Przegrana sobota gorzowskich sportowców
Koszykarki przegrały, ale powalczyły
Do Bydgoszczy gorzowianki pojechały już bez Tatum Brown, Chiomy Nnamaki i Katarzyny Dźwigalskiej. U gospodyń zabrakło kontuzjowanej, naszej wychowanki - Agnieszki Szott. Artego było faworytem, ale musiało porządnie popracować, aby akademiczkom wyrwać zwycięstwo. O wygranej bydgoszczanek zdecydowały świetna skuteczność w pierwszej kwarcie oraz fenomenalny występ Amerykanki Renee Taylor. Mierząca zaledwie 157 cm koszykarka zdobyła aż 28 pkt (9/19 z gry, 8/10 za 1 pkt), a do tego dołożyła 6 asyst i 7 przechwytów.
ARTEGO BYDGOSZCZ - KSSSE AZS PWSZ GORZÓW 76:66
KWARTY: 30:21, 14:16, 17:14, 15:15.
Artego: Taylor 28 (2x3), Koc 15, Mowlik 12 (4), Sissoko 10, Kuras 5 (1) oraz Górzyńska-Szymczak 5, Jimenez 1, Szybała 0, Pytlarczyk 0.
KSSSE AZS PWSZ: Weaver 17, Skobel 15 (2x3), Smalley 12, Kaczmarczyk 8, Johnson 8 oraz Trębicka 6 (2x3), Maruszczak 0.
Gorzowscy siatkarze sięgnęli dna w Lubinie
W meczu dwóch najsłabszych drużyn pierwszej ligi GTPS Gorzów przegrał w sobotę w Lubinie z ekipą Cuprum 1:3. Dla gorzowian to dziesiąta - licząc ligę i mecz pucharowy - porażka z rzędu!
Sytuacja w GTPS jest już dramatyczna. W świąteczno-noworocznej przerwie gorzowianie dłużej przebywali w gabinetach prezesów, aniżeli na parkiecie. Drużyna prawie się rozpadła. Nasi liczyli, że w Lubinie wyrwą się w końcu z letargu. Nic jednak z tych rzeczy. Gorzowianie przegrali mecz "na szczycie" i spadli na ostatnie miejsce w pierwszoligowej tabeli.
- Gramy nierówno. W Lubinie były chwile, kiedy aż prosiło się o dwie-trzy dobre akcje i przejęcie inicjatywy. W kluczowych momentach popełnialiśmy jednak błędy, a grający solidnie gospodarze nas wypunktowali. Nie mieliśmy żadnych atutów. Nawet w zagrywce wypadliśmy blado... Już nawet nie wiem, jak nasze porażki tłumaczyć - rozkłada ręce kapitan GTPS Paweł Maciejewicz.
CUPRUM LUBIN - GTPS GORZÓW 3:1
SETY: 25:23, 25:19, 18:25, 25:20.
GTPS: Neroj, Błoński, Polański, Wojtysiak, Maciejewicz, Lubiejewski, Gaca (libero) oraz Mysera.
Zły początek koszykarzy w Świeciu
Styczeń to chyba najważniejszy miesiąc dla drugoligowych, gorzowskich koszykarzy. Właśnie teraz, na wyjazdach, zespół GKK 1 LO sam odpowie sobie na pytanie: jak realne jest nasze utrzymanie w lidze? Do Świecia jechaliśmy ze sporymi nadziejami. Wszak tego rywala wysoko pokonaliśmy w pierwszej rundzie w domu. Rewanż niestety nam nie wyszedł. Po słabych pierwszej i ostatniej kwarcie, drużyna trenera Janusza Wierzbickiego niestety "umacnia się" na miejscu w dolnych rejonach tabeli.
KK ŚWIECIE - GKK 1 LO GORZÓW 90:70
KWARTY: 16:9, 19:16, 20:22, 35:23.
GKK 1 LO: Pławucki 16, Ejsmont 14, Wojciechowski 10, Rogacewicz 4, Cierzniewski 2 oraz Borowski 12 (2x3), Suwała 7, Pęczek 3, Mańkowski 2, Czelusta 0, Owczarek 0, Latecki 0.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów






