Z Zagarem, czy nie i tak w Lesznie będzie piekielnie trudno

Ireneusz Klimczak
31.07.2010 , aktualizacja: 31.07.2010 15:59
A A A Drukuj
Unia u siebie jest niedościgniona, gorzowianie bardzo osłabieni - wyjątkowo na zwycięstwo Stali raczej stawiać nie warto. Nasi pojadą bez presji i będą oczekiwać na rywala w ćwierćfinale play-off.
Caelum Stal Gorzów - Unia Leszno
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Caelum Stal Gorzów - Unia Leszno
SERWISY
Nicki Pedersen, Przemysław Pawlicki, do tego niepewny Matej Zagar Lista strat Caelum Stali przed ostatnią kolejką sezonu zasadniczego jest naprawdę wyjątkowo dotkliwa. - Kroczyliśmy od zwycięstwa do zwycięstwa, ale na koniec trochę nam się to wszystko posypało - przyznał prezes naszego klubu Władysław Komarnicki. - Z dwojga złego, jeśli już musiało to lepiej, że teraz, a nie na najważniejsze spotkania sezonu. 15 sierpnia powinniśmy znów być zwarci i gotowi do walki o realizację naszych tegorocznych ligowych planów.

Pedersen nie ściga się od kilkunastu dni, ale 14 sierpnia na pewno pojawi się na Grand Prix w szwedzkiej Malilli, a dzień później założy żółto-niebieski kevlar. Cały czas jest w kontakcie z trenerem Czesławem Czernickim, ma trenować na naszym stadionie. Zapowiada, że wróci odpowiednio przygotowany i w bojowym nastroju. Brak w składzie Stali Pawlickiego to wynik umowy pomiędzy Gorzowem i Lesznem. Jeśli jednak obie drużyny ponownie wpadną na siebie w play-off to występ tego juniora w naszej ekipie będzie już możliwy.

Z dużej chmury i na szczęście mały deszcz - to powiedzenie najlepiej pasuje do urazu Zagara. Pierwsze diagnozy mówiły o złamaniu nadgarstka, na szczęście nie potwierdziły się. Słoweniec ostatni tydzień spędził w Gorzowie i gonił czas, współpracując z fizjoterapeutą Jerzym Buczakiem. Udało się. Zagar znów kręcił próbne kółka na torze. Sam ma podjąć decyzję, czy wystartuje w Lesznie. Za Mateja nie może być stosowane zastępstwo zawodnika, bo nie ma go wśród czterech czołowych żużlowców Stali, wyznaczonych na ostatnie mecze w fazie zasadniczej. - Osobiście chciałbym pojechać na to spotkanie, ostatnio szło mi zupełnie nieźle, a więc takie otrzaskanie z silnym rywalem, bardzo by się przydało - powiedział Zagar. - Zobaczymy jednak jak zareaguje ręka na kolejne jazdy. Trochę boli, ale płakał nie będę. Wyjeżdżając z parkingu myśli się o walce, a nie o dolegliwościach.

Unia w tym sezonie na swoim torze jest niesamowita. Falubazowi Zielona Góra i Unii Tarnów udało się w Lesznie uzbierać zaledwie 32 pkt. Pozostali ekstraligowcy przegrywali tam jeszcze wyżej! Gdybyśmy byli w pełnym składzie, na pewno bardziej liczylibyśmy na zakończenie pięknej serii rywala przez stalowców i skuteczną obronę pierwszej pozycji w tabeli. W obecnej sytuacji obowiązuje hasło: pokażmy się z jak najlepszej strony i wygrajmy co się da. Te obserwacje i zdobycze na pewno mogą zaprocentować w play-off (15 i 22 sierpnia). Z kim tam pojedziemy? To też rozstrzygnie się w niedzielę - na zwycięzcę sezonu zasadniczego czeka Tarnów, z drugiego miejsca trafimy na Unibax Toruń lub Falubaz.

UNIA LESZNO CAELUM STAL GORZÓW

niedziela - godz. 17, transmisja w TVP Sport, stadion im. Alfreda Smoczyka przy ul. Strzeleckiej 7 w Lesznie.

bilety: 36 i 25 zł.

Caelum Stal: 1. Tomasz Gapiński, 2. Zbigniew Suchecki, 3. Matej Zagar, 4. David Ruud, 5. Tomasz Gollob, 6. Paweł Zmarzlik, 7. Łukasz Cyran.

Unia L.: 9. Jarosław Hampel, 10. Troy Batchelor, 11. Janusz Kołodziej, 12. Damian Baliński, 13. Leigh Adams, 14. Jurica Pavlić, 15. Sławomir Musielak.



Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Dołącz do nas na Facebooku