W polskiej lidze rywala z bilansem 5-0 właśnie ograliśmy. Jak będzie w Eurolidze? Gramy w środę o 19.15

Ireneusz Klimczak
2009-12-02 , aktualizacja: 02.12.2009 09:03
A A A Drukuj
- Hiszpanki są w naszej grupie zdecydowanie najlepsze, to drużyna kompletna. Przed nami niezwykle trudne zadanie, ale w swojej hali umiemy czynić cuda - powiedział przed starciem z Rivias Ecopolis trener Dariusz Maciejewski. Środowy mecz w Gorzowie rozpocznie się o godz. 19.15. Transmisja w TVP Sport.

Fot. FIBA EUROPE
SERWISY
Pojedynek w Hiszpanii z oczywistych powodów zapamiętamy na długo. To był nasz historyczny, bo pierwszy występ w Eurolidze. Sympatyczny kurczak - maskotka Rivias Ecopolis - robił na boisku szpagaty, a rywalki dawały nam srogą lekcję europejskiej koszykówki. Do przerwy przegrywaliśmy różnicą 22 pkt. Po przerwie pokazaliśmy się z o wiele lepszej strony. Byliśmy gorsi już tylko o 3 pkt, a w całym meczu polegliśmy 60:85. Rivas, tak jak KSSSE AZS PWSZ jest beniaminkiem Euroligi. Skąd więc tak znakomite występy tej drużyny? Hiszpanki po pierwszej rundzie grupowych eliminacji mają bilans 5-0, nasz zespół wygrał jeden mecz, a przegrał cztery. - Basket hiszpański i tamta liga od dłuższego czasu potwierdzają swoją klasę - opowiadał trener Dariusz Maciejewski. - W każdej z drużyn spotykamy głośne nazwiska, ekipa seniorek zdobyła na mistrzostwach Europy brązowy medal, koszykarki z grup młodzieżowych są bardzo mocne praktycznie w każdej kategorii. Także Rivas na swój pierwszy sezon zebrał bardzo mocny skład. Oglądałem już wszystkich rywali z naszej grupy i bez zastanowienia na czołowym miejscu stawiam właśnie naszego środowego rywala. To zespół kompletny, groźny na każdej pozycji, grający szybko, nowocześnie i do tego bardzo skutecznie, trafia praktycznie co drugi rzut. Tylko wielka gra może je powstrzymać. Taka jest właśnie ta rywalizacja. Na twojej drodze stają wyłącznie rywale, którzy stawiają najwyższe wymagania. Z tym musieliśmy się oswoić, odrobiliśmy lekcje i gramy już na koszykarskich salonach jak równy z równym - dodał szkoleniowiec KSSSE AZS PWSZ.

Liczymy, że gorzowianki w środowy wieczór potwierdzą prawo serii. W sobotę ograły w lidze Wisłę Kraków, która w Eurolidze też ma bilans 5-0. Ostrzymy sobie apetyty na wielki pojedynek rozgrywających. 28-letnia Hiszpanka Clara Bermejo Moreno już na inaugurację pokazała nam wyjątkową klasę - w swoich statystykach zapisała aż 12 asyst. W tej chwili jest najlepiej podającą w całych euroligowych rozgrywkach - średnio siedem razy w każdym meczu koleżanki z drużyny zamieniają na punkty jej dobre podania. Dziś powalczy z Samanthą Richards. Nasza Australijka po fantastycznym występie z Wisłą, została MVP 12. kolejki w Polsce. - Od meczu w Hiszpanii do dzisiaj przebyłyśmy w Europie bardzo daleką drogę - opowiadała Sam. - Teraz przed nami cztery spotkania w naszej hali. Występy z francuskim Bourges [jedyne zwycięstwo - przyp. red.], czy minimalna porażka po dobrym występie w Koszycach, obudziły w zespole pewność i wiarę. W Eurolidze nie ma żadnych łatwych gier. Swoja hala to jednak ogromny atut. Tutaj zrobimy wszystko, aby wywalczyć sobie awans do kolejnej rundy tych rozgrywek. Tabela naszej grupy i tylko jeden mecz straty do trzeciej pozycji pokazuje, że jest to zupełnie realne.

Bilety od "Gazety" na Hiszpanki

W środę o godz. 12, dzwoniąc pod nr tel. 95 73 38 900, będzie można zdobyć jeden z pięciu biletów od "Gazety" na mecz Euroligi KSSSE AZS PWSZ Gorzów - Rivas Ecopolis (Hiszpania), który zostanie rozegrany w środę w naszej hali o godz. 19.15. Wejściówki będą do odebrania w portierni hali PWSZ przy ul. Chopina. Każdy z uczestników konkursu musi podać numer PESEL.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Dołącz do nas na Facebooku