GKP młody, GKP groźny, zaprasza na pierwszy mecz w środę
31.07.2010
, aktualizacja: 31.07.2010 16:04
Gorzowski pierwszoligowiec po nowemu. Ma mocno walczyć i na zapleczu ekstraklasy spokojnie dać sobie radę
Prawie żaden z nowych graczy nie skończył jeszcze 23 lat. Z tych doświadczonych jest tylko powracający 30-letni Czech Josef Petrik. - To jest trochę inny zespół GKP niż wiosną, ale liczę, że wciąż groźny, nie drżący o utrzymanie - powiedział trener Krzysztof Pawlak. W poniedziałek kadra jego drużyny może wzbogacić się jeszcze o dwóch piłkarzy z ekstraklasy.

Fot. Ireneusz Klimczak / Agencja Gazeta
Nowi w naszej drużynie, od lewej: Josef Petrik, Daniel Ciach, Radosław Jasiński i junior Paweł Gurgul. Trzech pierwszych ma dużą szansę na pierwszy skład GKP

Fot. Ireneusz Klimczak / Agencja Gazeta
Kibice najgłośniej witali powracającego do Gorzowa Josefa Petrika

Fot. Ireneusz Klimczak / Agencja Gazeta

Fot. Ireneusz Klimczak / Agencja Gazeta
ZOBACZ TAKŻE
- Gdy zespół gra z głową ma dwa komplety (09-08-10, 08:57)
- Przed Radzionkowem los stilonowcom sprzyja. Gramy o 17 (07-08-10, 14:44)
- W sobotę drugi mecz stilonowców. Żaden szarlatan nie będzie tutaj mieszał (06-08-10, 09:04)
- Kapitan o tym marzył. Stilonowcy wygrywają 3:0![ZDJĘCIA] (04-08-10, 19:47)
- Stilon na lepsze czasy. Startujemy o 17! (04-08-10, 09:46)
- Piłkarskie bilety na Sandecję i Radzionków (03-08-10, 10:01)
- I liga. Piast Gliwice liderem (01-08-10, 22:12)
- Drużynowy Puchar Świata na żużlu: Polacy znów najlepsi, ale było ciężko... (01-08-10, 19:45)
- W gorzowskiej piłce: dali sobie po razie i znów współpracują (29-07-10, 10:43)
- GKP Stilon, my czekamy! Nasi piłkarze nareszcie wracają do tradycji (28-07-10, 09:13)
- Piłkarze GKP mogli ograć Pogoń, ale trener nie miał ławki (26-07-10, 10:38)
- Kapitan GKP wylądował na trzecim poziomie (20-07-10, 12:16)
- Piłkarze GKP: na jednych za słabi, na innych za mocni (19-07-10, 08:16)
SERWISY
Pierwsza liga startuje w ten weekend, ale my na inauguracyjne spotkanie gorzowian poczekamy do najbliższej środy. 4 sierpnia o godz. 17 zagramy z Sandecją Nowy Sącz. Zaczynamy później niż inni, bo przeciwnicy w sobotę świętują 100-lecie klubu i mają w planach towarzyski pojedynek z ekstraklasowym Ruchem Chorzów.
Nasz zespół spędził już jednak kilka fajnych chwil ze swoimi kibicami. W czwartek w Panoramie odbyła się oficjalna prezentacja drużyny na sezon 2010/11. Naprawdę udana impreza. Fani nie zawiedli, piłkarze tryskali humorem i optymizmem. - A co tu narzekać, skoro już się zdecydowaliśmy tu zostać to trzeba grać i walczyć ze wszystkich sił - powiedział Artur Andruszczak, wychowanek gorzowskiego klubu, który ponownie został kapitanem GKP. - Mamy zaległości, parę spraw do rozwiązania. Są jednak też ruchy w klubie, które dają nadzieję na lepszą przyszłość. Pojawili się młodzi ludzie w zarządzie, pozytywnym przykładem jest choćby ta prezentacja. Osobiście jako gorzowianin liczę też na coś więcej. Kończą się inwestycje żużlowe i wierzę, że teraz ruszy z kopyta budowa kompleksu na Mironickiej. Powstaną hala, a także nowoczesny stadion, na którym będziemy oglądać ekstraklasową piłkę. To jest najbardziej sensowny i logiczny plan dla naszej drużyny na najbliższe lata - dodał piłkarz.
Pomocnik Radosław Mikołajczak - 22 lata (Legia Warszawa), obrońca Radosław Jasiński - 20 lat (Lech Poznań), obrońca Daniel Ciach - 20 lat, pomocnik Krystian Feciuch - 21 lat, napastnik Damian Jaroń - 20 lat (trzech ostatnich z Polonii Warszawa). Doświadczenie w gorzowskim zespole zastąpiła utalentowana młodzież na dorobku. Czy wypożyczeni z klubów elity gracze sobie poradzą? - Nie zapominajmy też na tych, którzy zostali, to nie jest rewolucja, a ewolucja, trzon drużyny przecież się nie zmienił - mówił trener GKP Krzysztof Pawlak. - Mamy taką ekipę, na jaką aktualnie Gorzów stać. To nie jest drużyna marzeń, ale za to kolektyw. Ci, którzy uprawiali kiedyś sport wiedzą ile może zdziałać bardzo zgrana grupa. Taką będziecie oglądać. Nawet jeśli przegramy to mamy się żegnać z podniesionymi głowami, bo damy z siebie wszystko. Kibice niech będą dla nas wyrozumiali, na dobre i na złe. Wiem, że ci chłopcy nikogo się nie wystraszą. Zatem nie mamy zamiaru spoglądać w dół tabeli - dodał nasz szkoleniowiec.
Wrócił do Gorzowa najbardziej oklaskiwany podczas prezentacji Czech Josef Petrik. - Mocno się w GKP pozmieniało, ale sparingi pokazały naszą moc - ocenił piłkarz, który tym razem może być królem lewej strony nie w obronie, a w pomocy. - O młodych zupełnie się nie boję, to są chłopcy, którzy potrafią grać w piłkę. Bardzo chcą wygrywać, tak samo jak ja, po epizodzie w Pogonii Szczecin, po którym spodziewałem się czegoś więcej.
Okazuje się, że za chwilę nasza drużyna może jeszcze wzbogacić się o dwóch, być może niezwykle istotnych piłkarzy na rundę jesienną - pomocnika i napastnika. Dyrektor GKP Mariusz Niewiadomski nie chce zdradzić nazwisk, w grę wchodzi kilku zawodników, wszyscy z klubów ekstraklasy - Legii, Korony Kielce lub Jagiellonii Białystok. - Uznaliśmy, że jest jeszcze taka potrzeba, wszystko powinno się wyjaśnić do spotkania z Sandecją - usłyszeliśmy od dyrektora. - Przynajmniej wzmocnienie napadu na pewno dojdzie do skutku, bo z jedną z drużyn jesteśmy już praktycznie dogadani. Poczekajmy jednak aż ekstraligowcy wrócą z obozów i ogłoszą swoje ostateczne składy.
Rywalizacja sportowa to jedno, a sprawy organizacyjne, o które drżeliśmy przez całą przerwę między rozgrywkami - drugie. Niestety gorzowianie cały czas mają na głowie sporą grupę wierzycieli. Jak pisaliśmy w "Gazecie", sprawie przygląda się piłkarska centrala. - Przyjęliśmy harmonogram realizacji zobowiązań, którego teraz bezwzględnie musimy się trzymać - powiedział Niewiadomski. GKP groziły nawet ujemne punkty na starcie pierwszoligowego sezonu, na szczęście żadne drastyczne kary nas nie dosięgły. Niech to będzie dobry znak na przyszłość dla piłkarskiego Gorzowa.
Nasz zespół spędził już jednak kilka fajnych chwil ze swoimi kibicami. W czwartek w Panoramie odbyła się oficjalna prezentacja drużyny na sezon 2010/11. Naprawdę udana impreza. Fani nie zawiedli, piłkarze tryskali humorem i optymizmem. - A co tu narzekać, skoro już się zdecydowaliśmy tu zostać to trzeba grać i walczyć ze wszystkich sił - powiedział Artur Andruszczak, wychowanek gorzowskiego klubu, który ponownie został kapitanem GKP. - Mamy zaległości, parę spraw do rozwiązania. Są jednak też ruchy w klubie, które dają nadzieję na lepszą przyszłość. Pojawili się młodzi ludzie w zarządzie, pozytywnym przykładem jest choćby ta prezentacja. Osobiście jako gorzowianin liczę też na coś więcej. Kończą się inwestycje żużlowe i wierzę, że teraz ruszy z kopyta budowa kompleksu na Mironickiej. Powstaną hala, a także nowoczesny stadion, na którym będziemy oglądać ekstraklasową piłkę. To jest najbardziej sensowny i logiczny plan dla naszej drużyny na najbliższe lata - dodał piłkarz.
