Zakręceni w lewo: Zimowe wojenki na lubuskiej ziemi

Cezary Konarski
25.01.2010 , aktualizacja: 04.05.2011 16:07
A A A Drukuj
Za oknami coraz zimniej, ale w żużlu nawet trzaskające mrozy nie są w stanie ostudzić gorącej atmosfery, którą w środku zimy tworzą kibice, działacze i zawodnicy.
Autor felietonu Cezary Konarski
Fot. Marcin Olejniczak / AG
Autor felietonu Cezary Konarski
Kibice są tak głodni wyścigów, że szczelnie wypełniają hale, gdzie ich ulubieńcy jeżdżą po lodzie. Najpierw w Gdańsku, później w Opolu, a w miniony weekend w Częstochowie i Toruniu tysiące fanów speedway'a podziwiało lodowych jeźdźców. Oby tylko nikt nie wpadł na pomysł stworzenia regularnych zimowych rozgrywek, bo to z pewnością popsułoby zabawę, którą są żużlowe harce po hokejowych taflach.

Nie tak zabawnie z pewnością jest w lubuskim środowisku żużlowym. U nas znów zapachniało wojenką zielonogórsko-gorzowską. Fakt, w trakcie ogólnopolskiej gali żużlowej działacze Falubazu nie musieli wypuszczać filmu, w którym nerwowe reakcje kapitana i prezesa Stali Gorzów po meczu derbowym z Falubazem do "grzecznych" nie należały. Tylko z drugiej strony, materiał ten na pewno nie bije w dobre imię gorzowskiego klubu, dlatego reakcja prezesa Władysława Komarnickiego, który znów coś mówił o prowokacji, była chyba nieco przesadzona. Tym bardziej, że prezes Stali sam przyznał, że filmu nie oglądał.

Co dalej? Wygląda na to, że chyba nie doczekamy się kulturalnego pożegnania Falubazu z Grzegorzem Walaskiem. Za pośrednictwem mediów na linii klub-zawodnik znów zaiskrzyło. Trochę to już nudne i głupie, że żadna ze stron nie potrafi wyciągnąć ręki, by sobie z szacunkiem podziękować za lata współpracy. Kto wie jednak, czy wszystkie te żużlowe wojenki wkrótce się nie skończą. Niedawno bowiem usłyszeliśmy takie słowa: - Za pięć, sześć lat żużel będzie się kończył.

W roli proroka wystąpił poseł Jerzy Materna, jednocześnie prezes piłkarskiego klubu Lechia Zielona Góra. - Piłka nożna to jest przyszłość. Przy całym szacunku dla żużla, ja nie chcę powiedzieć złego słowa, ale żużel się kończy - stwierdził poseł na antenie Radia Zielona Góra. A mnie jakoś bardziej martwi los zielonogórskiej piłki nożnej, a konkretnie Lechii, niż to, czy żużel niebawem zniknie z mapy dyscyplin sportowych naszego miasta. Bo o to martwić się raczej nie musimy.



SKUTER ZA ZDJĘCIE. Warszawskie Towarzystwo Speedwaya zaprosiło kibiców do udziału w ogólnopolskim konkursie fotograficznym "Żużlem w Obiektyw - otoMoto.pl Żużlowe Zdjęcie Roku". Prace konkursowe może nadsyłać każdy, dla kogo aparat fotograficzny jest towarzyszem wizyt na stadionach żużlowych. Najlepszej fotografii nadany zostanie tytuł "otoMoto.pl Żużlowe Zdjęcie Roku", a jej autor otrzyma w nagrodę markowy skuter. Do wygrania są także m.in. bilety na turniej Grand Prix w Lesznie oraz półfinał Drużynowego Pucharu Świata w Gorzowie. Regulamin konkursu oraz wymagania techniczne dotyczące nadsyłanych prac znajdują się na internetowej stronie konkursowej pod adresem: www.zuzlemwobiektyw.pl. Na zdjęcia organizatorzy czekają do 5 marca.



POLACY Z NIEMCAMI. Aż pięciu polskich żużlowców zatrudnił klub trzeciego zespołu ubiegłorocznych rozgrywek Speedway Bundesligi - MSC Diedenbergen. Wśród nich jest m.in. dwóch zawodników Falubazu Zielona Góra - Grzegorz Zengota i Patryk Dudek. Polską piątkę uzupełniają Grzegorz Walasek (Polonia Bydgoszcz), Maciej Janowski (Betard Wrocław) i Tomasz Jędrzejak (Unia Tarnów). Pozostali żużlowcy szerokiej kadry zespołu - jest ich jeszcze pięciu - to wyłącznie Niemcy.



KRÓLOWIE LODU. Sławomir Drabik, Adrian Miedziński i Michał Szczepaniak to "królowie" lodu z ostatniego weekendu. W takiej kolejności kończyli bowiem rozegrane w Częstochowie i Toruniu turnieje na lodzie. Pod Jasną Górą wyścigi oglądało dwa i pół tysiąca kibiców, a w Toruniu trzy tysiące.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Dołącz do nas na Facebooku