GKP niestety znów na remis
2009-05-14
, aktualizacja: 14.05.2009 09:53
Ależ żal, że kolejny mecz gorzowskich piłkarzy kończy się podziałem punktów, bo w starciu z silnym Pruszkowem byliśmy stroną przeważającą. Zatrzymał nas jednak bramkarz gości Adrian Bieniek.
ZOBACZ TAKŻE
- Trener Ślęzy Wrocław: Faworyt baraży jest tylko jeden. Mamy bilety na rewanż! (09-06-09, 09:24)
- Tu Piątkowski, tam Kowalski. To będzie piłkarski baraż z podtekstami (08-06-09, 10:43)
- W piątek o 17.30 GKP bój ostatni o baraż (04-06-09, 10:52)
- GKP blisko upragnionych baraży! (01-06-09, 10:43)
- GKP gra o wszystko: będziemy w "ogródku", czy... (29-05-09, 10:29)
- Aby zagrać w barażach GKP musi wygrać jeszcze dwa razy (28-05-09, 12:02)
- Trwa koszmar piłkarzy GKP (18-05-09, 11:26)
- Koniecznie nastrzelać w samo południe w Płocku (15-05-09, 10:13)
- Od nowego sezonu w Ekstraklasie i I lidze bez baraży! (12-05-09, 19:01)
- Broniszewski odszedł, za niego Topolski (29-04-09, 08:42)
- Prezes Komisarek apeluje: Trener musi odejść dla dobra GKP! (28-04-09, 10:36)
- Figa z obietnicy, GKP znów przegrywa (27-04-09, 11:10)
- GKP na najkrótszej drodze do spadku (23-04-09, 11:00)
- Dwa wielbłądy i nici z bezpieczeństwa GKP (20-04-09, 12:16)
SERWISY
W Gorzowie spotkały się dwa zespoły bijące się o baraże. Tyle, że Znicz Pruszków jest trzeci i może zagrać o ekstraklasę, a GKP marzy o 14. lub 13. pozycji, aby walczyć w dodatkowych spotkaniach o pozostanie w I lidze. Trener Adam Topolski od początku wystawił w bramce niedawnego banitę Dawida Dłoniaka (Jakub Hładowczak doznał kontuzji kolana i nie wystąpi do końca sezonu), a na rezerwie znalazł się junior Marek Zator. Na środku obrony pomocnik Szymon Sawala, w środku drugiej linii ofensywny Łukasz Maliszewski (Adrian Łuszkiewicz musiał pauzować za kartki), w napadzie ponownie trzech napastników - ustawienie ultraofensywne. - A czego mamy bronić - pytał retorycznie nasz szkoleniowiec. - Wiemy, gdzie jest i co znaczy Znicz, ale gramy w domu i musimy coś wreszcie wygrać, aby zacząć się liczyć w wyścigu o utrzymanie.
Pruszkowianie przyjechali do nas po trzech porażkach z rzędu. Włodarze Znicza ani myślą jednak wprowadzać jakiekolwiek zmiany. - Trener może Dariusz Kubicki może być pewny swojej posady - stwierdził prezes Marek Śliwiński. - Wpadliśmy w dołek, ale właśnie jedziemy do Gorzowa, znakomitego miejsca, aby się z niego wygrzebać.
Goście też więc myśleli o punktach, ale do przerwy nasi na niewiele im pozwalali. Między 6., a 11. min mieli aż pięć okazji, aby strzelić gola! Zupełnie nie było widać, że obie drużyny w tabeli I ligi dzieli aż 13. miejsc. Najbliżej szczęścia był Mouhamadou Traore, ale na jego drodze stawał bez dwóch zdań najlepszy zawodnik Znicza - bramkarz Adrian Bieniek. Senegalczyk kolejny raz mógł otworzyć wynik spotkania w 40. min. Super wyszedł do dośrodkowania w pole karne Josefa Petrika. W ostatniej chwili uprzedził go jeden z obrońców z Pruszkowa.
