Jest piękne otwarcie naszych koszykarek! W środę o 18 drugi półfinał w Gorzowie
31.03.2010
, aktualizacja: 31.03.2010 09:39
Po twardym boju, w którym obie drużyny miały coś do powiedzenia, KSSSE AZS PWSZ wygrywa z CCC Polkowice 81:70. Drugi mecz półfinałowej serii w środę o godz. 18, także w Gorzowie.
ZOBACZ TAKŻE
- Koszykarska seria o finał. Jak długo to jeszcze potrwa? (02-04-10, 10:43)
- Stęsknione za graniem koszykarki dziś jadą do Polkowic (19-04-10, 09:19)
- Nowy termin półfinału: w Polkowicach zagrają w poniedziałek (14-04-10, 09:36)
- Grają koszykarki: Skończmy z CCC już w sobotę! (09-04-10, 11:06)
- Długie lata bez braci na trasach (31-03-10, 20:41)
- Zaczynamy koszykarski półfinał! Trzy razy ograć CCC (30-03-10, 10:21)
- Pierwszą rundę koszykarki mają już z głowy. Teraz czas na wielką grę! (24-03-10, 18:59)
- Ostatni raz koszykarki KSSSE AZS PWSZ wygrywają tak łatwo? [ZDJĘCIA] (22-03-10, 09:59)
- Koszykarki wygrywają w Gdyni! To dobra wróżba przed play-off (17-03-10, 16:15)
- Będziemy się żegnać! Koszykarki o jeden krok od finału (01-04-10, 11:05)
SERWISY
CCC bez poważnie kontuzjowanej Nadii Parker, gorzowianki już z Katarzyną Dźwigalską i to od razu w wyjściowej piątce. Nasze koszykarki rozgrywają pierwszą akcję, Dźwigalska podaje do Justyny Żurowskiej i po 3 s wygrywamy 3:0.
Od razu oglądaliśmy odjazd gospodyń? Wcale nie. Wiadomo było, że Polkowice rzucą na szalę wszystkie swoje umiejętności właśnie w pierwszym pojedynku. W półfinałowym meczu otwarcia nasze rywalki prowadziły jednak tylko raz - w 2. min 4:3. Dalej KSSSE AZS PWSZ minutę po minucie starał się budować swoją przewagę. W pierwszej kwarcie wymusiliśmy na CCC aż siedem strat, trafiliśmy wszystkie trzy rzuty za 3 pkt (6/11 do przerwy). To właśnie przede wszystkim dzięki celnym próbom dystansowym - najlepsza metoda na rozbicie polkowickiej strefy - oraz znakomitej koncentracji na linii rzutów osobistych - 12 trafień na 13 prób - do przerwy wygrywaliśmy 44:34. Rywalkom nie pomógł szalony zryw mierzącej zaledwie 157 cm Shannon Bobbitt - w krótkim czasie zdobyła 6 pkt. Polkowiczanki miały też duże zmartwienie - już po 18. min spotkania cztery przewinienia na swoim koncie miała kluczowa zawodniczka CCC Natalia Trofimowa, która od niedawna występuje w naszej lidze z polskim obywatelstwem.
Fragment po przerwie przegraliśmy 2:6, ale za chwilę prowadziliśmy już 55:42. Wtedy dwie "trójki" trafiła Małgorzata Babicka, jedną Bobbitt i jeszcze 2 pkt dała CCC Amisha Carter. Przewaga KSSSE AZS PWSZ topnieje do zaledwie dwóch "oczek". Gospodynie zbierają się. Przegrywamy kwartę, ale nie mecz. 14 z 16 swoich punktów w drugiej połowie rzuciła Nicky Anosike. Nasza środkowa dodała do tego 6 zbiórek i 4 asysty. W czwartej kwarcie za faule Polkowice najpierw tracą Darię Mieloszyńską, a potem Trofimową. Na boisko zaczynają wchodzić rezerwy CCC, a rewelacyjna publiczność w hali PWSZ fetuje! Do awansu do wielkiego finału gorzowiankom brakuje jeszcze dwóch zwycięstw
Trenerzy o meczu:
Dariusz Maciejewski
KSSSE AZS PWSZ
Jest tylko jeden zero i z takim nastawieniem musimy przystąpić do drugiego spotkania, które na pewno nie będzie łatwiejsze. Polkowice zawsze były zespołem walczącym i znów pokazały swój charakter. Czeka nas pracowita noc, ale mam nadzieję, że zaprocentuje drugim, tak ważnym naszym zwycięstwem.
Krzysztof Koziorowicz
CCC Polkowice
Choć od wielkiej walki z Wisłą Kraków minęły zaledwie trzy dni, podjęliśmy rękawicę rzuconą przez gorzowianki. Dwa razy dogoniliśmy gospodynie, ale trochę zabrakło sił. Akademiczki dysponowały też większą siłą pod koszami. Gratuluję dziewczynom dobrego meczu. Mam nadzieję, że w kolejnym spotkaniu wyrównamy stan rywalizacji choć czasu na regenerację jest niewiele.
KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - CCC POLKOWICE 81:70
KWARTY: 25:19, 19:15, 20:25, 17:11.
Stan rywalizacji do trzech zwycięstw: 1-0
KSSSE AZS PWSZ: Anosike 16, Sapowa 14 (2x3), Żurowska 13 (2), Spencer 12 (2), Dźwigalska 3 (1) oraz Richards 10 (2), Kaczmarczyk 7, Dureika 6, Piekarska 0.
CCC: Bobbitt 18 (2x3), Carter 13, Jeziorna 11 (1), Mieloszyńska 9 (1), Trofimowa 2 oraz Babicka 14 (4), Bortelova 3 (1), Pietrzak 0, Rozwadowska 0, Paździerska 0.
Kolejne mecze: w środę 11 marca o godz. 18 w Gorzowie, w sobotę 10 kwietnia w Polkowicach, ewentualnie w niedzielę 11 kwietnia w Polkowicach, ewentualnie w środę 14 kwietnia w Gorzowie.
Od razu oglądaliśmy odjazd gospodyń? Wcale nie. Wiadomo było, że Polkowice rzucą na szalę wszystkie swoje umiejętności właśnie w pierwszym pojedynku. W półfinałowym meczu otwarcia nasze rywalki prowadziły jednak tylko raz - w 2. min 4:3. Dalej KSSSE AZS PWSZ minutę po minucie starał się budować swoją przewagę. W pierwszej kwarcie wymusiliśmy na CCC aż siedem strat, trafiliśmy wszystkie trzy rzuty za 3 pkt (6/11 do przerwy). To właśnie przede wszystkim dzięki celnym próbom dystansowym - najlepsza metoda na rozbicie polkowickiej strefy - oraz znakomitej koncentracji na linii rzutów osobistych - 12 trafień na 13 prób - do przerwy wygrywaliśmy 44:34. Rywalkom nie pomógł szalony zryw mierzącej zaledwie 157 cm Shannon Bobbitt - w krótkim czasie zdobyła 6 pkt. Polkowiczanki miały też duże zmartwienie - już po 18. min spotkania cztery przewinienia na swoim koncie miała kluczowa zawodniczka CCC Natalia Trofimowa, która od niedawna występuje w naszej lidze z polskim obywatelstwem.
Fragment po przerwie przegraliśmy 2:6, ale za chwilę prowadziliśmy już 55:42. Wtedy dwie "trójki" trafiła Małgorzata Babicka, jedną Bobbitt i jeszcze 2 pkt dała CCC Amisha Carter. Przewaga KSSSE AZS PWSZ topnieje do zaledwie dwóch "oczek". Gospodynie zbierają się. Przegrywamy kwartę, ale nie mecz. 14 z 16 swoich punktów w drugiej połowie rzuciła Nicky Anosike. Nasza środkowa dodała do tego 6 zbiórek i 4 asysty. W czwartej kwarcie za faule Polkowice najpierw tracą Darię Mieloszyńską, a potem Trofimową. Na boisko zaczynają wchodzić rezerwy CCC, a rewelacyjna publiczność w hali PWSZ fetuje! Do awansu do wielkiego finału gorzowiankom brakuje jeszcze dwóch zwycięstw
Trenerzy o meczu:
Dariusz Maciejewski
KSSSE AZS PWSZ
Jest tylko jeden zero i z takim nastawieniem musimy przystąpić do drugiego spotkania, które na pewno nie będzie łatwiejsze. Polkowice zawsze były zespołem walczącym i znów pokazały swój charakter. Czeka nas pracowita noc, ale mam nadzieję, że zaprocentuje drugim, tak ważnym naszym zwycięstwem.
Krzysztof Koziorowicz
CCC Polkowice
Choć od wielkiej walki z Wisłą Kraków minęły zaledwie trzy dni, podjęliśmy rękawicę rzuconą przez gorzowianki. Dwa razy dogoniliśmy gospodynie, ale trochę zabrakło sił. Akademiczki dysponowały też większą siłą pod koszami. Gratuluję dziewczynom dobrego meczu. Mam nadzieję, że w kolejnym spotkaniu wyrównamy stan rywalizacji choć czasu na regenerację jest niewiele.
KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - CCC POLKOWICE 81:70
KWARTY: 25:19, 19:15, 20:25, 17:11.
Stan rywalizacji do trzech zwycięstw: 1-0
KSSSE AZS PWSZ: Anosike 16, Sapowa 14 (2x3), Żurowska 13 (2), Spencer 12 (2), Dźwigalska 3 (1) oraz Richards 10 (2), Kaczmarczyk 7, Dureika 6, Piekarska 0.
CCC: Bobbitt 18 (2x3), Carter 13, Jeziorna 11 (1), Mieloszyńska 9 (1), Trofimowa 2 oraz Babicka 14 (4), Bortelova 3 (1), Pietrzak 0, Rozwadowska 0, Paździerska 0.
Kolejne mecze: w środę 11 marca o godz. 18 w Gorzowie, w sobotę 10 kwietnia w Polkowicach, ewentualnie w niedzielę 11 kwietnia w Polkowicach, ewentualnie w środę 14 kwietnia w Gorzowie.
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień








więcej zdjęć