już pewne. W gorzowskich przedszkolach zabrakło miejsc dla 100 trzylatków. Miejsc wolnych nie ma, ale jest szansa, że miasto otworzy dodatkowy oddział. Pozostali rodzice muszą przetrzymać dziecko przez rok w domu lub zapisać do prywatnego przedszkola. Tam jednak miejsc zostało niewiele.
Dzieci z przedszkola nr 18 w Gorzowie
Fot. Tobiasz Sągajłło / Agencja Gazeta
Dzieci z przedszkola nr 18 w Gorzowie
Podań do gorzowskich przedszkoli było o 200 więcej niż miejsc (miasto dla trzylatków przygotowało 800). Wydział edukacji w magistracie szybko jednak przydzielił część dzieci do innych placówek. Przedszkola obłożono maksymalnie, jednak 100 maluchów zostało na lodzie.

Jest szansa, że przynajmniej dla dwudziestu kilku dzieci miejsce się znajdzie. W jednej z gorzowskich placówek wydział edukacji może uruchomić dodatkowy oddział. Kosztowałoby to miasto kilkadziesiąt tysięcy złotych. - Czekamy na decyzję prezydenta w tej sprawie - mówi wiceprezydent Zofia Bednarz, odpowiedzialna w mieście za edukację. Decyzja ma zapaść w poniedziałek.

Rodzice nieprzyjętych dzieci mają dwa wyjścia: albo przetrzymają dziecko jeszcze przez rok w domu, albo wybiorą niepubliczną placówkę. Ale i te są w większości pełne. W Gorzowie działa pięć prywatnych. Tylko w trzech z nich jest szansa na miejsce. W punkcie przedszkolnym Dziecięcy Raj przy ul. Osadniczej jest jeszcze 30 wolnych miejsc (w sumie placówka może przyjąć 65 dzieci). W oddziałach dla trzylatków jest ich 20, a dla czterolatków - 10. W przedszkolu, podobnie jak w publicznych, zapewnione jest pełne wyżywienie i opieka w godz. od 7 do 17. Miesięczne opłaty wynoszą 400 zł, trzeba też zapłacić wpisowe w wysokości 400 zł. W prywatnym przedszkolu Elemelek przy ul. Kostrzyńskiej jest jeszcze kilkanaście miejsc, ale w oddziale dla trzylatków tylko kilka. Przedszkole również zapewnia trzy posiłki, działa w godz. 7-17, w grupach jest po 15 dzieci. Koszt to 650 zł miesięcznie oraz jednorazowe wpisowe w wysokości 500 zł.

Kraina Kubusia Puchatka przy ul. Owocowej prowadzi domową opiekę nad dziećmi. - Kilkoro maluchów będziemy jeszcze w stanie przyjąć - mówi Małgorzata Łazor, nauczycielka, która prowadzi placówkę. Tu za miesiąc trzeba zapłacić 700 zł. Kraina Kubusia Puchatka jest czynna w godz. 7-16, z małą dopłatą do 17. Zapewnia też pełne wyżywienie.

Pozostałe dwa prywatne przedszkola, czyli Chatka Kubusia Puchatka przy ul. Saskiej oraz Przedszkole Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia przy ul. Warszawskiej są już pełne.

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Dołącz do nas na Facebooku