W przerwie Topolski zdecydował się na jedną zmianę. Za Damiana Szałasa na boisku pojawił się kolejny "ulubieniec" byłego trenera GKP Mieczysława Broniszewskiego - Paweł Kaczorowski. Gorzowianie zaatakowali z jeszcze większym animuszem. Emil Drozdowicz trzy razy bombardował bramkę Znicza - po kontrze, w ataku pozycyjnym i z rzutu wolnego. Za każdym razem bez zarzutu bronił Bieniek. Swoje szanse mieli też w końcu goście - w 65. min super uderzenie zza pola karnego Bartosza Osolińskiego w fantastyczny sposób obronił Dłoniak. Końcówka to znów kilka spięć pod bramką naszych przeciwników, następne pewne interwencje Bieńka - to on najbardziej zapracował na punkt Pruszkowa w Gorzowie - oraz akcja meczu Znicza, po której na szczęście nasi obrońcy wybili piłkę z linii bramkowej. Szkoda. Zespół GKP miał olbrzymią szansę, aby podnieść z boiska 3 pkt. Oby to zrobił w niedzielę w Płocku, bo wciąż jesteśmy w grze o utrzymanie w I lidze.
GKP GORZÓW - ZNICZ PRUSZKÓW 0:0
GKP: Dłoniak - Ziemniak, Truszczyński Ż, Sawala, Petrik - Cieciura, Maliszewski (73. min Ibrahim), Szałas (46. min Kaczorowski) - Piątkowski, Drozdowicz, Traore (81. min Kaczmarczyk).
Znicz: Bieniek - Aleksa, Klepczarek, Kokosiński, Januszewski - Kaczmarek (63. min Mikołaj Rybaczuk), Osoliński, Ekwueme, Samba Ba Ż (54. min Florian) - Feliksiak (82. min Maciej Rybaczuk), Chałas.
WYNIKI 30. KOLEJKI:
GKP Gorzów - Znicz Pruszków 0:0, Podbeskidzie Bielsko-Biała - Kmita Zabierzów 3:0 (walkower), Stal Stalowa Wola - GKS Jastrzębie 2:0, Widzew Łódź - Tur Turek 2:0, Górnik Łęczna - GKS Katowice 1:1, Dolcan Ząbki - Wisła Płock 1:0, Flota Świnoujście - Odra Opole 2:0, Zagłębie Lubin - Warta Poznań 1:2, Korona Kielce - Motor Lublin 3:0.
I LIGA PIŁKARSKA
Kmita wycofała się z rozgrywek i została przesunięta na ostatnie miejsce w tabeli. Pierwsza i druga drużyna awansuje bezpośrednio do ekstraklasy, trzecia zagra o awans w barażach. Cztery ostatnie zespoły spadną do II ligi, a piąta i szósta ekipa od końca wystąpi w barażach o utrzymanie.
Pruszkowianie przyjechali do nas po trzech porażkach z rzędu. Włodarze Znicza ani myślą jednak wprowadzać jakiekolwiek zmiany. - Trener może Dariusz Kubicki może być pewny swojej posady - stwierdził prezes Marek Śliwiński. - Wpadliśmy w dołek, ale właśnie jedziemy do Gorzowa, znakomitego miejsca, aby się z niego wygrzebać.
Goście też więc myśleli o punktach, ale do przerwy nasi na niewiele im pozwalali. Między 6., a 11. min mieli aż pięć okazji, aby strzelić gola! Zupełnie nie było widać, że obie drużyny w tabeli I ligi dzieli aż 13. miejsc. Najbliżej szczęścia był Mouhamadou Traore, ale na jego drodze stawał bez dwóch zdań najlepszy zawodnik Znicza - bramkarz Adrian Bieniek. Senegalczyk kolejny raz mógł otworzyć wynik spotkania w 40. min. Super wyszedł do dośrodkowania w pole karne Josefa Petrika. W ostatniej chwili uprzedził go jeden z obrońców z Pruszkowa.
W przerwie Topolski zdecydował się na jedną zmianę. Za Damiana Szałasa na boisku pojawił się kolejny "ulubieniec" byłego trenera GKP Mieczysława Broniszewskiego - Paweł Kaczorowski. Gorzowianie zaatakowali z jeszcze większym animuszem. Emil Drozdowicz trzy razy bombardował bramkę Znicza - po kontrze, w ataku pozycyjnym i z rzutu wolnego. Za każdym razem bez zarzutu bronił Bieniek. Swoje szanse mieli też w końcu goście - w 65. min super uderzenie zza pola karnego Bartosza Osolińskiego w fantastyczny sposób obronił Dłoniak. Końcówka to znów kilka spięć pod bramką naszych przeciwników, następne pewne interwencje Bieńka - to on najbardziej zapracował na punkt Pruszkowa w Gorzowie - oraz akcja meczu Znicza, po której na szczęście nasi obrońcy wybili piłkę z linii bramkowej. Szkoda. Zespół GKP miał olbrzymią szansę, aby podnieść z boiska 3 pkt. Oby to zrobił w niedzielę w Płocku, bo wciąż jesteśmy w grze o utrzymanie w I lidze.
GKP GORZÓW - ZNICZ PRUSZKÓW 0:0
GKP: Dłoniak - Ziemniak, Truszczyński Ż, Sawala, Petrik - Cieciura, Maliszewski (73. min Ibrahim), Szałas (46. min Kaczorowski) - Piątkowski, Drozdowicz, Traore (81. min Kaczmarczyk).
Znicz: Bieniek - Aleksa, Klepczarek, Kokosiński, Januszewski - Kaczmarek (63. min Mikołaj Rybaczuk), Osoliński, Ekwueme, Samba Ba Ż (54. min Florian) - Feliksiak (82. min Maciej Rybaczuk), Chałas.
WYNIKI 30. KOLEJKI:
GKP Gorzów - Znicz Pruszków 0:0, Podbeskidzie Bielsko-Biała - Kmita Zabierzów 3:0 (walkower), Stal Stalowa Wola - GKS Jastrzębie 2:0, Widzew Łódź - Tur Turek 2:0, Górnik Łęczna - GKS Katowice 1:1, Dolcan Ząbki - Wisła Płock 1:0, Flota Świnoujście - Odra Opole 2:0, Zagłębie Lubin - Warta Poznań 1:2, Korona Kielce - Motor Lublin 3:0.
I LIGA PIŁKARSKA
| 1. Widzew Łódź | 30 | 63 | 46:19 |
| 2. Zagłębie Lubin | 30 | 57 | 56:30 |
| 3. Znicz Pruszków | 30 | 54 | 43:23 |
| 4. Podbeskidzie Bielsko-Biała | 30 | 54 | 49:26 |
| 5. Korona Kielce | 30 | 52 | 45:32 |
| 6. Flota Świnoujście | 30 | 52 | 38:28 |
| 7. Górnik Łęczna | 30 | 47 | 41:35 |
| 8. Warta Poznań | 30 | 43 | 40:39 |
| 9. Dolcan Ząbki | 30 | 42 | 32:30 |
| 10. Wisła Płock | 30 | 39 | 38:40 |
| 11. Stal Stalowa Wola | 30 | 38 | 31:32 |
| 12. GKS Jastrzębie | 30 | 34 | 29:45 |
| 13. GKS Katowice | 30 | 34 | 32:40 |
| 14. Motor Lublin | 30 | 31 | 18:25 |
| 15. Tur Turek | 30 | 27 | 25:42 |
| 16. GKP Gorzów | 30 | 27 | 27:48 |
| 17. Odra Opole | 30 | 24 | 21:43 |
| 18. Kmita Zabierzów | 30 | 21 | 11:45 |
Kmita wycofała się z rozgrywek i została przesunięta na ostatnie miejsce w tabeli. Pierwsza i druga drużyna awansuje bezpośrednio do ekstraklasy, trzecia zagra o awans w barażach. Cztery ostatnie zespoły spadną do II ligi, a piąta i szósta ekipa od końca wystąpi w barażach o utrzymanie.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień



