Zaproszenie na siatkówkę. Nawet najgorsza seria ma kiedyś swój koniec...

iki
13.01.2012 , aktualizacja: 13.01.2012 14:13
A A A Drukuj
Co obejrzymy w sobotę? Mecz, który pogłębi kryzys gorzowskiego pierwszoligowca? A może nareszcie doczekamy się nowego początku GTPS? Kibice obiecują, że na pewno będą z naszą drużyną. Nie zagra zawieszony Bartłomiej Neroj.
Adam Michalski (Energetyk) uderza Bartłomieja Neroja (GTPS) w twarz
Fot. Michał Woźniak / Gorzowska.tv
Adam Michalski (Energetyk) uderza Bartłomieja Neroja (GTPS) w twarz
SERWISY
To konsekwencja bójki Neroja z Adamem Michalskim po grudniowym meczu GTPS z Energetykiem Jaworzno. Polski Związek Piłki Siatkowej właśnie poinformował gorzowski klub, że zawiesza naszego rozgrywającego aż na pięć meczów. - Faktycznie jest taka decyzja, na pewno będziemy się od niej odwoływać, aby tą karencję skrócić - powiedział Krzysztof Śmigiel, wiceprezes GTPS.

Jest okazja, aby wspomnieć też siatkarskie wydarzenie z połowy października ubiegłego roku. Cała hala w Wieluniu krzyczała już "ostatni! ostatni!" Na ten punkt ostatni kibice gospodarzy, nie dość, że musieli poczekać kilka minut, to jeszcze nie był to punkt zdobyty przez ich idoli. Gorzowianie odwrócili mecz od stanu 9:14 w tie-breaku! Niesamowite! - Potrafimy zrobić show, nie? - pytał rozpromieniony trener GTPS Andrzej Stanulewicz, który później zasłabł na konferencji prasowej. - Może i kiedyś ten mecz zaginie gdzieś w morzu siatkarskich statystyk. Ale dla mnie, w mojej ponad 20-letniej przygodzie z siatkówką będzie to jeden z najważniejszych i najszczęśliwszych dni w życiu.

Stanulewicza nie ma już dziś w gorzowskim klubie. Musiał zmierzyć się z osobistymi, poważnym problemami, zadbać o swoje zdrowie. GTPS trenuje Roland Dembończyk. I tych szczęśliwych dni też bardzo gorzowskiej siatkarskiej widowni brakuje. Po wygranej w Wieluniu pokonaliśmy jeszcze Jadar Siedlce, a dalej wyłącznie porażki. Łącznie już dziesięć z rzędu. I spadek na ostatnie miejsce w tabeli. - Bardzo trudno jest w takim momencie cokolwiek wróżyć, ale przecież nie rzucimy tego wszystkiego - stwierdził Dembończyk. - Ciągle jest wiara, że jeden sukces wszystko odwróci. Byle tylko oczekiwanie na przełamanie nie trwało zbyt długo, bo oddając kolejne mecze, jeszcze trudniej będzie nam się dźwignąć.

No to dźwigajmy się. W sobotę o godz. 16 znów zagramy z Wieluniem, tym razem u siebie. Trzeba jeszcze raz zrobić show i po wielu tygodniach wyczekiwania ponownie dopisać do naszego dorobku komplet punktów. Siatkarz nie zdążył jeszcze wejść w ligowy rytm, bo jego pierwsze spotkanie w 2012 r. odwołała siatkarska centrala. Wszystko przez zaległości finansowe z poprzedniego sezonu, gdy nasz najbliższy rywal występował jeszcze w PlusLidze. Warunkowa licencja na grę w pierwszej lidze, przyznana wieluńskiej drużynie, na chwilę została zawieszona. Do Gorzowa Siatkarz już jednak przyjeżdża. Wiadomo po co - ograć GTPS w kryzysie.

"Za to co zrobiliście, że mimo cięć zostaliście w grze, jesteśmy z wami na dobre i na złe!" - pod takim hasłem do hali przy ul. Czereśniowej skrzykują się kibice. Najwyższy czas, aby od siatkarzy GTPS dostali tylko to, co dobre...

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dołącz do nas na Facebooku