Pomocnik Radosław Mikołajczak - 22 lata (Legia Warszawa), obrońca Radosław Jasiński - 20 lat (Lech Poznań), obrońca Daniel Ciach - 20 lat, pomocnik Krystian Feciuch - 21 lat, napastnik Damian Jaroń - 20 lat (trzech ostatnich z Polonii Warszawa). Doświadczenie w gorzowskim zespole zastąpiła utalentowana młodzież na dorobku. Czy wypożyczeni z klubów elity gracze sobie poradzą? - Nie zapominajmy też na tych, którzy zostali, to nie jest rewolucja, a ewolucja, trzon drużyny przecież się nie zmienił - mówił trener GKP Krzysztof Pawlak. - Mamy taką ekipę, na jaką aktualnie Gorzów stać. To nie jest drużyna marzeń, ale za to kolektyw. Ci, którzy uprawiali kiedyś sport wiedzą ile może zdziałać bardzo zgrana grupa. Taką będziecie oglądać. Nawet jeśli przegramy to mamy się żegnać z podniesionymi głowami, bo damy z siebie wszystko. Kibice niech będą dla nas wyrozumiali, na dobre i na złe. Wiem, że ci chłopcy nikogo się nie wystraszą. Zatem nie mamy zamiaru spoglądać w dół tabeli - dodał nasz szkoleniowiec.
Wrócił do Gorzowa najbardziej oklaskiwany podczas prezentacji Czech Josef Petrik. - Mocno się w GKP pozmieniało, ale sparingi pokazały naszą moc - ocenił piłkarz, który tym razem może być królem lewej strony nie w obronie, a w pomocy. - O młodych zupełnie się nie boję, to są chłopcy, którzy potrafią grać w piłkę. Bardzo chcą wygrywać, tak samo jak ja, po epizodzie w Pogonii Szczecin, po którym spodziewałem się czegoś więcej.
Okazuje się, że za chwilę nasza drużyna może jeszcze wzbogacić się o dwóch, być może niezwykle istotnych piłkarzy na rundę jesienną - pomocnika i napastnika. Dyrektor GKP Mariusz Niewiadomski nie chce zdradzić nazwisk, w grę wchodzi kilku zawodników, wszyscy z klubów ekstraklasy - Legii, Korony Kielce lub Jagiellonii Białystok. - Uznaliśmy, że jest jeszcze taka potrzeba, wszystko powinno się wyjaśnić do spotkania z Sandecją - usłyszeliśmy od dyrektora. - Przynajmniej wzmocnienie napadu na pewno dojdzie do skutku, bo z jedną z drużyn jesteśmy już praktycznie dogadani. Poczekajmy jednak aż ekstraligowcy wrócą z obozów i ogłoszą swoje ostateczne składy.
Rywalizacja sportowa to jedno, a sprawy organizacyjne, o które drżeliśmy przez całą przerwę między rozgrywkami - drugie. Niestety gorzowianie cały czas mają na głowie sporą grupę wierzycieli. Jak pisaliśmy w "Gazecie", sprawie przygląda się piłkarska centrala. - Przyjęliśmy harmonogram realizacji zobowiązań, którego teraz bezwzględnie musimy się trzymać - powiedział Niewiadomski. GKP groziły nawet ujemne punkty na starcie pierwszoligowego sezonu, na szczęście żadne drastyczne kary nas nie dosięgły. Niech to będzie dobry znak na przyszłość dla piłkarskiego Gorzowa.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień



więcej zdjęć