Topolski: Przez 20 lat nie spotkałem takiej grupy ambitnych piłkarzy

Kamil Siałkowski, iki
28.05.2010 , aktualizacja: 28.05.2010 10:49
A A A Drukuj
Bezbramkowym remisem w środę w Bielsku-Białej gorzowscy piłkarze ostatecznie przegonili matematyczne widmo degradacji, o którym mówił na łamach "Gazety" prezes GKP Sylwester Komisarek. - Teraz zagramy o 5. miejsce w pierwszoligowej tabeli - zapowiada trener Adam Topolski.

Fot. Ireneusz Klimczak / AG
Piłkarze, trenerzy, kibice od dawna spoglądali raczej w górę tabeli, ale szef naszego klubu łapał się pesymistycznych wyliczeń. Od środowego wieczoru, po zakończeniu 32. kolejki pierwszej ligi, jakiekolwiek matematyczne przestrogi są już zbędne. Gorzowscy piłkarze na boisku w Bielsku wysłali optymistyczny sygnał do prezesa Komisarka: Meldujemy wykonanie zadania!

GKP jest na ósmej pozycji w tabeli, na swoim koncie ma 44 pkt. Piętnasta Wisła Płock (pierwsza w strefie spadkowej) ma 39 "oczek", a trzynasty MKS Kluczbork - 40. W najbliższej kolejce Wisła podejmuje MKS. Jeśli wygra Wisła to już nie dogoni nas Kluczbork (nawet w przypadku wygranej w ostatniej kolejce). Przy zwycięstwie MKS to Płock nie wyprzedzi Gorzowa. Przy remisie żadna z ekip nie będzie miała już szans na prześcignięcie gorzowian - piłkarze z Kluczborka mają z nami gorszy bilans bezpośrednich spotkań, Wisła nie będzie mogła wtedy zdobyć 44 pkt. Oczywiście te wszystkie wyliczenia dotyczą sytuacji, w której nasza drużyna przegra oba pozostałe mecze. A w to nie wierzymy.

Podobnie myśli trener GKP Adam Topolski. - Gramy z Flotą Świnoujście i w Nowym Sączu z Sandecją. W naszym zasięgu jest nawet 5. miejsce. Pogoń Szczecin ma dwa punkty więcej i jeden mecz mniej. Ale podobnie jak my, o nic już nie walczy. Jestem zbudowany postawą moich podopiecznych w Bielsku. Warunki na boisku Podbeskidzia były fatalne, a mimo tego grali szybko i zdecydowanie. Nie strzeliliśmy gola, ale gdyby sędzia podyktował karnego dla nas za rękę jednego rywali w polu karnym, to wracalibyśmy nie tylko z dobrymi wrażeniami, ale także świetnym wynikiem - opowiada Topolski.

Szkoleniowiec gorzowian zaraża optymizmem. - Zrobił się tutaj kawał zespołu. Na boisku i poza nim. Jestem trenerem od 20 lat, dekadę przepracowałem w ekstraklasie. Nie spotkałem jeszcze nigdy takiej grupy ambitnych ludzi, którzy z dnia na dzień się doskonalą. To najbardziej rozwojowa ekipa w mojej trenerskiej karierze. Jest 21 piłkarzy, którzy się rozumieją. Pozytywnie nastawieni są nawet ci, którzy na swoją szansę jeszcze czekają - podkreśla Adam Topolski.

Piłkarze GKP są już pewni utrzymania, ale trener jest przekonany, że będą grali do końca. I już teraz zaprasza na wtorkowy mecz z Flotą Świnoujście (początek o godz. 17). - Ten zespół dojrzał myślowo, że nie gra tylko o utrzymanie. Tu nie ma minimalistów. Gdy z zawodników innych drużyn schodzi powietrze, ja w tym zespole tego nie widzę. Tu się chłopaki jeszcze pompują i patrzą w górę tabeli - mówi "Gazecie" trener gorzowian.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

Dołącz do nas na Facebooku