W Gorzowie wygrała Wielka Polska [WIDEO, FOTOREPORTAŻ]
25.07.2010
, aktualizacja: 25.07.2010 19:51
Na torze dominacja biało-czerwonych, którzy robili wszystkich na domowym torze i w sobotę w Danii powalczą w obronie mistrza świata. W kuluarach informacja o serii Grand Prix w Gorzowie już w 2011 r.!

Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Konferencja przed zawodami. Prezes Władysław Komarnicki wręcza wiceprezesowi PGE Piotrowi Szymankowi pamiątkowy kask

Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Tomasz Gollob, kapitan reprezentacji Polski na żużlu

Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Gorzowscy fani wywiesili transparent Wielka Polska

Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Półfinał Drużynowego Pucharu Świata w Gorzowie

Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Półfinał Drużynowego Pucharu Świata w Gorzowie

Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Reprezentacja Polski na żużlu

Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Cheerleaderka podczas gorzowskiego półfinału DPŚ

Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Półfinał Drużynowego Pucharu Świata w Gorzowie
ZOBACZ TAKŻE
- Światowy żużel ma zostać w Gorzowie na stałe (24-07-10, 09:38)
- Kasa na żużel i muzykę: rada zabrała, rada oddaje (07-03-11, 17:33)
- Derbowe głosy prezesów i trenerów (10-08-10, 09:35)
- Bez Nickiego i Przemka w Lesznie rozpoznanie walką (07-08-10, 14:57)
- Dwóch ze Stali jedzie o indywidualne mistrzostwo Polski (06-08-10, 09:11)
- Duńskie media: "Zapachniało złotem, ale zgarnęli je Polacy" (01-08-10, 21:12)
- Drużynowy Puchar Świata na żużlu: Polacy znów najlepsi, ale było ciężko... (01-08-10, 19:45)
- Z Zagarem, czy nie i tak w Lesznie będzie piekielnie trudno (31-07-10, 15:59)
- Ostatnia kolejka powie, czy i z kim się spotkamy (31-07-10, 15:56)
- W gorzowskiej piłce: dali sobie po razie i znów współpracują (29-07-10, 10:43)
- Mistrz napisał coś od serca (29-07-10, 09:43)
- GKP Stilon, my czekamy! Nasi piłkarze nareszcie wracają do tradycji (28-07-10, 09:13)
- Tomasz Gollob: w Vojens będzie znacznie trudniej (27-07-10, 09:05)
- Zakręceni w lewo: Strzały w stopę (27-07-10, 08:58)
- Piłkarze GKP mogli ograć Pogoń, ale trener nie miał ławki (26-07-10, 10:38)
- Witam Gorzów w gronie gospodarzy GP! - mówi "Gazecie" Paul Bellamy z BSI (30-09-10, 12:34)
- Stalowcy pojadą w play-off bez Pedersena? Niestety to możliwe (24-07-10, 09:30)
- Będą pieniądze nie tylko na wielki żużel, ale też dla koszykarek i piłkarzy (09-09-10, 18:36)
- DPŚ na żużlu. Duńska prasa: Polacy pokazali tylne koła (25-07-10, 20:01)
- Jerzy Synowiec: Tak dla reformy, ale jakiej? (22-07-10, 08:51)
- Do naszych koszykarek dołączyła Axa sześciocyfrowa (23-07-10, 10:07)
- Marek Cieślak: Przez Gorzów po drużynowe złoto (21-07-10, 10:30)
- W Gorzowie ciągle pada. Półfinał DPŚ przełożony na niedzielę [NOWE ZDJĘCIA] (24-07-10, 09:44)
SERWISY
W sobotę się nie udało. Lało bez przerwy przez prawie dobę i już kilka godzin przed planowanym rozpoczęciem światowej imprezy, jakiej już dawno w Gorzowie nie było (akredytowało się 100 dziennikarzy, w tym 20 zagranicznych), półfinał Drużynowego Pucharu Świata trzeba było przełożyć na niedzielę. - Nie wyglądało to najlepiej - mówił Piotr Szymanek, wiceprezes Polskiej Grupy Energetycznej, głównego sponsora turnieju. - Nie wiem, kto nagrzeszył, że tak padało: prezydent, zawodnicy czy może nasza firma? Teraz jednak myślę, że to chyba dobrze, bo emocje się przedłużyły.
Szymanek otrzymał od prezesa Stali Władysława Komarnickiego biało-czerwony kask z herbem Stali Gorzów i logo PGE. Był wzruszony. - Teraz koniecznie muszę sobie motor złożyć - stwierdził.
Dumni chodzili po stadionie prezydent miasta Tadeusz Jędrzejczak i szef gorzowskiego klubu. - Dziękuję prezesowi Komarnickiemu, że tak walczył o te zawody. Wywalczył to za sprawą zaangażowania i na pewno też uroku osobistego - żartował Jędrzejczak. - Są w życiu takie dni, że czuje się wszechogarniające szczęście. Ja to dzisiaj czuję. Starania o światową imprezę nie były moją osobistą ambicją. Miastu, naszym kibicom, sponsorom ona się po prostu należała - dodał Komarnicki.
A to dopiero początek. Za rok w Gorzowie odbędzie się baraż i finał Drużynowego Pucharu Świata. Za kilka tygodni światło dzienne ma też ujrzeć kolejna sensacyjna, oficjalna informacja: już od 2011 r. na zmodernizowany do końca stadion im. Edwarda Jancarza wjeżdża cykl Grand Prix!
Od niedzielnego poranka wokół gorzowskiego stadionu, tym razem na szczęście już opromienionego pięknym słońcem, robiło się biało-czerwono. Fani chętnie pokazywali swoje ulubione barwy. Na stoiskach handlowych było słychać różne języki. Zagraniczni goście - głównie Niemcy, także Anglicy, również Rosjanie - nie mieli wątpliwości: - Wygra Polska, tylko ciekawe jak wysoko. Przyjechaliśmy, bo chcieliśmy zobaczyć jak ten żużel wygląda na waszym stadionie, który jest podobno bardzo widowiskowy.
Zaczęło się imponująco. Na wysokiej trybunie, nazywanej "Komarówką", podczas hymnu naszego kraju pojawiła się wielka flaga z napisem "Wielka Polska". Po pierwszych wyścigach zaczęło się niesamowicie kurzyć. To nie była ta nawierzchnia, którą ostatnio oglądaliśmy na meczach ligowych - czasy uzyskiwane przez zawodników mieliśmy o 5 sekund gorsze. Szkoda, bo walki i ścigania byłoby zdecydowanie więcej. Na zdecydowanie twardszym niż zwykle torze wiele rozstrzygało się już po starcie. Tak naprawdę tylko niesamowicie zmotywowani Polacy, na dystansie potrafili udanie ścigać rywali.
Faktycznie biało-czerwoni byli wielcy. Zgodnie z oczekiwaniami zdominowali pierwszy półfinałowy turniej, dali przeciwnikom wyraźny sygnał, że nawet na obcym torze (finał w najbliższą sobotę w duńskim Vojens), nikt nie odbierze nam złotego medalu. - Miało być troszkę inaczej, ale teraz to się właściwie cieszę, że tę imprezę super odjechaliśmy w trochę ekstremalnych warunkach - powiedział trener naszej kadry Marek Cieślak. - Takiego betonu spodziewam się w sobotę w Danii, a więc mieliśmy niezłe przetarcie. Zrobiliśmy pierwszy krok do odbioru mistrzostwa w jubileuszowej, bo dziesiątej "drużynówce" w nowej formule. To co najważniejsze i najtrudniejsze jednak dopiero przed nami. Jeśli jednak znów od pierwszego numeru do piątego będziemy tak mocni, to możemy być optymistami.
Lider Stali Tomasz Gollob przegrał w niedzielę z rywalem, tak jak trzech innych naszych reprezentantów, tylko raz. - Dobra robota, ale nie mogło być inaczej, bo mamy fantastyczną kadrę i nie na teraz, a na lata - podsumował kapitan gorzowskiej i polskiej drużyny. - Kibice też byli świetni. Uwielbiam takie pełne, biało-czerwone, głośne stadiony. Dziś czułem się podwójnie wyjątkowo, bo wielki żużel wjechał do miasta, z którym od kilku lat jestem mocno związany. Teraz wszyscy ruszamy do Danii. Będzie ostra walka, ale zrobimy wszystko, aby zabrać złote medale do kraju.
WYNIKI:
1. Polska - 68 pkt (awans do finału): Jarosław Hampel 14 (2,3,3,3,3), Rune Holta 14 (3,3,2,3,3), Tomasz Gollob 14 (3,3,2,3,3), Adrian Miedziński 12 (2,3,3,1,3), Janusz Kołodziej 14 (3,2,3,3,3).
2. Dania - 45 pkt (awans do barażu): Kenneth Bjerre 10 (3,0,2+2,1,2), Niels K. Iversen 7 (1,1,2,2,1), Hans Andersen 10 (2,1,2,3,2), Nicolai Klindt 7 (3,0,1,2,1), Bjarne Pedersen 11 (2,2,3,2,2).
3. Rosja - 31 pkt (awans do barażu): Artiom Łaguta 8 (1,3,3,0,1), Renat Gafurow 7 (2,1,1,2,1), Grigorij Łaguta 4 (1,0,0,1,1), Denis Gizatullin 4 (1,1,w,1,1), Roman Poważny 8 (1,2,1,2,2).
4. Czechy - 8 pkt: Lukas Dryml 2 (w,1,1,0,d,0), Ales Dryml 2 (0,2,0,0,0), Martin Malek 0 (0,0,0,-,0), Zdenek Simota 0 (0,0,0,0,0), Matej Kus 4 (0,2,1,1,0).
Szymanek otrzymał od prezesa Stali Władysława Komarnickiego biało-czerwony kask z herbem Stali Gorzów i logo PGE. Był wzruszony. - Teraz koniecznie muszę sobie motor złożyć - stwierdził.
Dumni chodzili po stadionie prezydent miasta Tadeusz Jędrzejczak i szef gorzowskiego klubu. - Dziękuję prezesowi Komarnickiemu, że tak walczył o te zawody. Wywalczył to za sprawą zaangażowania i na pewno też uroku osobistego - żartował Jędrzejczak. - Są w życiu takie dni, że czuje się wszechogarniające szczęście. Ja to dzisiaj czuję. Starania o światową imprezę nie były moją osobistą ambicją. Miastu, naszym kibicom, sponsorom ona się po prostu należała - dodał Komarnicki.
A to dopiero początek. Za rok w Gorzowie odbędzie się baraż i finał Drużynowego Pucharu Świata. Za kilka tygodni światło dzienne ma też ujrzeć kolejna sensacyjna, oficjalna informacja: już od 2011 r. na zmodernizowany do końca stadion im. Edwarda Jancarza wjeżdża cykl Grand Prix!
Od niedzielnego poranka wokół gorzowskiego stadionu, tym razem na szczęście już opromienionego pięknym słońcem, robiło się biało-czerwono. Fani chętnie pokazywali swoje ulubione barwy. Na stoiskach handlowych było słychać różne języki. Zagraniczni goście - głównie Niemcy, także Anglicy, również Rosjanie - nie mieli wątpliwości: - Wygra Polska, tylko ciekawe jak wysoko. Przyjechaliśmy, bo chcieliśmy zobaczyć jak ten żużel wygląda na waszym stadionie, który jest podobno bardzo widowiskowy.
Zaczęło się imponująco. Na wysokiej trybunie, nazywanej "Komarówką", podczas hymnu naszego kraju pojawiła się wielka flaga z napisem "Wielka Polska". Po pierwszych wyścigach zaczęło się niesamowicie kurzyć. To nie była ta nawierzchnia, którą ostatnio oglądaliśmy na meczach ligowych - czasy uzyskiwane przez zawodników mieliśmy o 5 sekund gorsze. Szkoda, bo walki i ścigania byłoby zdecydowanie więcej. Na zdecydowanie twardszym niż zwykle torze wiele rozstrzygało się już po starcie. Tak naprawdę tylko niesamowicie zmotywowani Polacy, na dystansie potrafili udanie ścigać rywali.
Faktycznie biało-czerwoni byli wielcy. Zgodnie z oczekiwaniami zdominowali pierwszy półfinałowy turniej, dali przeciwnikom wyraźny sygnał, że nawet na obcym torze (finał w najbliższą sobotę w duńskim Vojens), nikt nie odbierze nam złotego medalu. - Miało być troszkę inaczej, ale teraz to się właściwie cieszę, że tę imprezę super odjechaliśmy w trochę ekstremalnych warunkach - powiedział trener naszej kadry Marek Cieślak. - Takiego betonu spodziewam się w sobotę w Danii, a więc mieliśmy niezłe przetarcie. Zrobiliśmy pierwszy krok do odbioru mistrzostwa w jubileuszowej, bo dziesiątej "drużynówce" w nowej formule. To co najważniejsze i najtrudniejsze jednak dopiero przed nami. Jeśli jednak znów od pierwszego numeru do piątego będziemy tak mocni, to możemy być optymistami.
Lider Stali Tomasz Gollob przegrał w niedzielę z rywalem, tak jak trzech innych naszych reprezentantów, tylko raz. - Dobra robota, ale nie mogło być inaczej, bo mamy fantastyczną kadrę i nie na teraz, a na lata - podsumował kapitan gorzowskiej i polskiej drużyny. - Kibice też byli świetni. Uwielbiam takie pełne, biało-czerwone, głośne stadiony. Dziś czułem się podwójnie wyjątkowo, bo wielki żużel wjechał do miasta, z którym od kilku lat jestem mocno związany. Teraz wszyscy ruszamy do Danii. Będzie ostra walka, ale zrobimy wszystko, aby zabrać złote medale do kraju.
WYNIKI:
1. Polska - 68 pkt (awans do finału): Jarosław Hampel 14 (2,3,3,3,3), Rune Holta 14 (3,3,2,3,3), Tomasz Gollob 14 (3,3,2,3,3), Adrian Miedziński 12 (2,3,3,1,3), Janusz Kołodziej 14 (3,2,3,3,3).
2. Dania - 45 pkt (awans do barażu): Kenneth Bjerre 10 (3,0,2+2,1,2), Niels K. Iversen 7 (1,1,2,2,1), Hans Andersen 10 (2,1,2,3,2), Nicolai Klindt 7 (3,0,1,2,1), Bjarne Pedersen 11 (2,2,3,2,2).
3. Rosja - 31 pkt (awans do barażu): Artiom Łaguta 8 (1,3,3,0,1), Renat Gafurow 7 (2,1,1,2,1), Grigorij Łaguta 4 (1,0,0,1,1), Denis Gizatullin 4 (1,1,w,1,1), Roman Poważny 8 (1,2,1,2,2).
4. Czechy - 8 pkt: Lukas Dryml 2 (w,1,1,0,d,0), Ales Dryml 2 (0,2,0,0,0), Martin Malek 0 (0,0,0,-,0), Zdenek Simota 0 (0,0,0,0,0), Matej Kus 4 (0,2,1,1,0).
- 24 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
21 głosów
-
W Gorzowie Wlkp wygrała wielka polska [zdjęcia]
strain
25.07.10, 20:10
Ale sport, który u nas (regiony żużlowe) jest bardzo popularny, w którym mamy sukcesy i historię.»
-
W gorzowie wygrała wielka polska [wideo, fotore...
aaadddaaammm158
25.07.10, 22:22
Na promocji zabrakło Disco Polo »
Najczęściej czytane24 htydzień





więcej zdjęć