Piłka ręczna: Z GSPR również odchodzą wychowankowie

Ireneusz Klimczak
18.01.2012 , aktualizacja: 18.01.2012 10:35
A A A Drukuj
Tydzień temu wydawało się, że duch w gorzowskim szczypiorniaku nie ginie. Dziś niestety musimy brać pod uwagę możliwość, że obronienie pierwszej ligi może być dla zdziesiątkowanej naszej drużyny zadaniem ponad siły.
Na pierwszym planie grający prezes GSPR Robert Jankowski, w tle Mateusz Krzyżanowski
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Na pierwszym planie grający prezes GSPR Robert Jankowski, w tle Mateusz Krzyżanowski
Mateusz Krzyżanowski
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Mateusz Krzyżanowski
SERWISY
To był początek września 2008 r. Po latach gorzowski szczypiorniak wrócił do ekstraklasy. Ile wtedy było w nas optymizmu. Też mieliśmy drużynę pełną wychowanków. Ta na początek rozgrywek postawiła się samej Wiśle Płock. Swój udział w remisie mieli też 21-latek Mateusz Krzyżanowski i o rok młodszy Mateusz Stupiński

Pełne trybuny, niesamowite emocje Tamten kapitał entuzjazmu został szybko i skutecznie roztrwoniony. Nie wykorzystaliśmy sportowej szansy, na rozwój, podobnie jak rok w rok zdobywającym medale mistrzostw Polski koszykarkom, zielonego światła nie dało też miasto, nie robiąc nic, aby Gorzów, tak jak Zielona Góra, doczekał się nowoczesnej hali. Po spadku z elity jeszcze raz awansowaliśmy do niej w 2010 r. Wtedy jednak zaczęły się kłopoty. GSPR też cierpi na misji "cięcia gorzowskiego sportu równo z trawą". Przez nagle zmniejszone finanse musiał osłabiać skład w ekstraklasie, teraz ten sam scenariusz powtarza się w pierwszej lidze. Zespół piłki ręcznej z Gorzowa rok po roku z najbardziej prestiżowych, krajowych salonów, wyląduje w drugiej lidze? Niestety to bardzo możliwe.

Bramkarz Daniel Janik w Legnicy, Jarosław Suski w Piotrkowie Trybunalski, Bartosz Starzyński wierzy w angaż w Lubinie Te straty czołowych graczy GSPR już jakoś przełknęliśmy, staraliśmy się z nimi oswoić. Mimo wszystko w naszej drużynie szukaliśmy pozytywów, dzięki którym pozostanie w pierwszej lidze wciąż byłoby możliwe - nad strefą bezpośredniego spadku mamy 6 pkt przewagi, a do rozegrania jeszcze dziesięć spotkań. Optymistą był także wiceprezes klubu Tomasz Jagła: - Straty w ludziach już nie powinny być większe, choć tak naprawdę dowiemy się o tym na koniec stycznia. Spróbujemy też wypożyczyć przynajmniej dwie osoby z innych klubów, aby u nas dać im możliwość grania. I powinniśmy sobie poradzić, zdobyć te parę punktów na wagę utrzymania.

Dziś nie ma już w GSPR lewoskrzydłowego Stupińskiego i występującego na kole, albo w drugiej linii Krzyżanowskiego. Obaj od poniedziałku szukają sportowego szczęścia w pierwszoligowej drużynie ASPR Zawadzkie. I wcale nie są z tego powodu strasznie szczęśliwi. "Chciałbym podziękować wszystkim za ciepłe słowa. Gorzów zawsze będzie w moim sercu grałem tu osiem lat od drugiej ligi do ekstraklasy. Kocham to miasto tu się wychowałem i jemu zawdzięczam wszystko co najlepsze. Będę tęsknił za wszystkimi, za kibicami GSPR, za moim ukochanym Stilonem itd. Mam nadzieję ,że kiedyś tu wrócę i zrobimy coś dobrego dla tego miasta. Niestety dziś nie widzę perspektyw rozwoju tego miasta i muszę spróbować czegoś innego. Jestem sercem ze wszystkimi klubami i będę wam kibicował gdzieś daleko, bo jestem stąd. To mój dom." - napisał "Krzyżak" na Facebooku. Nic dodać, nic ująć

Co dalej? W barwach GSPR zobaczymy na boisku cały zarząd klubu? Robert Jankowski i Tomasz Jagła występowali jeszcze w ekstraklasie, a ostatnio z drużyną ćwiczy też Łukasz Bronowicki. - Oprócz weteranów, szybką lekcję dorosłego szczypiorniaka będą musieli przejść nasi juniorzy - przyznał Paweł Kaniowski, trener gorzowian. - Wierzę też, że przed wznowieniem rywalizacji ktoś jednak do nas dojdzie. Takie rozmowy cały czas prowadzimy. Tak, czy siak, poprzeczka z wymaganiami na pewno nie będzie mogła wisieć tak wysoko jak dotychczas. Wszyscy widzieli jak ta liga jest wyrównana, jak trudno w niej o jakiekolwiek zwycięstwo. Niestety teraz będzie nam jeszcze trudniej.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Dołącz do nas na Facebooku