Koszykarki: Wielki powrót Nicky Anosike już w styczniu?
30.12.2009
, aktualizacja: 30.12.2009 10:28
Mocniejsza, twardsza, bardziej doświadczona, po udanym sezonie w lidze WNBA i dobrych występach w Pucharze Europy FIBA. Nicky Anosike już od stycznia ponownie w Gorzowie? To możliwe.
ZOBACZ TAKŻE
- Pokazowa gra gwiazd w debiucie Maciejewskiego w kadrze (11-01-10, 09:47)
- Błyszczały gwiazdy z Koszyc. Przegrywamy na pożegnanie z Euroligą (20-01-10, 08:49)
- Pucharowe być albo nie być. Nasze koszykarki grają we Francji (13-01-10, 09:19)
- Ford Germaz Ekstraklasa - liga gwiazdami silna (10-01-10, 16:46)
- Najważniejsze koszykarskie ruchy jak złoto (07-01-10, 10:12)
- Gorzowski wymiar kadry (04-01-10, 09:39)
- Synowiec: Dla młodego Grzegorza ku przestrodze (30-12-09, 14:03)
- Kończymy dumni i ze srebrem (27-04-09, 10:45)
- Srebrny medal dla naszych koszykarek! (26-04-09, 18:58)
SERWISY
Praktycznie już na początku grudnia trener KSSSE AZS PWSZ Dariusz Maciejewski zdecydował, że w trakcie świątecznej przerwy w jego zespole trzeba dokonać poważnej zmiany jakościowej pod koszami. - Jela Vidacić to sympatyczna osoba, ale jej umiejętności wystarczały na ligę serbską, na polską niestety już nie, a przecież miała być naszym podstawowym centrem - stwierdził gorzowski szkoleniowiec i podobny sygnał wysłał do menadżerów współpracujących z klubem.
Nazwiska padały różne, niektóre naprawdę bardzo ciekawe, a jak zwykle najwięcej można było dowiedzieć się od kibiców. Pojawiła się oferta 37-letniej legendy kobiecej koszykówki - Lisy Leslie. Pracy szukała także królowa sprintu Marion Jones, która po latach zapragnęła wrócić do basketu i być może zagra latem w lidze zawodowej w USA. One w Gorzowie jednak nie zagrają.
Gorzowskie koszykarki może za to wzmocnić Amerykanka Nicky Anosike. Rozmowy z agentem potwierdził wiceprezes klubu Ireneusz Madej. - Wiemy, że chętnie zamieniłaby znów klimat na gorzowski - stwierdził. Dlaczego?
23-letnia Nkolika Nonyelum Anosike, urodzona na Brooklynie w Nowym Jorku, żegnała się z kibicami KSSSE AZS PWSZ w maju tego roku. Też grała u nas od stycznia i z miejsca stała się cennym nabytkiem, wartym pieniędzy, które trzeba za nią zapłacić. Na oficjalnym pożegnaniu sezonu zdradziła, że choć wie o chęci przedłużenia z nią umowy, tym razem od początku rozgrywek w Polsce, swojej przyszłości nie wiąże z Gorzowem, miała już w ręku kontrakt z rumuńskim Municipalem Targoviste. Ale obiecała, że o nas nie zapomni.
Minione lato było dla Anosike świetne. Zagrała 30 spotkań w WNBA w barwach Minnesoty Lynx. 29 razy wychodziła na boisko w pierwszej piątce, spędzała na nim średnio po 30 min, rzucała 13 pkt, a do tego dokładała po 7 zbiórek, 3 asysty, 3 przechwyty i 1 blok. To liczby naprawdę znakomite, patrząc choćby na osiągnięcia w USA sprowadzonej do KSSSE AZS PWSZ i dobrze sobie u nas radzącej Sidney Spencer - średnio 10 min w każdym spotkaniu zawodowej ligi amerykańskiej. Anosike pierwszy raz w karierze zagrała także w Meczu Gwiazd. To ogromne wyróżnienie, świadczące o stale rosnącej klasie tej koszykarki.
Jesień Nicky spędziła w Rumunii. I nie jest tym czasem zachwycona. Rozegrała tylko sześć spotkań w Pucharze Europy FIBA, gdzie również dorobiła się rewelacyjnych statystyk - średnio 13 pkt i 11 zbiórek. W lidze trener na boisko wysyłał jednak inne zawodniczki, swoją gwiazdę pokazywał wyłącznie w pucharach.
Czy właśnie z powodu Anosike niedawno odwiedził Gorzów jeden z najbardziej znanych agentów koszykarskich - Boris Lelchitski? Pod jego opieką są też przecież koszykarki KSSSE AZS PWSZ - Izabela Piekarska i Ludmiła Sapowa. Rosjanin przede wszystkim nie mógł się nadziwić, że za tak niski budżet na płace można zbudować zespół, który w Eurolidze wygrał już trzy mecze. Czy dogadał się również w sprawie przenosin Anosike z Targoviste do Gorzowa? Tego powinniśmy dowiedzieć się w najbliższych dniach. Nowa - stara lub zupełnie nowa koszykarka KSSSE AZS PWSZ ma być przedstawiona jeszcze przed pierwszymi styczniowymi zajęciami.
Czy ponowne zatrudnienie Anosike w zespole lidera ekstraklasy to będzie dobra decyzja? Obojętnie kogo wybierzemy to musi być gracz z o wiele większymi umiejętnościami niż Vidacić, zahartowany i nie bojący się podkoszowej rywalizacji. Taka nasza odpowiedź na Ivanę Matović z Lotosu, czy Janell Burse z Wisły Kraków. Przy Nicky, którą znamy i przy niej odpada aklimatyzacja w Gorzowie, jest jeden wielki atut - znajomość naszego systemu grania. I na pewno brak kompleksów, bo ta młoda dziewczyna wyrasta na jedną z najlepszych środkowych świata. Anosike, czy jednak ktoś inny? Bądźmy cierpliwi jeszcze przez chwilę. KSSSSE AZS PWSZ na pewno do decydującej części sezonu przystąpi pod koszami znacznie mocniejszy.
Nazwiska padały różne, niektóre naprawdę bardzo ciekawe, a jak zwykle najwięcej można było dowiedzieć się od kibiców. Pojawiła się oferta 37-letniej legendy kobiecej koszykówki - Lisy Leslie. Pracy szukała także królowa sprintu Marion Jones, która po latach zapragnęła wrócić do basketu i być może zagra latem w lidze zawodowej w USA. One w Gorzowie jednak nie zagrają.
Gorzowskie koszykarki może za to wzmocnić Amerykanka Nicky Anosike. Rozmowy z agentem potwierdził wiceprezes klubu Ireneusz Madej. - Wiemy, że chętnie zamieniłaby znów klimat na gorzowski - stwierdził. Dlaczego?
23-letnia Nkolika Nonyelum Anosike, urodzona na Brooklynie w Nowym Jorku, żegnała się z kibicami KSSSE AZS PWSZ w maju tego roku. Też grała u nas od stycznia i z miejsca stała się cennym nabytkiem, wartym pieniędzy, które trzeba za nią zapłacić. Na oficjalnym pożegnaniu sezonu zdradziła, że choć wie o chęci przedłużenia z nią umowy, tym razem od początku rozgrywek w Polsce, swojej przyszłości nie wiąże z Gorzowem, miała już w ręku kontrakt z rumuńskim Municipalem Targoviste. Ale obiecała, że o nas nie zapomni.
Minione lato było dla Anosike świetne. Zagrała 30 spotkań w WNBA w barwach Minnesoty Lynx. 29 razy wychodziła na boisko w pierwszej piątce, spędzała na nim średnio po 30 min, rzucała 13 pkt, a do tego dokładała po 7 zbiórek, 3 asysty, 3 przechwyty i 1 blok. To liczby naprawdę znakomite, patrząc choćby na osiągnięcia w USA sprowadzonej do KSSSE AZS PWSZ i dobrze sobie u nas radzącej Sidney Spencer - średnio 10 min w każdym spotkaniu zawodowej ligi amerykańskiej. Anosike pierwszy raz w karierze zagrała także w Meczu Gwiazd. To ogromne wyróżnienie, świadczące o stale rosnącej klasie tej koszykarki.
Jesień Nicky spędziła w Rumunii. I nie jest tym czasem zachwycona. Rozegrała tylko sześć spotkań w Pucharze Europy FIBA, gdzie również dorobiła się rewelacyjnych statystyk - średnio 13 pkt i 11 zbiórek. W lidze trener na boisko wysyłał jednak inne zawodniczki, swoją gwiazdę pokazywał wyłącznie w pucharach.
Czy właśnie z powodu Anosike niedawno odwiedził Gorzów jeden z najbardziej znanych agentów koszykarskich - Boris Lelchitski? Pod jego opieką są też przecież koszykarki KSSSE AZS PWSZ - Izabela Piekarska i Ludmiła Sapowa. Rosjanin przede wszystkim nie mógł się nadziwić, że za tak niski budżet na płace można zbudować zespół, który w Eurolidze wygrał już trzy mecze. Czy dogadał się również w sprawie przenosin Anosike z Targoviste do Gorzowa? Tego powinniśmy dowiedzieć się w najbliższych dniach. Nowa - stara lub zupełnie nowa koszykarka KSSSE AZS PWSZ ma być przedstawiona jeszcze przed pierwszymi styczniowymi zajęciami.
Czy ponowne zatrudnienie Anosike w zespole lidera ekstraklasy to będzie dobra decyzja? Obojętnie kogo wybierzemy to musi być gracz z o wiele większymi umiejętnościami niż Vidacić, zahartowany i nie bojący się podkoszowej rywalizacji. Taka nasza odpowiedź na Ivanę Matović z Lotosu, czy Janell Burse z Wisły Kraków. Przy Nicky, którą znamy i przy niej odpada aklimatyzacja w Gorzowie, jest jeden wielki atut - znajomość naszego systemu grania. I na pewno brak kompleksów, bo ta młoda dziewczyna wyrasta na jedną z najlepszych środkowych świata. Anosike, czy jednak ktoś inny? Bądźmy cierpliwi jeszcze przez chwilę. KSSSSE AZS PWSZ na pewno do decydującej części sezonu przystąpi pod koszami znacznie mocniejszy.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
12 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień



