Gorzów: Misietupodoba nie idzie na wakacje [WIDEO, ZDJĘCIA]

Dariusz Barański
14.06.2011 , aktualizacja: 14.06.2011 11:34
A A A Drukuj
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Zakończyły się warsztaty artystyczne "Misietupodoba". Wzięło w nich udział 340 dzieci ze szkół w Gorzowie, Deszcznie i Ulimiu. Uczyły się, że sztuka jest wokół nas, w życiu codziennym.

Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta


Artystki ubrane w stroje z plastykowych butelek. Na głowie wymyślny kapelusz z tego samego tworzywa. Sceneria również z plastiku. Pośrodku grają "Hermaszewski", czyli Wojtek i Maurycy. Kilkaset pierwszaków z Gorzowa, Ulimia i Deszczna tańczy i bawi się przed Miejskim Ośrodkiem Sztuki. Są bogatsi o nowe doświadczenia i wiedzę o sztuce, które zdobywali przez osiem miesięcy w Miejskim Ośrodku Sztuki. To tu już od dwóch lat artystki Ewa Kozubal i Ewa Bone, absolwentki rzeźbiarstwa na poznańskiej ASP, prowadzą warsztaty "Misietupodoba". Nazwa wzięła się od grupy artystycznej z Poznania.

W tegorocznej edycji warsztatów wzięło udział 14 klas ze szkół podstawowych z Gorzowa Ulimia i Deszczna.

- Artystki mają fantastyczne pomysły - mówi Danuta Blaszczak, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sztuki. W tym roku do "Misietupodoba" zaprosiły innych artystów z grupy, m.in. Kaję Kaniewską, fotografkę, z którą dzieci tworzyły projekt Fotoplastikon, czy Radka Błońskiego, jednego z twórców streetartu i murali.

- Hasłem tej edycji warsztatów było "Sztuka jest wokół nas". Inspirację czerpałyśmy z dnia powszedniego, mówiłyśmy dzieciakom, że tak samo jak sztuka każdego dnia wchodzi w życie codzienne, tak i powszednie życie też może być sztuką - opowiada Ewa Bone.

Dzieci dowiedziały się też, że artysta nie tylko działa w przestrzeni galerii, ale odpowiada również na wiele aspektów społecznych. Podczas grudniowych zajęć stworzyły więc Piekarnię św. Mikołaja i wykonywały z prawdziwego ciasta pierniki według własnego pomysłu. Potem pierniki zaniosły do hospicjum oraz do Schroniska Brata Alberta. - Wyjście z tymi piernikami to był świetny pomysł. Zresztą całe warsztaty są rewelacyjne. Dziwię się, że więcej szkół nie bierze udziału w tych warsztatach - mówi Jolanta Hreniak, dyrektor SP nr 9.

Na razie "Misietupodoba" zaczyna wakacje, ale prawdopodobnie warsztaty znów ruszą od października.

Z grupą "Misietupodoba" będzie okazja spotkać się jeszcze na wakacjach. W Tucznie organizuje Festiwal "Misietupodoba". Ta niewielka miejscowość na granicy Lubuskiego, Zachodniego Pomorza i Wielkopolski 22-31 lipca ponownie stanie się "epicentrum sztuki alternatywnej".

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Dołącz do nas na Facebooku