Następny dobry mecz siatkarzy w domu znów dźwignie nas w górę
03.02.2012
, aktualizacja: 03.02.2012 19:45
Pierwszoligowy GTPS Gorzów zwycięski w swojej hali trzy razy z rzędu? Tego jeszcze w tym sezonie nie grali. - Limit wpadek już dawno wykorzystaliśmy, dlatego Ślepsk Suwałki nie może od nas nic wywieźć - zapowiada kapitan naszej drużyny Paweł Maciejewicz.
ZOBACZ TAKŻE
- Czy gorzowscy siatkarze zdążą na pociąg z napisem "play-off"? (01-02-12, 10:34)
- Wanda pozwoliła nam na tak wiele, że trener się obraził (30-01-12, 10:14)
- Dwie domowe gry siatkarzy GTPS. Ostatnia nadzieja gorzowian (27-01-12, 12:00)
- Z Siedlec siatkarze wiozą "oczko", choć w garści mieli całą pulę. Dlatego satysfakcji brak (23-01-12, 10:00)
- Wyposzczeni siatkarze z Gorzowa wreszcie wygrali (16-01-12, 10:34)
SERWISY
W 2012 r. siatkarzom GTPS nareszcie wiedzie się nieźle. W hali przy ul. Czereśniowej - mecz ze Ślepskiem rozpocznie się w sobotę o godz. 16 - dwa razy wygrywali po 3:1, na wyjeździe przegrywali, ale z Siedlec choć przywieźli punkt. W znacznie gorszych nastrojach są gracze z Suwałk. W czterech grach nie wygrali nic, zainkasowali 2 pkt i w ten sposób obsunęli się na dziewiątą pozycję w tabeli. Nad gorzowianami - jesteśmy na przedostatnim miejscu - zostały im trzy "oczka" przewagi. To najlepiej pokazuje o co w najbliższej kolejce idzie gra. To szansa dla GTPS na wygrzebanie się w dłuższej perspektywie ze strefy spadkowej, na zachowanie wciąż realnej szansy na czołową ósemkę. - My jednak też mamy już dość przegrywania, chcemy się przełamać i włączyć ponownie do walki o wyższą lokatę - zapowiada na oficjalnej stronie internetowej Ślepska kapitan naszego sobotniego rywala Kamil Skrzypkowski. - Gramy na wyjeździe? To nie ma znaczenia. Pierwsza liga jest w tym roku wyjątkowo wyrównana i każdy może wygrać z każdym, obojętnie na jakim boisku. Dla nas idealnym miejscem na przełamanie będzie Gorzów.
Jak widać wiara w suwalskim siatkarskim narodzie nie ginie, ale my wiemy swoje. Zespół GTPS ostatnio gra zdecydowanie lepiej, pojedynki w swojej hali powinien wygrać po 3:0, komplet punkt mógł być też nasz w Siedlcach, bo przecież wygraliśmy tam pierwsze dwa sety. Co nam przeszkadza? - Niezrozumiałe kłopoty z koncentracją, takie nagłe skoki dyspozycji, przez które niepotrzebnie falami tracimy punkty - przyznał Paweł Maciejewicz. - Może to te zawirowania ze składem? Dołująca seria porażek? Nie wiem. Widać jednak coraz więcej tych dobrych fragmentów naszej gry. Teraz stabilizacja z każdym setem powinna być większa. Nie potrafię przewidzieć, czy wygrzebiemy się ze strefy spadkowej, po ponieśliśmy naprawdę spore straty. Teraz już każdy następny mecz jest najważniejszy w sezonie, nie tylko ten ze Ślepskiem, który bezwzględnie trzeba zwyciężyć. Kolejne gry dadzą nam jeszcze nadzieję na coś lepszego na koniec tych rozgrywek lub pogrzebią nas w dole tabeli na dobre.
Z jednym rozgrywającym Konradem Krzywieckim, dwoma młodymi środkowymi - sytuacja kadrowa GTPS już drastycznie się nie poprawi, pogódźmy się z tym. Choć przed najbliższą potyczką jest małe, pozytywne zaskoczenie. Na treningi z gorzowianami wrócił... Marcin Lubiejewski. Wciąż nie wyjechał do pracy za granicę i jeszcze raz wspomaga naszą drużynę, jest bardzo prawdopodobne, że również powalczy z ekipą ze Suwałk. - Nic tak nie dodaje chłopakom pewności siebie jak zwycięstwa - powiedział trener GTPS Roland Dembończyk. - Zdajemy sobie sprawę, że Ślepsk przyjedzie do nas walczyć o wszystko, będzie chciał pozbyć się jednego z przeciwników w wyścigu o ósemkę. Wierzę jednak, że ponownie pokażemy naszą obecną siłę i znów obronimy domową halę.
Jak widać wiara w suwalskim siatkarskim narodzie nie ginie, ale my wiemy swoje. Zespół GTPS ostatnio gra zdecydowanie lepiej, pojedynki w swojej hali powinien wygrać po 3:0, komplet punkt mógł być też nasz w Siedlcach, bo przecież wygraliśmy tam pierwsze dwa sety. Co nam przeszkadza? - Niezrozumiałe kłopoty z koncentracją, takie nagłe skoki dyspozycji, przez które niepotrzebnie falami tracimy punkty - przyznał Paweł Maciejewicz. - Może to te zawirowania ze składem? Dołująca seria porażek? Nie wiem. Widać jednak coraz więcej tych dobrych fragmentów naszej gry. Teraz stabilizacja z każdym setem powinna być większa. Nie potrafię przewidzieć, czy wygrzebiemy się ze strefy spadkowej, po ponieśliśmy naprawdę spore straty. Teraz już każdy następny mecz jest najważniejszy w sezonie, nie tylko ten ze Ślepskiem, który bezwzględnie trzeba zwyciężyć. Kolejne gry dadzą nam jeszcze nadzieję na coś lepszego na koniec tych rozgrywek lub pogrzebią nas w dole tabeli na dobre.
Z jednym rozgrywającym Konradem Krzywieckim, dwoma młodymi środkowymi - sytuacja kadrowa GTPS już drastycznie się nie poprawi, pogódźmy się z tym. Choć przed najbliższą potyczką jest małe, pozytywne zaskoczenie. Na treningi z gorzowianami wrócił... Marcin Lubiejewski. Wciąż nie wyjechał do pracy za granicę i jeszcze raz wspomaga naszą drużynę, jest bardzo prawdopodobne, że również powalczy z ekipą ze Suwałk. - Nic tak nie dodaje chłopakom pewności siebie jak zwycięstwa - powiedział trener GTPS Roland Dembończyk. - Zdajemy sobie sprawę, że Ślepsk przyjedzie do nas walczyć o wszystko, będzie chciał pozbyć się jednego z przeciwników w wyścigu o ósemkę. Wierzę jednak, że ponownie pokażemy naszą obecną siłę i znów obronimy domową halę.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień



