W gorzowskiej piłce: dali sobie po razie i znów współpracują

Ireneusz Klimczak
29.07.2010 , aktualizacja: 29.07.2010 11:05
A A A Drukuj
Wygląda, że Mediapol nie może żyć bez GKP, a GKP bez Mediapolu. Skorzystają na tym kibice, bo oficjalna strona pierwszoligowca znów działa i nie ma być gorsza niż w poprzednich sezonach.
Gkp.gorzow.pl znów nadaje
Fot. Ireneusz Klimczak / Agencja
Gkp.gorzow.pl znów nadaje
SERWISY
Początek lipca. Członek zarządu Adam Pazurkiewicz, prowadzący stronę internetową gorzowskiego klubu powiedział: dość! "Powodem dymisji są przede wszystkim niecywilizowane stosunki z prezesem GKP Sylwestrem Komisarkiem oparte na krzyku, arogancji i braku poszanowania. Rezygnacja ta oznacza, że również AT Mediapol kończy działania w zakresie medialnej obsługi klubu (...)" - taką informację mogli przeczytać korzystający z tego źródła fani, a potem pojawiło się jedno zdanie: "Oficjalna strona GKP została zawieszona." To nie był pierwszy raz

Wtorek 27 lipca, godziny wieczorne. Strona jednak ponownie wraca do życia. Jest nowy komunikat, wystosowany przez zarząd klubu: "Oficjalna strona GKP Gorzów po krótkotrwałym zawieszeniu ponownie działa. Czas ten obfitował w wiele działań, wydarzeń i rozmów, lecz co najistotniejsze, wszystkie z nich miały wspólny mianownik - dobro gorzowskiej piłki nożnej. W dalszym ciągu obsługę medialną naszego klubu prowadzić będzie Agencja Telewizyjna Mediapol, która zadeklarowała kontynuację współpracy na równie wysokim poziomie merytorycznym i technologicznym jak do tej pory ( )."

Skąd ta zmiana? Współpraca nagle zaczęła być bardziej cywilizowana? - Jak to żartobliwie napisał jeden z internautów, daliśmy sobie po razie i wracamy do pracy - powiedział "Gazecie" Pazurkiewicz, który nie będzie już członkiem zarządu, a skupi się wyłącznie na obsłudze medialnej klubu. - W władzach pojawili się nowi, młodzi ludzie, jest też Wojtek Ignyś, dyrektor do spraw marketingu [o tych zmianach pisaliśmy we wczorajszej "Gazecie" - przyp. red.]. Ostatnio często rozmawiamy o jak najlepszej przyszłości naszej piłki i działaniach, które mogą w tym pomóc. A prezes Komisarek? Niech dalej każdy jak najlepiej robi swoje i tyle. Myślę, że nowy podział obowiązków wyjdzie nam wszystkim tylko na dobre. Nikt nikomu nie będzie wchodził w drogę.

"Płaciliśmy firmie 2,5 tys. zł za materiały filmowe, za prowadzenie witryny, miała banery na stadionie, za które nie musiała płacić. Uznałem, że to wystarczy. Ale pan Pazurkiewicz chciał zrobić ze strony internetowej sposób na życie. Mówił, że mu nie idzie w firmie i chce 5 tys. zł za miesiąc pracy w klubie." - tak o współpracy z Mediapolem mówił na początku lipca GKP. Czy od teraz gorzowski klub faktycznie będzie płacił 5 tys. zł? - Ta kwota to jest wycena obsługi klubu, jeśli chcielibyśmy na tym zarabiać i traktować to jako działanie czysto komercyjne - wyjaśnił Pazurkiewicz. - Zostajemy na starych warunkach, a więc 2,5 tys. zł z tego kwoty to jest nasz wkład w gorzowską piłkę.

Jakość internetowej strony GKP ma pozostać na takim samym, wysokim poziomie. W ramach oszczędności może tylko zabraknąć większych relacji z najdalszych wyjazdów. To jednak jeszcze nie jest przesądzone, być może pomogą sponsorzy. Na początek Gkp.gorzow.pl reklamuje dzisiejszą prezentację naszej pierwszoligowej drużyny na sezon 2010/11, która o godz. 18 rozpocznie się w Centrum Handlowym Panorama (w ostatnim sparingu przed ligą nasi pokonali Chrobrego Głogów 2:1). Chyba wszystko wróciło do normy. Czy to oznacza, że tym razem już nikt się na nikogo nigdy nie obrazi i niczego w gorzowskiej piłce nie zawiesi?

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Dołącz do nas na Facebooku