Gorzowska rzeczywistość: piłkarze ręczni też tracą czołowych graczy
12.01.2012
, aktualizacja: 12.01.2012 11:34
Pierwszoligowiec czeka na podział miejskich pieniędzy. - Wtedy będziemy renegocjować umowy. Najdroższych zawodników już u nas niestety nie ma, ale mimo wszystko chcemy się na zapleczu elity utrzymać - powiedział Tomasz Jagła, wiceprezes GSPR Gorzów.
ZOBACZ TAKŻE
- Jak trudno złamać naszych piłkarzy ręcznych! Znów potracili zawodników, a jednak mocne Leszno nie dało im rady! (08-02-12, 12:33)
- U faworyta porażka naszych piłkarzy ręcznych była oczywista. Nie wszystko dla nas w Szczecinie było jednak złe [ZDJĘCIA] (30-01-12, 10:04)
- Piłkarze ręczni wznawiają ligę w Szczecinie, od Pogoni liczymy na istotną pożyczkę (26-01-12, 11:53)
- Od drugiej ligi nasi piłkarze ręczni wciąż są silniejsi (19-01-12, 11:40)
- Piłka ręczna: Z GSPR również odchodzą wychowankowie (18-01-12, 10:35)
- Piłka ręczna: Świąteczny walkower od Wolsztyna dla Gorzowa (15-12-11, 13:18)
- Nasi piłkarze ręczni u rywala lepsi niż u siebie (12-12-11, 10:07)
- Piłka ręczna: Rundę jak słabo zaczęli tak źle skończyli (05-12-11, 10:02)
- To jest remis piłkarzy ręcznych, który nas cieszy (28-11-11, 10:25)
- W GSPR kontuzje, a tu jedzie beniaminek, który nikogo się nie boi (25-11-11, 10:59)
- Piłka ręczna: Pech Suskiego na szczęście nie tak wielki (22-11-11, 10:38)
- Jedna jaskółka to za mało na wysoką falę gorzowskich piłkarzy ręcznych (21-11-11, 09:30)
SERWISY
Nasi szczypiorniści już raz coś podobnego przeżywali, dokładnie rok temu. To wtedy gorzowscy sportowcy pierwszy raz, w trakcie trwającego sezonu, zostali zaskoczeni drastycznymi cięciami miejskich dotacji. Dla gorzowskiej piłki ręcznej to brzmiało jak wyrok - najlepsi zawodnicy odeszli i utrzymanie miejsca w ekstraklasie z miejsca stało się misją nie do wykonania.
Dziś mamy kolejne cięcia miejskiej kasy na sport i następne oszczędności w naszych drużynach ligowych. Z GSPR Gorzów na razie odeszła trójka. - Jest nadzieja, że straty w ludziach nie będą o wiele większe - stwierdził grający wiceprezes klubu Tomasz Jagła. - Gdy dowiemy się ile pieniędzy trafi do nas z miejskiego budżetu to czeka nas renegocjowanie aktualnych umów. Poczynione już jednak oszczędności spowodują, że być może cięcia nie muszą być jakieś drastyczne. Na dogranie do końca rozgrywek potrzebujemy 150 - 180 tys. zł. Cały czas myślimy też, co później, w następnych rozgrywkach. Nie ma takiej opcji, aby seniorska piłka ręczna pod szyldem GSPR przestała istnieć. Jest ciężko, ale walczymy dalej.
Wczoraj wieczorem w Legnicy zmierzyli się w sparingu dwaj ekstraligowcy - Miedź podejmowała Zagłębie Lubin. Z gospodarzami półroczną umową związał się już nasz były bramkarz, tak świetnie broniący w pierwszej rundzie - Daniel Janik. Po przeciwnej stronie był testowany Bartosz Starzyński (strzelił pięć goli). Na razie trenuje z Zagłębiem bez zobowiązań, ale jeśli się sprawdzi, to zostanie w tej drużynie. Podobno ma na to dużą szansę. Gorzowianie rozwiązali też kontrakt z Jarosławem Suskim - wychowanek Wisły Płock również wczoraj pokazywał swoje możliwości w barwach pierwszoligowej ekipy z Piotrkowa Trybunalskiego, która mierzyła się z ekstraklasowymi Azotami Puławy. Zdążył już związać się z tym klubem półtoraroczną umową. Czołowy bramkarz pierwszej ligi (Janik), czwarty (Starzyński) i dziewiąty (Suski) strzelec grupy A - jak widać przed rewanżami tracimy trzy bardzo ważne ogniwa. - I na pewno jakość, tego przecież nie da się ukryć - przyznał trener naszej drużyny Paweł Kaniowski. - Jasne, że jest żal, ale to nie sztuka teraz skupić się na rozpaczaniu. Trzeba zmierzyć się z aktualnymi realiami i dalej szukać punktów, tym razem wyłącznie na wagę pozostania w pierwszej lidze.
W bramce i tak nie powinno być tragedii, bo przecież tutaj wciąż mamy Krzysztofa Szczęsnego oraz utalentowanych młodych chłopaków. A czy ewentualnie w polu, przy tak wielkiej finansowej mizerii, do listy strat uda się dopisać jakieś zyski? O tym mają zadecydować najbliższe dni. Gorzowianie chcą wykorzystać swoje kontakty z innymi klubami i ewentualnie wypożyczyć graczy, którzy nie mieszczą się w składach swoich ekip. Myślą o kimś na koło i do drugiej linii. W GSPR ma nadal pozostać Robert Kieliba - od końca października jest u nas na wypożyczeniu z Lubina.
Pierwsza liga wznowi rozgrywki 28 stycznia. Wtedy zagramy z Pogonią w Szczecinie. Za to kolejne spotkanie - u siebie, czyli w hali w Deszcznie, z Tęczą Leszno - chcemy przełożyć, bo ten termin koliduje z ćwierćfinałami mistrzostw Polski juniorów. - Widzimy, że inni już się dogadali, a więc pewnie i nam nikt nie będzie robił problemów - wyjaśnił Jagła. - Od teraz też mocno będziemy posiłkować się młodzieżą, także z konieczności z Tęczą zagramy w środku tygodnia. Przed tym weźmiemy udział w sparingach. W następny weekend w Wągrowcu z ekstraklasową Nielbą oraz ze Szczecinem, a także być może jeszcze z drugoligowcami z Zielonej Góry.
Dziś mamy kolejne cięcia miejskiej kasy na sport i następne oszczędności w naszych drużynach ligowych. Z GSPR Gorzów na razie odeszła trójka. - Jest nadzieja, że straty w ludziach nie będą o wiele większe - stwierdził grający wiceprezes klubu Tomasz Jagła. - Gdy dowiemy się ile pieniędzy trafi do nas z miejskiego budżetu to czeka nas renegocjowanie aktualnych umów. Poczynione już jednak oszczędności spowodują, że być może cięcia nie muszą być jakieś drastyczne. Na dogranie do końca rozgrywek potrzebujemy 150 - 180 tys. zł. Cały czas myślimy też, co później, w następnych rozgrywkach. Nie ma takiej opcji, aby seniorska piłka ręczna pod szyldem GSPR przestała istnieć. Jest ciężko, ale walczymy dalej.
Wczoraj wieczorem w Legnicy zmierzyli się w sparingu dwaj ekstraligowcy - Miedź podejmowała Zagłębie Lubin. Z gospodarzami półroczną umową związał się już nasz były bramkarz, tak świetnie broniący w pierwszej rundzie - Daniel Janik. Po przeciwnej stronie był testowany Bartosz Starzyński (strzelił pięć goli). Na razie trenuje z Zagłębiem bez zobowiązań, ale jeśli się sprawdzi, to zostanie w tej drużynie. Podobno ma na to dużą szansę. Gorzowianie rozwiązali też kontrakt z Jarosławem Suskim - wychowanek Wisły Płock również wczoraj pokazywał swoje możliwości w barwach pierwszoligowej ekipy z Piotrkowa Trybunalskiego, która mierzyła się z ekstraklasowymi Azotami Puławy. Zdążył już związać się z tym klubem półtoraroczną umową. Czołowy bramkarz pierwszej ligi (Janik), czwarty (Starzyński) i dziewiąty (Suski) strzelec grupy A - jak widać przed rewanżami tracimy trzy bardzo ważne ogniwa. - I na pewno jakość, tego przecież nie da się ukryć - przyznał trener naszej drużyny Paweł Kaniowski. - Jasne, że jest żal, ale to nie sztuka teraz skupić się na rozpaczaniu. Trzeba zmierzyć się z aktualnymi realiami i dalej szukać punktów, tym razem wyłącznie na wagę pozostania w pierwszej lidze.
W bramce i tak nie powinno być tragedii, bo przecież tutaj wciąż mamy Krzysztofa Szczęsnego oraz utalentowanych młodych chłopaków. A czy ewentualnie w polu, przy tak wielkiej finansowej mizerii, do listy strat uda się dopisać jakieś zyski? O tym mają zadecydować najbliższe dni. Gorzowianie chcą wykorzystać swoje kontakty z innymi klubami i ewentualnie wypożyczyć graczy, którzy nie mieszczą się w składach swoich ekip. Myślą o kimś na koło i do drugiej linii. W GSPR ma nadal pozostać Robert Kieliba - od końca października jest u nas na wypożyczeniu z Lubina.
Pierwsza liga wznowi rozgrywki 28 stycznia. Wtedy zagramy z Pogonią w Szczecinie. Za to kolejne spotkanie - u siebie, czyli w hali w Deszcznie, z Tęczą Leszno - chcemy przełożyć, bo ten termin koliduje z ćwierćfinałami mistrzostw Polski juniorów. - Widzimy, że inni już się dogadali, a więc pewnie i nam nikt nie będzie robił problemów - wyjaśnił Jagła. - Od teraz też mocno będziemy posiłkować się młodzieżą, także z konieczności z Tęczą zagramy w środku tygodnia. Przed tym weźmiemy udział w sparingach. W następny weekend w Wągrowcu z ekstraklasową Nielbą oraz ze Szczecinem, a także być może jeszcze z drugoligowcami z Zielonej Góry.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień



