Falubaz jedzie o medale. A my na wakacje... Znowu! [WIDEO]
22.08.2010
, aktualizacja: 23.08.2010 13:24
Zielonogórski Falubaz wygrał w Gorzowie 46:43 i będzie się bił o medale w ekstralidze żużlowej. Stali nie pomógł fantastyczny Tomasz Gollob, zwycięzca sześciu wyścigów
ZOBACZ TAKŻE
- Jaka przyszłość gorzowskiej Stali: kosmetyka czy rewolucja? Jak myślicie? (26-08-10, 09:00)
- Komarnicki jest zmęczony, ale ma imprezę do zrobienia (24-08-10, 16:59)
- Żółto-niebieska rozpacz na torze, który pasował gościom (24-08-10, 09:16)
- Stal znów wysłana na niechciane wakacje (22-08-10, 20:51)
- Prezydent Jędrzejczak, prezes Dowhan, Karolak z Maroka... Na kogo stawiają w derbach? (20-08-10, 17:20)
- Derby inne niż zwykle, z wyścigami o wszystko (20-08-10, 16:21)
SERWISY
Sprawdź, jak punktowali żużlowcy z Gorzowa i Zielonej Góry
Zielonogórzanie mają ostatnio patent na gorzowian. Wygrali aż 11 z 14 ostatnich pojedynków derbowych. Pokonali Stal nawet w sezonie, w którym gorzowianie byli zdecydowanie lepsi. Jak burza przeszli przez fazę zasadniczą, zakończyli ją na drugim miejscu i już marzyli o walce w finale. Nic z tego, Falubaz po słabym początku sezonu rozkręcał się z każdym meczem i w końcu dobił ranną - osłabioną brakiem Nickiego Pedersena - zwierzynę z Gorzowa.
Budowana za blisko 23 mln zł Stal trzeci rok z rzędu skończyła ligę już w sierpniu. I podobnie jak przed rokiem na "wakacje" wysłał gorzowian właśnie Falubaz.
Stal wygra, tylko ile?
Przed niedzielnym meczem optymistami byli... wszyscy. Marek Hućko, były żużlowiec gorzowskiej Stali, który na meczach w Gorzowie wspiera kapitana Tomasza Golloba, obstawiał zwycięstwo gospodarzy. - Może być pięć punktów przewagi [przed tygodniem w Zielonej Górze Falubaz wypracował czteropunktową nadwyżkę, wygrał 47:43 - przyp. red.]. Gdy tak się skończy, będziemy w siódmym niebie - przekonywał Hućko.
Na gospodarzy stawiał też gorzowianin Krzysztof Cegielski, ekspert TVP Sport: - Czuję, że Stal wygra ośmioma punktami - mówił były żużlowiec.
Mocno wierzyli w swoich zawodników gorzowscy kibice. W niedzielę na trybunach dominował kolor żółty, naprawdę trudno było spotkać kibica Stali w bluzce innego koloru. W żółtej koszulce przyjechał na Śląską także Marcin Skiba, jeden ze sponsorów Stali. - Namówiłem nawet żonę Kasię, żeby ubrała się na żółto - uśmiechał się.
Zielonogórzanie przed meczem nie pękali: - Wszystko wiemy o waszym torze. Ostatnie dwa dni treningów mamy nagrane z ukrytej kamery, a w waszym parkingu założyliśmy podsłuch. Nic nas nie zaskoczy - żartowali działacze z południa.
W zielonogórskim boksie pojawiła się ogromna skrzynka. - To na pewno nie są szampany - prostował prezes Falubazu Robert Dowhan. - One strzelają po finale. W skrzynce jest lód dla zawodników. Jest gorąco, spodziewamy się ostrego pojedynku. Przyda się na pewno - mówił Dowhan.
Wielka walka i szczęśliwy Falubaz
Na stadionie w Gorzowie gorąco było już na długo przed pierwszym wyścigiem. Fani z Gorzowa i Zielonej Góry licytowali się na klubowe przyśpiewki. Na jednym z gorzowskich sektorów zawisł transparent "Myszy płaczą, Dowhan wyje, Żyto znowu się napije". Podczas prezentacji kibice z Gorzowa na całej górnej trybunie trzymali złote, a na dolnej - niebieskie sreberka z ułożonym napisem KS STAL. Wyglądało to niezwykle efektownie.
Na torze też było efektownie. Nie brakowało zażartej walki. Gorzowianie zaczęli od zwycięstwa w biegu juniorskim, co w tym sezonie zdarzało im się naprawdę rzadko. Później nie mogli jednak zbudować przewagi, na którą mocno liczyli fani Stali. Długo prowadzili tylko dwoma punktami. Żużlowcy z Gorzowa wolniej od zielonogórzan wyjeżdżali ze startu. Kibiców zawodził Tomasz Gapiński, który aż trzy razy przyjeżdżał na ostatniej pozycji. Bez iskry jeździł Zagar. Stalowcy mogli liczyć praktycznie tylko na kapitana Tomasza Golloba (zdobył komplet 18 pkt). Żużlowcy Falubazu punktowali równo, nie mieli luk w składzie. Spokojnie kontrolowali wynik na granicy remisu. A po 13. biegu, w którym gorzowianie mieli wielkiego pecha (przegrali 0:5 po upadku Zagara i defekcie motocykla Przemysława Pawlickiego), stało się jasne, że to goście z południa awansują do półfinału.
Polecamy: Zobacz zdjęcia z derbów
Kibice z Zielonej Góry zaśpiewali do prezesa Stali: "Władek fujaro, dlaczego palisz cygaro?"
A Władysław Komarnicki nie rozmawiał z dziennikarzami. Wsiadł do auta i odjechał.
Nagranie pochodzi z oficjalnego serwisu Stali Gorzów
- 22 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
16 głosów
-
Falubaz jedzie o medale. A my na wakacje... Znowu!
carlitos
22.08.10, 21:51
Piękny mecz. Żałuję że nie byłem dzisiaj na Śląskiej i mecz oglądałem tylko w TV. Falubaz wygrał, bo miał drużynę. Gorzów to praktycznie Gollob i Pawliki. Reszta to nadaje się do zwolnienia.»
Najczęściej czytane24 htydzień




