Koniecznie nastrzelać w samo południe w Płocku
2009-05-15
, aktualizacja: 15.05.2009 10:13
Coś bardzo pozytywnego już zrobiliśmy - zagraliśmy na wiosnę pierwszy mecz na zero z tyłu. Teraz GKP Gorzów musi trafiać do siatki rywali! Wtedy na pewno utrzyma się w I lidze.
ZOBACZ TAKŻE
- GKP niestety znów na remis (14-05-09, 09:53)
- Od nowego sezonu w Ekstraklasie i I lidze bez baraży! (12-05-09, 19:01)
- Broniszewski odszedł, za niego Topolski (29-04-09, 08:42)
- Prezes Komisarek apeluje: Trener musi odejść dla dobra GKP! (28-04-09, 10:36)
- Figa z obietnicy, GKP znów przegrywa (27-04-09, 11:10)
- GKP na najkrótszej drodze do spadku (23-04-09, 11:00)
SERWISY
Godzina niedzielnego pojedynku GKP z Wisłą w Płocku idealnie oddaje aktualną sytuację gorzowian. To będzie pojedynek rewolwerowców w samo południe o być albo nie być naszej drużyny w pierwszej lidze. GKP gra ostatnio naprawdę bardzo dobrze. W środowym pojedynku z silnym, starającym się o awans do ekstraklasy Zniczem Pruszków (0:0) przeważaliśmy, pierwszy raz wiosną nie straciliśmy gola. Tylko ta ofensywa. Tam gubimy tak nam potrzebne punkty, bo remisy są dla nas jak porażki. - Obrona, którą przez kontuzje musiałem posklejać od nowa, spisuje się z meczu na mecz lepiej - opowiadał trener Adam Topolski. - Co nam jednak po pochwałach, gdy wielki stres i to, że musimy, wychodzą w przodzie. Tam sami w ostatniej chwili jesteśmy niedokładni, albo świetnie broni bramkarz rywali. Nic nie jest jednak jeszcze stracone. Grajmy tak bojowo dalej, stwarzajmy jak najwięcej sytuacji, nadal bądźmy mądrzy i rozważni w destrukcji, a wszystko może się wydarzyć. Do Lublina tracimy tylko 4 pkt, a przecież Motor mamy u siebie. W Płocku wiary i energii na pewno znów nam nie zabraknie.
Płocczanie na pewno GKP zadania nie ułatwią, bo z sześciu ostatnich pojedynków przegrali aż pięć i niebezpiecznie zbliżyli się do strefy barażowej. Po środowej porażce z Dolcanem w Ząbkach 0:1 zarząd klubu zdecydował się zamienić trenerów pierwszego i drugiego zespołu. Na Gorzów Wisłę poprowadzi Mariusz Bekas. Czy jednak dla nas ma to jakieś wielkie znaczenie? W Płocku musimy zagrać do przodu, bić się do upadłego o upragnione 3 pkt. Tylko taki wynik znacznie poprawi naszą sytuację w dramatycznej walce o utrzymanie.
Płocczanie na pewno GKP zadania nie ułatwią, bo z sześciu ostatnich pojedynków przegrali aż pięć i niebezpiecznie zbliżyli się do strefy barażowej. Po środowej porażce z Dolcanem w Ząbkach 0:1 zarząd klubu zdecydował się zamienić trenerów pierwszego i drugiego zespołu. Na Gorzów Wisłę poprowadzi Mariusz Bekas. Czy jednak dla nas ma to jakieś wielkie znaczenie? W Płocku musimy zagrać do przodu, bić się do upadłego o upragnione 3 pkt. Tylko taki wynik znacznie poprawi naszą sytuację w dramatycznej walce o utrzymanie.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień



