GKP Stilon, my czekamy! Nasi piłkarze nareszcie wracają do tradycji
28.07.2010
, aktualizacja: 28.07.2010 09:13
Dwóch kibiców ze stowarzyszenia Niebiesko-Biali weszło właśnie do zarządu pierwszoligowego GKP. Kibice od razu zabrali się za porządki. W kilka dni zorganizowali pierwszą w historii klubu prezentację drużyny przed sezonem. Zmian jest więcej. "Gazeta" dowiedziała się, że już niedługo na ligowych boiskach będą biegać piłkarze GKP Stilon!
ZOBACZ TAKŻE
- W sobotę drugi mecz stilonowców. Żaden szarlatan nie będzie tutaj mieszał (06-08-10, 09:04)
- Kapitan o tym marzył. Stilonowcy wygrywają 3:0![ZDJĘCIA] (04-08-10, 19:47)
- Stilon na lepsze czasy. Startujemy o 17! (04-08-10, 09:46)
- Piłkarskie bilety na Sandecję i Radzionków (03-08-10, 10:01)
- I liga. Piast Gliwice liderem (01-08-10, 22:12)
- GKP młody, GKP groźny, zaprasza na pierwszy mecz w środę (31-07-10, 16:04)
- W gorzowskiej piłce: dali sobie po razie i znów współpracują (29-07-10, 10:43)
- Mistrz napisał coś od serca (29-07-10, 09:43)
- Ruch u piłkarzy ręcznych: Białorusin przyjeżdża, Janiszewski wyjeżdża (28-07-10, 09:09)
- Tomasz Gollob: w Vojens będzie znacznie trudniej (27-07-10, 09:05)
- Piłkarze GKP mogli ograć Pogoń, ale trener nie miał ławki (26-07-10, 10:38)
- W Gorzowie wygrała Wielka Polska [WIDEO, FOTOREPORTAŻ] (25-07-10, 19:20)
- Do naszych koszykarek dołączyła Axa sześciocyfrowa (23-07-10, 10:07)
- Kapitan GKP wylądował na trzecim poziomie (20-07-10, 12:16)
- Piłkarze GKP: na jednych za słabi, na innych za mocni (19-07-10, 08:16)
SERWISY
Ile potrwa "niedługo"? Kibice ze stowarzyszenia chcieliby, aby gorzowska drużyna z nową, historyczną nazwą zagrała najpóźniej na wiosnę przyszłego roku.
Pomysł na nazwę wskrzeszany był już kilkakrotnie. Ostatni raz w sierpniu ub. roku. Wtedy przedstawiciele stowarzyszenia nie mieli jednak tyle do powiedzenia. Prezes GKP Sylwester Komisarek na ten pomysł patrzył z przymrużeniem oka. Obawiał się, że miasto zakręci kurek z pieniędzmi i odeśle go po wsparcie finansowe do Stilonu.
W tym miesiącu kibice znów zaczęli rozmawiać z szefem klubu o nazwie GKP Stilon. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, postawili Komisarkowi warunek: wejdziemy do zarządu, pomożemy klubowi szukać sponsorów, ale zmieńmy nazwę. Prezes przychylił się do ich prośby.
Procedura ruszyła. Stowarzyszenie kibiców już wcześniej dogadało się z właścicielem Stilonu, spółką Martis z Aleksandrowa Łódzkiego, w sprawie używania nazwy i logo firmy na nieoficjalnych pamiątkach klubowych (żaden kibic nie chciał kupować gadżetów z napisem GKP i klub na nich nie mógł zarabiać). Teraz fani chcą doprowadzić do spotkania trójstronnego: spółki z klubem i stowarzyszeniem. Niebiesko-Biali już kilka miesięcy temu dostali odpowiedź od władz miasta, że nazwa klubu to sprawa klubu. I to pismo uznają za błogosławieństwo od gorzowskiego magistratu.
Jak ustaliliśmy w PZPN, ze zmianą nazwy drużyny występującej w pierwszej lidze nie będzie problemu nawet w trakcie rozgrywek. - Oczywiście takie zmiany najlepiej zgłaszać przed sezonem. Ale nie ma prawnych ograniczeń. Najtrudniej w trakcie trwania ligi przekonać media, aby używały poprawnej nazwy - opowiada "Gazecie" Janusz Kowalski z wydziału gier PZPN. Co myśli o nazwie GKP Stilon? - Historycznie rzecz biorąc, nie ma problemu. Pamiętam stare, dobre czasy Stilonu - podkreśla pracownik piłkarskiej centrali.
Nazwy Stilon często używają piłkarze i trenerzy rywali gorzowian. Nie mówiąc już o tysiącach kibiców z innych miast Polski, którzy podobnie jak w Gorzowie, nie uznają nazwy GKP. - Stilon to już wypromowana marka - przekonują kibice ze stowarzyszenia.
Dawna nazwa wryła się też w pamięć komentatorów Eurosportu - Tomasza Jarońskiego i Krzysztofa Wyrzykowskiego. Jeden z wielu etapów tegorocznego Tour de France, znudzeni sześciogodzinną jazdą kolarzy komentatorzy bawią się w zabawę w dopasowanie nazwy klubu do nazwy miasta. W końcu, po kilku minutach z ust Jarońskiego pada hasło: Gorzów. Wyrzykowski nie ma wątpliwości: - Stilon - opowiada. Jaroński napomina go o nazwę klubu kolarskiego. Wyrzykowski szybko precyzuje: - Jeśli kolarstwo, to Orlęta!
Zmiana nazwy to jednak mniej lub bardziej odległa przyszłość. Są już zauważalne zmiany. Ustępujących członków zarządu GKP Tadeusza Babija i Adama Pazurkiewicza zastąpili dwaj przedstawiciele stowarzyszenia kibiców Niebiesko-Biali - Leszek Sokołowski i Paweł Najdowski. - Motorem napędowych tym zmian był sam prezes Sylwester Komisarek. To on postanowił zaprosić kibiców do zarządu - przyznaje Wojciech Ignyś, który został dyrektorem klubu ds. marketingu. Mariusz Niewiadomski na swoim dyrektorskim stanowisku oczywiście pozostanie, ale ma się teraz zajmować głównie sprawami sportowymi.
- Mamy masę pomysłów, ale nie chcemy rzucać się na dziesięć spraw naraz. Na początek zorganizowaliśmy pierwszą w historii klubu oficjalną prezentację drużyny przed sezonem. Zapraszamy wszystkich kibiców z Gorzowa do Panoramy w czwartek o godz. 18. Jesteśmy dla was, wy bądźcie z nami - to myśl przewodnia naszego klubu od tego sezonu. Mamy nadzieję, że nam się ona pięknie sprawdzi już w czwartek - mówi Wojciech Ignyś.
Podczas prezentacji będzie można kupować karnety na rundę jesienną (100 i 70 zł) i bilety na pierwszy mecz gorzowian z Sandecją Nowy Sącz (4 sierpnia). Kosztują 20 i 15 zł na trybunę zadaszoną, za wejściówki na pozostałe sektory zapłacimy 15 i 10 zł. - Zmieniliśmy pomysł na bilety. W poprzednich sezonach klub zamawiał kilka tysięcy druczków i bilety na każdy mecz wyglądały tak samo. Teraz na każde spotkanie będzie dobrze zabezpieczona wejściówka z herbem przeciwnika. Zadowoleni będą też kolekcjonerzy - opowiada Ignyś.
Już dziś gorzowski pierwszoligowiec zagra ostatni sparing przed ligą. Rywalem GKP będzie Chrobry Głogów. Początek meczu, który będzie można zobaczyć za darmo, o godz. 17 na stadionie przy Olimpijskiej.
Pomysł na nazwę wskrzeszany był już kilkakrotnie. Ostatni raz w sierpniu ub. roku. Wtedy przedstawiciele stowarzyszenia nie mieli jednak tyle do powiedzenia. Prezes GKP Sylwester Komisarek na ten pomysł patrzył z przymrużeniem oka. Obawiał się, że miasto zakręci kurek z pieniędzmi i odeśle go po wsparcie finansowe do Stilonu.
W tym miesiącu kibice znów zaczęli rozmawiać z szefem klubu o nazwie GKP Stilon. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, postawili Komisarkowi warunek: wejdziemy do zarządu, pomożemy klubowi szukać sponsorów, ale zmieńmy nazwę. Prezes przychylił się do ich prośby.
Procedura ruszyła. Stowarzyszenie kibiców już wcześniej dogadało się z właścicielem Stilonu, spółką Martis z Aleksandrowa Łódzkiego, w sprawie używania nazwy i logo firmy na nieoficjalnych pamiątkach klubowych (żaden kibic nie chciał kupować gadżetów z napisem GKP i klub na nich nie mógł zarabiać). Teraz fani chcą doprowadzić do spotkania trójstronnego: spółki z klubem i stowarzyszeniem. Niebiesko-Biali już kilka miesięcy temu dostali odpowiedź od władz miasta, że nazwa klubu to sprawa klubu. I to pismo uznają za błogosławieństwo od gorzowskiego magistratu.
Jak ustaliliśmy w PZPN, ze zmianą nazwy drużyny występującej w pierwszej lidze nie będzie problemu nawet w trakcie rozgrywek. - Oczywiście takie zmiany najlepiej zgłaszać przed sezonem. Ale nie ma prawnych ograniczeń. Najtrudniej w trakcie trwania ligi przekonać media, aby używały poprawnej nazwy - opowiada "Gazecie" Janusz Kowalski z wydziału gier PZPN. Co myśli o nazwie GKP Stilon? - Historycznie rzecz biorąc, nie ma problemu. Pamiętam stare, dobre czasy Stilonu - podkreśla pracownik piłkarskiej centrali.
Nazwy Stilon często używają piłkarze i trenerzy rywali gorzowian. Nie mówiąc już o tysiącach kibiców z innych miast Polski, którzy podobnie jak w Gorzowie, nie uznają nazwy GKP. - Stilon to już wypromowana marka - przekonują kibice ze stowarzyszenia.
Dawna nazwa wryła się też w pamięć komentatorów Eurosportu - Tomasza Jarońskiego i Krzysztofa Wyrzykowskiego. Jeden z wielu etapów tegorocznego Tour de France, znudzeni sześciogodzinną jazdą kolarzy komentatorzy bawią się w zabawę w dopasowanie nazwy klubu do nazwy miasta. W końcu, po kilku minutach z ust Jarońskiego pada hasło: Gorzów. Wyrzykowski nie ma wątpliwości: - Stilon - opowiada. Jaroński napomina go o nazwę klubu kolarskiego. Wyrzykowski szybko precyzuje: - Jeśli kolarstwo, to Orlęta!
Zmiana nazwy to jednak mniej lub bardziej odległa przyszłość. Są już zauważalne zmiany. Ustępujących członków zarządu GKP Tadeusza Babija i Adama Pazurkiewicza zastąpili dwaj przedstawiciele stowarzyszenia kibiców Niebiesko-Biali - Leszek Sokołowski i Paweł Najdowski. - Motorem napędowych tym zmian był sam prezes Sylwester Komisarek. To on postanowił zaprosić kibiców do zarządu - przyznaje Wojciech Ignyś, który został dyrektorem klubu ds. marketingu. Mariusz Niewiadomski na swoim dyrektorskim stanowisku oczywiście pozostanie, ale ma się teraz zajmować głównie sprawami sportowymi.
- Mamy masę pomysłów, ale nie chcemy rzucać się na dziesięć spraw naraz. Na początek zorganizowaliśmy pierwszą w historii klubu oficjalną prezentację drużyny przed sezonem. Zapraszamy wszystkich kibiców z Gorzowa do Panoramy w czwartek o godz. 18. Jesteśmy dla was, wy bądźcie z nami - to myśl przewodnia naszego klubu od tego sezonu. Mamy nadzieję, że nam się ona pięknie sprawdzi już w czwartek - mówi Wojciech Ignyś.
Podczas prezentacji będzie można kupować karnety na rundę jesienną (100 i 70 zł) i bilety na pierwszy mecz gorzowian z Sandecją Nowy Sącz (4 sierpnia). Kosztują 20 i 15 zł na trybunę zadaszoną, za wejściówki na pozostałe sektory zapłacimy 15 i 10 zł. - Zmieniliśmy pomysł na bilety. W poprzednich sezonach klub zamawiał kilka tysięcy druczków i bilety na każdy mecz wyglądały tak samo. Teraz na każde spotkanie będzie dobrze zabezpieczona wejściówka z herbem przeciwnika. Zadowoleni będą też kolekcjonerzy - opowiada Ignyś.
Już dziś gorzowski pierwszoligowiec zagra ostatni sparing przed ligą. Rywalem GKP będzie Chrobry Głogów. Początek meczu, który będzie można zobaczyć za darmo, o godz. 17 na stadionie przy Olimpijskiej.
- 7 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
14 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




