Stalowcy pojadą w play-off bez Pedersena? Niestety to możliwe
24.07.2010
, aktualizacja: 24.07.2010 09:30
Czy Caelum Stal w decydujących meczach sezonu będzie musiała radzić sobie bez jednego ze swoich liderów? Lekarze zalecają Nicki Pedersenowi przerwę aż do 22 sierpnia.
ZOBACZ TAKŻE
- Światowy żużel ma zostać w Gorzowie na stałe (24-07-10, 09:38)
- Mistrz napisał coś od serca (29-07-10, 09:43)
- Tomasz Gollob: w Vojens będzie znacznie trudniej (27-07-10, 09:05)
- Zakręceni w lewo: Strzały w stopę (27-07-10, 08:58)
- Anglia w finale DPŚ na żużlu. Australia i Szwecja w barażu (26-07-10, 20:32)
- Piłkarze GKP mogli ograć Pogoń, ale trener nie miał ławki (26-07-10, 10:38)
- W Gorzowie wygrała Wielka Polska [WIDEO, FOTOREPORTAŻ] (25-07-10, 19:20)
- DPŚ: Zwycięstwo i awans Polaków (25-07-10, 18:03)
- Zenon Plech "W cieniu złota" (24-07-10, 10:32)
- Polscy żużlowcy walczą o awans do finału DPŚ (24-07-10, 10:26)
- Marek Cieślak: Przez Gorzów po drużynowe złoto (21-07-10, 10:30)
- Pawlicki w Gorican broni mistrzostwa, dwóch ma apetyt (24-07-10, 09:22)
- Nikt nigdy przed nim w Gorzowie nie jeździł tak szybko (20-07-10, 12:18)
- Tomasz Gollob pisze w Gorzowie rekordową historię [ZDJĘCIA] (19-07-10, 08:46)
- Światowa drużynówka już w sobotę. Zaczęło się od treningu w ciszy [ZDJĘCIA] (19-07-10, 08:22)
- W Gorzowie ciągle pada. Półfinał DPŚ przełożony na niedzielę [NOWE ZDJĘCIA] (24-07-10, 09:44)
SERWISY
Ostatnie tygodnie nie były dla Duńczyka tymi szczęśliwymi. Z kilku upadków Pedersen wyszedł bez szwanku, 11 lipca w Bydgoszczy nie dokończył zawodów. Po starciu z Szymonem Woźniakiem nasz żużlowiec wylądował na bandzie, do tego przyjął na siebie dwa motocykle. Diagnozy mówiły o złamanych żebrach i wstrząśnieniu mózgu.
Po dokładnych badaniach w Danii Pedersen miał pauzować około dwóch tygodni. Zapowiedział, że nie wystąpi w półfinale Drużynowego Pucharu Świata w Gorzowie, ale chciałby pomóc swojej drużynie 31 lipca w finale w Vojens. - Jest mi po prostu wstyd, bo już nie ma na to szans, drugi rok z rzędu nie pojadę dla Danii i to w turnieju, gdzie była szansa pokazać się na swoim torze - mówił na swojej stronie internetowej Pedersen. - Teraz nie mam już pewności, czy wykuruję się na najbliższe Grand Prix, które jest w kalendarzu 14 sierpnia w szwedzkiej Malilli, bo po kolejnej wizycie w gabinecie lekarskim usłyszałem, że po tym wypadku powinienem pauzować sześć tygodni. Zaczął się więc wyścig z czasem. Mam nadzieję, że rehabilitacja potrwa krócej niż zakładają medycy.
15 i 22 sierpnia w Polsce startuje runda play-off. W Stali na razie nie zakładają, aby w tych arcyważnych meczach miałoby Pedersena zabraknąć. Duńczyk jest znany z tego, że akurat jego urazy goją się szybciej niż zakładają lekarze. - Lepszemu zawsze sprzyja szczęście i wierzę, że nas w dalszej części sezonu również nie opuści - powiedział prezes gorzowskiego klubu Władysław Komarnicki, którego wszystkie myśli na razie zaprząta jak najlepsza organizacja Drużynowego Pucharu Świata. - Nicki to twardziel, parę razy już mocno doświadczany przez sportowe życie. Na pewno sobie poradzi i na czas wykuruje. Wiem, że jego ambicją jest również jak najlepszy wynik w naszej lidze.
Po dokładnych badaniach w Danii Pedersen miał pauzować około dwóch tygodni. Zapowiedział, że nie wystąpi w półfinale Drużynowego Pucharu Świata w Gorzowie, ale chciałby pomóc swojej drużynie 31 lipca w finale w Vojens. - Jest mi po prostu wstyd, bo już nie ma na to szans, drugi rok z rzędu nie pojadę dla Danii i to w turnieju, gdzie była szansa pokazać się na swoim torze - mówił na swojej stronie internetowej Pedersen. - Teraz nie mam już pewności, czy wykuruję się na najbliższe Grand Prix, które jest w kalendarzu 14 sierpnia w szwedzkiej Malilli, bo po kolejnej wizycie w gabinecie lekarskim usłyszałem, że po tym wypadku powinienem pauzować sześć tygodni. Zaczął się więc wyścig z czasem. Mam nadzieję, że rehabilitacja potrwa krócej niż zakładają medycy.
15 i 22 sierpnia w Polsce startuje runda play-off. W Stali na razie nie zakładają, aby w tych arcyważnych meczach miałoby Pedersena zabraknąć. Duńczyk jest znany z tego, że akurat jego urazy goją się szybciej niż zakładają lekarze. - Lepszemu zawsze sprzyja szczęście i wierzę, że nas w dalszej części sezonu również nie opuści - powiedział prezes gorzowskiego klubu Władysław Komarnicki, którego wszystkie myśli na razie zaprząta jak najlepsza organizacja Drużynowego Pucharu Świata. - Nicki to twardziel, parę razy już mocno doświadczany przez sportowe życie. Na pewno sobie poradzi i na czas wykuruje. Wiem, że jego ambicją jest również jak najlepszy wynik w naszej lidze.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




