Na wiosnę zobaczymy zmieniony Stilon. Mocniejszy. W sobotę kolejny sparing

Ireneusz Klimczak
10.02.2012 , aktualizacja: 10.02.2012 20:26
A A A Drukuj
Miesiąc przed startem czwartoligowej rywalizacji gorzowianie powoli zaczynają wkraczać w ostatni etap przygotowań. Krystalizuje się również jedenastka, która ma znacznie poprawić nasze miejsce w tabeli, obecnie szóste od końca w 16-zespołowej lidze.
Maciej Truszczyński w barwach gorzowskiego klubu jeszcze w pierwszej lidze
Fot. Daniel Adamski/AG
Maciej Truszczyński w barwach gorzowskiego klubu jeszcze w pierwszej lidze
SERWISY
Artur Andruszczak, Maciej Truszczyński... Nie tak dawno w ten sposób zaczynaliśmy wymieniać skład gorzowskiej drużyny jeszcze w pierwszej lidze. W tym tygodniu obu mogliśmy spotkać na treningu Stilonu. Jak to możliwe? Pierwszy z naszych wychowanków od kilku miesięcy pracuje z młodzieżą, a na wiosnę zdecydował się również pomóc seniorskiej jedenastce. "Trucha" postanowił zjechać w swoje rodzinne strony, już prawdopodobnie na stałe i właśnie te plany wciela w czyn. Też zagra dla Gorzowa? Na razie w tej sprawie nie za żadnych konkretów, piłkarz chciałby tylko znów się regularnie poruszać. Jeśli jednak faktycznie znów swoje życie osobiste na dłużej zwiąże z naszym miastem, a nie wpłynie do niego jakaś atrakcyjna piłkarska oferta z innego klubu, to kto wie... - To nie są jedyni ludzie ze Stilonem w sercu, którzy w luźnych rozmowach poruszali temat ewentualnej pomocy naszej drużynie - mówił wiceprezes klubu Jacek Ziemecki. - Przede wszystkim musimy jednak każdego dnia mierzyć siły na zamiary. Wytrwać. Krok po kroczku na miarę naszych możliwości budować prestiż gorzowskiego klubu.

Pewne jest, że oprócz Andruszczaka, sporym wzmocnieniem powinien być bramkarz Mirosław Dębiec. Kolejne, zapięte na ostatni guzik transfery Stilonu to pozyskanie napastnika Jakuba Ryżyka i wypożyczenie z MKP Gorzów młodego pomocnika Łukasza Antkowiaka. I jakichś kolejnych, rewolucyjnych ruchów nie należy już się spodziewać, bo trener Tomasz Jeż pozytywnie wypowiadał się o kadrze, którą zastał w klubie. Dlatego najważniejsze było poprawienie jakości w bramce i stworzenie znacznie większych możliwości ofensywnych. Kolejną opcją w ataku powinien być jeszcze Rafał Cipiński, który ostatnio grał amatorsko w Niemczech. - Co chcielibyśmy osiągnąć? Cel jest ciągle ten sam, powalczyć w następnym sezonie o awans do trzeciej ligi - stwierdził wiceprezes Ziemecki. - Temu służą już obecne, zimowe ruchy, wynikające z jesiennych doświadczeń, pierwszej sportowej lekcji w nowym klubie. Wierzę, że wiosną ostro ruszymy w górę tabeli, aby nabrać pewności, że nasze plany o marszu do jeszcze bardziej prestiżowych rozgrywek nie są na wyrost.

W dotychczasowych grach sparingowych Stilon zremisował z czwartoligowym Łucznikiem w Strzelcach Krajeńskich 0:0 i przegrał z trzecioligową Polonią Leszno na sztucznym boisku w Międzyrzeczu 2:3. W sobotę o godz. 11 znów gorzowianie będą korzystali z gościnności międzyrzeczan, tym razem zmierzą się z miejscowym, trzecioligowym Orłem. Przykro, że nie ma szans, abyśmy stilonowców zobaczyli przed ligą w domu. Jedyne boisko na stadionie przy ul. Olimpijskiej po prostu trzeba oszczędzać, a w naszym mieście innej, dobrej płyty nie ma. O sztucznej trawie możemy sobie tylko pomarzyć, czasami ktoś obiecuje ją w formie kiełbasy wyborczej... - Najważniejsze, że gramy i te pojedynki są naprawdę niezwykle pożyteczne dla korygowania dalszych planów przygotowań - stwierdził trener Jeż. - Walcząc z przeciwnikiem piłkarze mają fajną odmianę. To jest jednak tylko inny, porządny trening. Z prawdziwymi meczami o stawkę ruszymy w marcu. Tam już nie może być eksperymentów i żadnej taryfy ulgowej.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Dołącz do nas na Facebooku