Jak jedna akcja zniweczyła cały wysiłek GKP
15.03.2010
, aktualizacja: 15.03.2010 08:23
Piłkarze GKP Gorzów w Zabrzu długo grali na remis z Górnikiem. Na 10 minut przed końcem niedzielnego spotkania faworyt w końcu wbił im gola. Szkoda, bo punkt znów uciekł w końcówce.
ZOBACZ TAKŻE
- 22 razy z rzędu naszych koszykarek i koniec (15-03-10, 08:12)
- Piłka ręczna: Wygrana, a do tego lider gra naprawdę fajnie (15-03-10, 08:03)
- Koszykówka: Sreberka raz w kolorze brąz (15-03-10, 07:55)
- Dla lubuskich cyklistów oferta nie do zajechania! (19-03-10, 19:43)
- Bracia to mistrzowie? Nie, recydywiści (12-03-10, 21:26)
- GKP jedzie do ostatnich, którzy nie chcą być całkiem przegrani (26-03-10, 18:26)
- Co będzie, jeśli GKP nie wygra w sobotę? Będzie gorąco (19-03-10, 10:22)
- Koszykówka: W środę o nic, w sobotę o wszystko (16-03-10, 11:25)
- Koszykarki wygrywają w Gdyni! To dobra wróżba przed play-off (17-03-10, 16:15)
- Szczęście w GKP znalezione ponad murem. Wygraliśmy z Łęczną! [ZDJĘCIA] (22-03-10, 09:53)
SERWISY
Lepiej nam się gra w otwarte karty - tak na kilkadziesiąt minut przed meczem w Zabrzu trener GKP Adam Topolski tłumaczył, dlaczego w pierwszej jedenastce wystawił aż czterech (!) nominalnych napastników. W ataku zaczęli niedzielne spotkanie Sebastian Janusiński i Michał Ilków-Gołąb. Na ich plecach zagrał Emil Drozdowicz. Do środkowej linii zawędrował też Mateusz Piątkowski. Zagrał jako... defensywny pomocnik.
W porównaniu z meczem ze Zniczem Pruszków w środku pola ostał się tylko Adrian Łuszkiewicz. Za takim ryzykownym ustawieniem stała przede wszystkim konieczność - ze składu za kartki wypadli trzej pomocnicy: Artur Andruszczak, Brain Obem i Grzegorz Wan.
Niedzielny mecz GKP w Zabrzu piękny nie był. Walka. Szybkie jak na polskie warunki tempo. Ale też dużo - typowo polskiej - niedokładności. Górnik wygrać musiał, bo wiosnę zaczął niemrawo od bezbramkowego remisu z GKS Katowice. I to właśnie gospodarze dłużej byli przy piłce, ostrzej faulowali i częściej strzelali. Ich akcje były jednak przejrzyste, a strzały głównie niegroźne.
Gorzowianie w Zabrzu nie bawili się w Barcelonę. Dużo w poczynaniach naszych piłkarzy było spokoju. Nie zamurowali się, ale przyczaili. Czekali na okazje do kontry i stałe fragmenty gry. I w pierwszej połowie ten plan przełożył się na dwie szanse na gola. Najpierw w 27. min groźnie było po rzucie rożnym, później w 42. min po szybkiej kontrze. Okazji nie wykorzystał Janusiński.
Fani gwizdali. Górnicy się denerwowali: - Nie możemy grać jak amatorzy. GKP to nie jest głupi zespół - mówił po pierwszej połowie kapitan Górnika Adam Banaś.
Po przerwie piłkarze GKP robili swoje. W 56. min groźnie strzelał Łukasz Białożyt, dobijał Łuszkiewicz. Zatrzymał ich bramkarz Sebastian Nowak. Superokazję miał w 64. min Białożyt, strzelał tuż nad poprzeczką. Słaby Górnik przełamał się w 80. min. W pole karne wbiegł Konrad Cebula i strzelił zwycięskiego gola do spółki z interweniującym Krzysztofem Ziemniakiem.
GÓRNIK ZABRZE - GKP GORZÓW 1:0 (0:0)
BRAMKA: Cebula (80.)
Górnik: Nowak - Bonin, Banaś, Pazdan, Marciniak - Cebula (83. min Danch), Strąk (64. min Zahorski), Przybylski, Szczot - Pitry (57. min Besta), Wodecki.
GKP: Janicki - Ziemniak, Truszczyński, Grocholski, Topolski (85. min Wojciechowski) - Łuszkiewicz Ż , Piątkowski, Drozdowicz, Kaczorowski (46. min Białożyt) - Janusiński, Ilków-Gołąb (60. min Machaj).
WYNIKI Z 21. KOLEJKI:
Górnik Zabrze - GKP Gorzów 1:0, Dolcan Ząbki - Motor Lublin 0:1, Warta Poznań - Widzew Łódź 0:2, ŁKS Łódź - KSZO Ostrowiec 1:0, Górnik Łęczna - GKS Katowice 1:0, Znicz Pruszków - Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:1, Pogoń Szczecin - Flota Świnoujście 0:0, MKS Kluczbork - Sandecja Nowy Sącz 1:1. Mecz Stal Stalowa Wola - Wisła Płock został przełożony z powodu złych warunków atmosferycznych.
I LIGA PIŁKARSKA
Pierwsza i druga drużyna awansują do ekstraklasy, a cztery ostatnie zespoły spadną do II ligi.
W porównaniu z meczem ze Zniczem Pruszków w środku pola ostał się tylko Adrian Łuszkiewicz. Za takim ryzykownym ustawieniem stała przede wszystkim konieczność - ze składu za kartki wypadli trzej pomocnicy: Artur Andruszczak, Brain Obem i Grzegorz Wan.
Niedzielny mecz GKP w Zabrzu piękny nie był. Walka. Szybkie jak na polskie warunki tempo. Ale też dużo - typowo polskiej - niedokładności. Górnik wygrać musiał, bo wiosnę zaczął niemrawo od bezbramkowego remisu z GKS Katowice. I to właśnie gospodarze dłużej byli przy piłce, ostrzej faulowali i częściej strzelali. Ich akcje były jednak przejrzyste, a strzały głównie niegroźne.
Gorzowianie w Zabrzu nie bawili się w Barcelonę. Dużo w poczynaniach naszych piłkarzy było spokoju. Nie zamurowali się, ale przyczaili. Czekali na okazje do kontry i stałe fragmenty gry. I w pierwszej połowie ten plan przełożył się na dwie szanse na gola. Najpierw w 27. min groźnie było po rzucie rożnym, później w 42. min po szybkiej kontrze. Okazji nie wykorzystał Janusiński.
Fani gwizdali. Górnicy się denerwowali: - Nie możemy grać jak amatorzy. GKP to nie jest głupi zespół - mówił po pierwszej połowie kapitan Górnika Adam Banaś.
Po przerwie piłkarze GKP robili swoje. W 56. min groźnie strzelał Łukasz Białożyt, dobijał Łuszkiewicz. Zatrzymał ich bramkarz Sebastian Nowak. Superokazję miał w 64. min Białożyt, strzelał tuż nad poprzeczką. Słaby Górnik przełamał się w 80. min. W pole karne wbiegł Konrad Cebula i strzelił zwycięskiego gola do spółki z interweniującym Krzysztofem Ziemniakiem.
GÓRNIK ZABRZE - GKP GORZÓW 1:0 (0:0)
BRAMKA: Cebula (80.)
Górnik: Nowak - Bonin, Banaś, Pazdan, Marciniak - Cebula (83. min Danch), Strąk (64. min Zahorski), Przybylski, Szczot - Pitry (57. min Besta), Wodecki.
GKP: Janicki - Ziemniak, Truszczyński, Grocholski, Topolski (85. min Wojciechowski) - Łuszkiewicz Ż , Piątkowski, Drozdowicz, Kaczorowski (46. min Białożyt) - Janusiński, Ilków-Gołąb (60. min Machaj).
WYNIKI Z 21. KOLEJKI:
Górnik Zabrze - GKP Gorzów 1:0, Dolcan Ząbki - Motor Lublin 0:1, Warta Poznań - Widzew Łódź 0:2, ŁKS Łódź - KSZO Ostrowiec 1:0, Górnik Łęczna - GKS Katowice 1:0, Znicz Pruszków - Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:1, Pogoń Szczecin - Flota Świnoujście 0:0, MKS Kluczbork - Sandecja Nowy Sącz 1:1. Mecz Stal Stalowa Wola - Wisła Płock został przełożony z powodu złych warunków atmosferycznych.
I LIGA PIŁKARSKA
| 1. Widzew Łódź | 21 | 47 | 34:9 |
| 2. ŁKS Łódź | 21 | 37 | 34:27 |
| 3. Pogoń Szczecin | 21 | 37 | 29:17 |
| 4. Górnik Zabrze | 21 | 35 | 23:17 |
| 5. Sandecja Nowy Sącz | 21 | 35 | 34:24 |
| 6. Warta Poznań | 21 | 32 | 33:23 |
| 7. GKS Katowice | 21 | 31 | 31:24 |
| 8. Dolcan Ząbki | 21 | 31 | 28:23 |
| 9. Flota Świnoujście | 20 | 31 | 23:17 |
| 10. KSZO Ostrowiec | 21 | 28 | 21:31 |
| 11. Podbeskidzie Bielsko-Biała | 21 | 26 | 29:28 |
| 12. GKP Gorzów | 21 | 26 | 18:20 |
| 13. Górnik Łęczna | 21 | 25 | 26:34 |
| 14. Wisła Płock | 20 | 21 | 25:29 |
| 15. MKS Kluczbork | 20 | 21 | 18:24 |
| 16. Znicz Pruszków | 21 | 19 | 17:34 |
| 17. Motor Lublin | 21 | 13 | 16:39 |
| 18. Stal Stalowa Wola | 20 | 10 | 17:36 |
Pierwsza i druga drużyna awansują do ekstraklasy, a cztery ostatnie zespoły spadną do II ligi.
- 4 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień






więcej zdjęć