Po sparingowym światełku w tunelu siatkarze ruszyli na grę o wszystko do Lubina
07.01.2012
, aktualizacja: 07.01.2012 10:42
Najpierw z powodzeniem wygrzebali się z organizacyjnych tarapatów, teraz spróbują powalczyć o lepszy, sportowy wynik niż dotychczas. Gorzowianie grają w sobotę mecz o wszystko w Lubinie.
ZOBACZ TAKŻE
- Dwie domowe gry siatkarzy GTPS. Ostatnia nadzieja gorzowian (27-01-12, 12:00)
- Z Siedlec siatkarze wiozą "oczko", choć w garści mieli całą pulę. Dlatego satysfakcji brak (23-01-12, 10:00)
- Wyposzczeni siatkarze z Gorzowa wreszcie wygrali (16-01-12, 10:34)
- Zaproszenie na siatkówkę. Nawet najgorsza seria ma kiedyś swój koniec... (13-01-12, 14:13)
- Parszywa dziesiątka GTPS. Siatkarze sięgnęli dna (09-01-12, 10:21)
- Mamy drużynę i dalej gramy w siatkarskiej pierwszej lidze! Za to szacunek (30-12-11, 11:19)
- GTPS gra dalej! Ma ośmiu zawodników i trenera, a mogą być jeszcze kolejni (30-12-11, 10:12)
- Upadek powstrzymany? Cięcia wystarczą, aby siatkarze GTPS jednak zagrali w pierwszej lidze? (29-12-11, 09:48)
- Biała flaga już wisi nad gorzowską siatką. "Wybrali sportową ruinę i koniec" (24-12-11, 10:13)
- Siatkarze GTPS nie dokończą rozgrywek I ligi! "To koniec siatkówki w Gorzowie" (23-12-11, 10:02)
- Siatkówka: Awantura o cios w nos, czyli zero tolerancji dla bandytyzmu (20-12-11, 11:47)
- Wielki kryzys siatkarzy. Do dziewięciu razy nie sztuka (19-12-11, 11:29)
- I liga siatkówki. Bijatyka po meczu I ligi. Neroj zalał się krwią (19-12-11, 00:13)
SERWISY
Za dużo mniejsze pieniądze, nieco osłabieni, ale wciąż grają w pierwszej lidze. I choć niektórzy próbują to dyskredytować, za takie ruchy i męskie decyzje siatkarzom GTPS należy się wyłącznie szacunek. - Nie ukrywam, że to były bardzo trudne dni - opowiadał kapitan gorzowskiej drużyny Paweł Maciejewicz. - Przecież cięcia uderzyły właśnie w nas, zawodników. Chcieliśmy jednak za wszelką cenę dalej grać, widzieć Gorzów na siatkarskiej mapie. Jesteśmy przecież miastem, które ma w tej dyscyplinie wielkie tradycje. Chwała chłopakom, którzy tutaj zostali. Wierzę, że teraz jeszcze mocniej się zintegrujemy i również na boisku będziemy wyglądać o niebo lepiej.
Rok GTPS zaczyna meczem z Cuprum w Lubinie. Gorzowianie są na przedostatnim miejscu, a beniaminek zamyka tabelę. Wyprzedzamy dzisiejszego rywala wyłącznie lepszym bilansem setów. Nie ma więc co się rozwodzić nad wagą tego starcia - to jest gra o życie! - Nas cały czas widzę w ósemce, w play-off - odważnie stwierdził Maciejewicz. - Wiemy też ile zależy od sobotniego występu w Lubinie, przegrywając tam o ósemce będziemy mogli praktycznie zapomnieć. Wierzę jednak, że tym razem damy sobie radę. Kiepska karta w końcu musi się odwrócić.
Po burzliwych dniach ratowania siatkarskiej pierwszej ligi dla Gorzowa, trener Roland Dembończyk zabrał wszystkich swoich podopiecznych na sparing do Piły i przynajmniej tam zwyciężyliśmy 4:1! - Jak ryba wody potrzebujemy takiego sukcesu w lidze - przyznał nasz szkoleniowiec, który zwiększył graczom GTPS intensywność treningów i czeka na efekty. - Widziałem wyższy poziom, znacznie większą stabilność. Niech tylko teraz to wszystko, co dobre, powtórzymy w grze o stawkę. W Lubinie ta pula do wzięcia będzie zdecydowanie największa.
Po odejściu Dariusza Szulika zostało w Gorzowie dwóch młodych, nominalnych środkowych - Michał Mysera i Maciej Polański. Będzie ich uzupełniał normalnie grający na ataku Marcin Lubiejewski, który wciąż trenuje z GTPS i dopóki nie znajdzie nowego klubu, zamierza wspierać naszą drużynę. W Pile na libero był próbowany Maciej Naliwajko. On również pojedzie do Lubina, ale później raczej zmieni klub, być może wyjedzie do Francji. - Wciąż jesteśmy siłą, której nie przystoi wlec się w dole tabeli - zakończył kapitan Maciejewicz. - W meczu z Cuprum bezapelacyjnie musimy udowodnić, że nasz potencjał już nie jest tylko papierowy.
Rok GTPS zaczyna meczem z Cuprum w Lubinie. Gorzowianie są na przedostatnim miejscu, a beniaminek zamyka tabelę. Wyprzedzamy dzisiejszego rywala wyłącznie lepszym bilansem setów. Nie ma więc co się rozwodzić nad wagą tego starcia - to jest gra o życie! - Nas cały czas widzę w ósemce, w play-off - odważnie stwierdził Maciejewicz. - Wiemy też ile zależy od sobotniego występu w Lubinie, przegrywając tam o ósemce będziemy mogli praktycznie zapomnieć. Wierzę jednak, że tym razem damy sobie radę. Kiepska karta w końcu musi się odwrócić.
Po burzliwych dniach ratowania siatkarskiej pierwszej ligi dla Gorzowa, trener Roland Dembończyk zabrał wszystkich swoich podopiecznych na sparing do Piły i przynajmniej tam zwyciężyliśmy 4:1! - Jak ryba wody potrzebujemy takiego sukcesu w lidze - przyznał nasz szkoleniowiec, który zwiększył graczom GTPS intensywność treningów i czeka na efekty. - Widziałem wyższy poziom, znacznie większą stabilność. Niech tylko teraz to wszystko, co dobre, powtórzymy w grze o stawkę. W Lubinie ta pula do wzięcia będzie zdecydowanie największa.
Po odejściu Dariusza Szulika zostało w Gorzowie dwóch młodych, nominalnych środkowych - Michał Mysera i Maciej Polański. Będzie ich uzupełniał normalnie grający na ataku Marcin Lubiejewski, który wciąż trenuje z GTPS i dopóki nie znajdzie nowego klubu, zamierza wspierać naszą drużynę. W Pile na libero był próbowany Maciej Naliwajko. On również pojedzie do Lubina, ale później raczej zmieni klub, być może wyjedzie do Francji. - Wciąż jesteśmy siłą, której nie przystoi wlec się w dole tabeli - zakończył kapitan Maciejewicz. - W meczu z Cuprum bezapelacyjnie musimy udowodnić, że nasz potencjał już nie jest tylko papierowy.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień



