Parszywa dziesiątka GTPS. Siatkarze sięgnęli dna
09.01.2012
, aktualizacja: 09.01.2012 10:21
Nad gorzowskimi siatkarzami już nawet żal się pastwić... Sytuacja GTPS jest coraz gorsza. W sobotę w Lubinie gorzowianie przegrali dziewiąty ligowy mecz z rzędu i na otwarcie nowego roku wylądowali na ostatnim miejscu w tabeli pierwszej ligi.
ZOBACZ TAKŻE
- Dwie domowe gry siatkarzy GTPS. Ostatnia nadzieja gorzowian (27-01-12, 12:00)
- Z Siedlec siatkarze wiozą "oczko", choć w garści mieli całą pulę. Dlatego satysfakcji brak (23-01-12, 10:00)
- Wyposzczeni siatkarze z Gorzowa wreszcie wygrali (16-01-12, 10:34)
- Zaproszenie na siatkówkę. Nawet najgorsza seria ma kiedyś swój koniec... (13-01-12, 14:13)
- Po sparingowym światełku w tunelu siatkarze ruszyli na grę o wszystko do Lubina (07-01-12, 10:42)
- Mamy drużynę i dalej gramy w siatkarskiej pierwszej lidze! Za to szacunek (30-12-11, 11:19)
- GTPS gra dalej! Ma ośmiu zawodników i trenera, a mogą być jeszcze kolejni (30-12-11, 10:12)
- Upadek powstrzymany? Cięcia wystarczą, aby siatkarze GTPS jednak zagrali w pierwszej lidze? (29-12-11, 09:48)
- Biała flaga już wisi nad gorzowską siatką. "Wybrali sportową ruinę i koniec" (24-12-11, 10:13)
- Siatkarze GTPS nie dokończą rozgrywek I ligi! "To koniec siatkówki w Gorzowie" (23-12-11, 10:02)
- Siatkówka: Awantura o cios w nos, czyli zero tolerancji dla bandytyzmu (20-12-11, 11:47)
- Wielki kryzys siatkarzy. Do dziewięciu razy nie sztuka (19-12-11, 11:29)
- I liga siatkówki. Bijatyka po meczu I ligi. Neroj zalał się krwią (19-12-11, 00:13)
- Awantura po meczu I ligi siatkówki [ZOBACZ WIDEO Z BÓJKI] (17-12-11, 21:19)
SERWISY
To był pierwszy mecz GTPS po świąteczno-noworocznej przerwie. W ostatnich dniach sportowe problemy gorzowian zdążyły jednak zejść na dalszy plan. Na kilkanaście godzin przed kolacją wigilijną działacze GTPS ogłosili bowiem, że wycofują drużynę z pierwszej ligi i to koniec siatkówki w Gorzowie. Ogłosili to, nie konsultując się uprzednio ze swoimi pracownikami, czyli siatkarzami. Zrobiło się spore zamieszanie. Białą flagę schowano wstydliwie, bo okazało się, że pracownicy odchodzić nie zamierzają, a nawet - dla dobra sprawy - gotowi są obniżyć swoje pobory. W tej całej organizacyjnej zawierusze GTPS stracił tylko jednego siatkarza - środkowy Dariusz Szulik odszedł do drugoligowego teamu z Wyszkowa.
Mimo osłabienia, gorzowianie pojechali do Lubina z wiarą, że zła karta w końcu się odwróci. Okazja była wydać by się mogło - przednia. Z kim bowiem wygrywać, jak nie z ostatnią ekipą ligi? Sęk w tym, że w Lubinie na starcie z rozbitym, przedostatnim w stawce pierwszoligowców zespołem GTPS również czekali z utęsknieniem...
Co przykre, w meczu "na szczycie" nasi nie mieli większych szans. Ugrali tylko jednego seta, gdy gospodarze, przy prowadzeniu 2:0, nieco już się rozluźnili. Nasi to wykorzystali. Ale w trzech pozostałych partiach... - Były momenty, kiedy aż prosiło się o dwie-trzy dobre akcje i przejęcie inicjatywy. Potrafiliśmy dojść rywali, ale nie mieliśmy atutów, aby ich wypunktować - opowiadał kapitan GTPS Paweł Maciejewicz.
Tak było dla przykładu w secie czwartym: gorzowianie zaczęli źle, wyrównali, było nawet 17:17, ale w czterech kolejnych akcjach zrobili... trzy błędy własne.
- To my sami jesteśmy swoim najgroźniejszym rywalem - przyznał Maciejewicz.
Na domiar złego gorzowianie nie mogli w sobotę liczyć na swój jedyny siatkarski argument w ostatnich meczach - zagrywkę. Nie zrobili serwisem rywalowi większej krzywdy. Bardziej krzywdzili siebie, zagrywając słabo i niedokładnie.
A paradoksalnie, w Lubinie dysponowali na papierze całkiem niezłą siłą ognia. W pierwszej szóstce trener Roland Dembończyk wystawił z konieczności aż trzech nominalnych atakujących. Najmłodszego i najmniej doświadczonego Patryka Wojtysiaka wysłał na atak, wracającego po kontuzji Pawła Maciejewicza wystawił na przyjęciu, a Marcin Lubiejewski łatał wyrwę, która po odejściu Szulika powstała na środku siatki. - Nie wychodziło nam nawet wtedy, gdy w trójkę byliśmy w pierwszej linii - machnął ręką zrezygnowany Maciejewicz.
A rywale triumfowali. - Zagraliśmy dobry mecz i na zwycięstwo z Gorzowem po prostu zasłużyliśmy. Może wreszcie zaczniemy wygrywać i pójdziemy w górę tabeli - cieszył się były zawodnik GTPS, dziś zbijający piłki dla beniaminka z Lubina Maciej Kordysz. Jego drużyna przerwała w sobotę passę pięciu ligowych meczów bez zwycięstwa.
Gorzowianie na zwycięstwo czekają od drugiej połowy października ub. roku. To już dziewięć przegranych pojedynków ligowych i mecz Pucharu Polski.
Kapitan Maciejewicz: - Już nawet nie wiem, jak nasze porażki tłumaczyć i usprawiedliwiać. Skończyły się pomysły.
CUPRUM LUBIN - GTPS GORZÓW 3:1
SETY: 25:23, 25:19, 18:25, 25:20.
GTPS: Neroj, Błoński, Polański, Wojtysiak, Maciejewicz, Lubiejewski, Gaca (libero) oraz Mysera.
WYNIKI Z 13. KOLEJKI:
Cuprum Lubin - GTPS Gorzów 3:1, Wanda Kraków - BBTS Bielsko-Biała 1:3, Joker Piła - AZS Stal Nysa 0:3, Energetyk Jaworzno - Ślepsk Suwałki 3:2, MKS MOS Będzin - Pekpol Ostrołęka 3:0.
I LIGA SIATKARZY
Osiem czołowych zespołów zagra w play-off o mistrza pierwszej ligi, a pozostałe będą bronić się przed spadkiem.
Mimo osłabienia, gorzowianie pojechali do Lubina z wiarą, że zła karta w końcu się odwróci. Okazja była wydać by się mogło - przednia. Z kim bowiem wygrywać, jak nie z ostatnią ekipą ligi? Sęk w tym, że w Lubinie na starcie z rozbitym, przedostatnim w stawce pierwszoligowców zespołem GTPS również czekali z utęsknieniem...
Co przykre, w meczu "na szczycie" nasi nie mieli większych szans. Ugrali tylko jednego seta, gdy gospodarze, przy prowadzeniu 2:0, nieco już się rozluźnili. Nasi to wykorzystali. Ale w trzech pozostałych partiach... - Były momenty, kiedy aż prosiło się o dwie-trzy dobre akcje i przejęcie inicjatywy. Potrafiliśmy dojść rywali, ale nie mieliśmy atutów, aby ich wypunktować - opowiadał kapitan GTPS Paweł Maciejewicz.
Tak było dla przykładu w secie czwartym: gorzowianie zaczęli źle, wyrównali, było nawet 17:17, ale w czterech kolejnych akcjach zrobili... trzy błędy własne.
- To my sami jesteśmy swoim najgroźniejszym rywalem - przyznał Maciejewicz.
Na domiar złego gorzowianie nie mogli w sobotę liczyć na swój jedyny siatkarski argument w ostatnich meczach - zagrywkę. Nie zrobili serwisem rywalowi większej krzywdy. Bardziej krzywdzili siebie, zagrywając słabo i niedokładnie.
A paradoksalnie, w Lubinie dysponowali na papierze całkiem niezłą siłą ognia. W pierwszej szóstce trener Roland Dembończyk wystawił z konieczności aż trzech nominalnych atakujących. Najmłodszego i najmniej doświadczonego Patryka Wojtysiaka wysłał na atak, wracającego po kontuzji Pawła Maciejewicza wystawił na przyjęciu, a Marcin Lubiejewski łatał wyrwę, która po odejściu Szulika powstała na środku siatki. - Nie wychodziło nam nawet wtedy, gdy w trójkę byliśmy w pierwszej linii - machnął ręką zrezygnowany Maciejewicz.
A rywale triumfowali. - Zagraliśmy dobry mecz i na zwycięstwo z Gorzowem po prostu zasłużyliśmy. Może wreszcie zaczniemy wygrywać i pójdziemy w górę tabeli - cieszył się były zawodnik GTPS, dziś zbijający piłki dla beniaminka z Lubina Maciej Kordysz. Jego drużyna przerwała w sobotę passę pięciu ligowych meczów bez zwycięstwa.
Gorzowianie na zwycięstwo czekają od drugiej połowy października ub. roku. To już dziewięć przegranych pojedynków ligowych i mecz Pucharu Polski.
Kapitan Maciejewicz: - Już nawet nie wiem, jak nasze porażki tłumaczyć i usprawiedliwiać. Skończyły się pomysły.
CUPRUM LUBIN - GTPS GORZÓW 3:1
SETY: 25:23, 25:19, 18:25, 25:20.
GTPS: Neroj, Błoński, Polański, Wojtysiak, Maciejewicz, Lubiejewski, Gaca (libero) oraz Mysera.
WYNIKI Z 13. KOLEJKI:
Cuprum Lubin - GTPS Gorzów 3:1, Wanda Kraków - BBTS Bielsko-Biała 1:3, Joker Piła - AZS Stal Nysa 0:3, Energetyk Jaworzno - Ślepsk Suwałki 3:2, MKS MOS Będzin - Pekpol Ostrołęka 3:0.
I LIGA SIATKARZY
| 1. AZS Stal Nysa | 13 | 29 | 34:21 |
| 2. BBTS Bielsko-Biała | 13 | 26 | 29:20 |
| 3. Pekpol Ostrołęka | 13 | 24 | 30:22 |
| 4. Energetyk Jaworzno | 13 | 23 | 28:23 |
| 5. MKS MOS Będzin | 13 | 21 | 28:25 |
| 6. Ślepsk Suwałki | 13 | 20 | 28:28 |
| 7. Siatkarz Wieluń | 12 | 19 | 26:22 |
| 8. Joker Piła | 13 | 16 | 22:26 |
| 9. Jadar Siedlce | 12 | 14 | 24:28 |
| 10. Wanda Kraków | 13 | 14 | 22:31 |
| 11. Cuprum Lubin | 13 | 14 | 22:33 |
| 12. GTPS Gorzów | 13 | 11 | 21:35 |
Osiem czołowych zespołów zagra w play-off o mistrza pierwszej ligi, a pozostałe będą bronić się przed spadkiem.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień



