Od drugiej ligi nasi piłkarze ręczni wciąż są silniejsi
19.01.2012
, aktualizacja: 19.01.2012 11:40
W pierwszym sparingu po poważnych osłabieniach, pierwszoligowi szczypiorniści GSPR Gorzów pokonali w hali w Deszcznie drugoligowca z Zielonej Góry 30:26. - Wynik nie miał tu żadnego znaczenia, dałem pograć wszystkim trenującym, abyśmy wiedzieli nam czym aktualnie stoimy - powiedział trener gorzowianin Paweł Kaniowski.
ZOBACZ TAKŻE
- Piłka ręczna: Najlepszy sposób na trudne dni? Trzeba je sobie osłodzić (13-02-12, 09:26)
- Jak trudno złamać naszych piłkarzy ręcznych! Znów potracili zawodników, a jednak mocne Leszno nie dało im rady! (08-02-12, 12:33)
- Autobusem na środowy mecz gorzowskich piłkarzy ręcznych w Deszcznie (07-02-12, 11:38)
- Nasi piłkarze ręczni doczekali się wzmocnienia na koło (03-02-12, 11:58)
- U faworyta porażka naszych piłkarzy ręcznych była oczywista. Nie wszystko dla nas w Szczecinie było jednak złe [ZDJĘCIA] (30-01-12, 10:04)
- Piłkarze ręczni wznawiają ligę w Szczecinie, od Pogoni liczymy na istotną pożyczkę (26-01-12, 11:53)
- Z ligowych wyjazdów wracamy ze zwycięstwem naszych koszykarek (20-01-12, 21:00)
- Piłka ręczna: Z GSPR również odchodzą wychowankowie (18-01-12, 10:35)
- Gorzowska rzeczywistość: piłkarze ręczni też tracą czołowych graczy (12-01-12, 11:33)
- Piłka ręczna: Świąteczny walkower od Wolsztyna dla Gorzowa (15-12-11, 13:18)
- Nasi piłkarze ręczni u rywala lepsi niż u siebie (12-12-11, 10:07)
- Piłka ręczna: Rundę jak słabo zaczęli tak źle skończyli (05-12-11, 10:02)
SERWISY
Tych, którzy zdecydowali się obejrzeć naszą drużynę w akcji, witał w drzwiach... Arek Bosy. To niestety, choć mocny kołowy bardzo by się w GSPR przydał, nie będzie gorzowskie wzmocnienie na pozostałe mecze ligowe w tym sezonie - rozgrywki zostaną wznowione 28 stycznia. Bosy ma się dobrze i nadal będzie występował w regionalnej lidze w Niemczech, a Gorzów odwiedza z sentymentu, kiedy tylko ma taką okazję.
W GSPR na razie liczymy wyłącznie straty. Bramkarz Daniel Janik jest już w ekstraklasowej Legnicy, Jarosław Suski w Piotrkowie Trybunalskim, Bartosz Starzyński w Lubinie, a Mateusz Krzyżanowski i Mateusz Stupiński próbują swoich sił w Zawadzkich. Jakby nie patrząc nasz pierwszoligowiec stracił pięciu podstawowych zawodników. - Nie ma co tego rozpamiętywać, tylko trzeba spróbować jakoś odnaleźć się w nowej, kadrowej rzeczywistości - stwierdził trener GSPR Paweł Kaniowski. - Obecna nasza siła jaka jest, każdy widzi. Mam nadzieję, że do pierwszych spotkań tą drużynę jeszcze jakoś wartościowo uzupełnimy.
Mimo wszystko najmniejszy kłopot mamy w bramce. - Gdy w pierwszej połowie między słupkami w GSPR stał Krzysztof Szczęsny, niewiele mogliśmy zrobić, zatrzymał nas niezwykle skutecznie - przyznał Marek Książkiewicz, opiekun zespołu z Zielonej Góry. Na tej pozycji nadal zachowujemy klasę, doświadczenie i jakość. Byle tylko zdrowie było, a Szczęsny plus gorzowska młodzież bardzo wiele dla nas wybronią.
Co martwi szczególnie? Przy małej sile ognia najbardziej osłabionej drugiej linii, właśnie brak klasowego kołowego. On dałby naszej drużynie w nowych realiach większe możliwości w ataku. Obecnie niestety jest ich niewiele. Albo dorzucimy coś z kontry, albo... - Czekamy do ligi i na ostateczny skład - powiedział Kaniowski. - Mieliśmy młody, perspektywiczny, naprawdę bardzo fajny zespół, który ż wiadomych powodów niestety musieliśmy osłabić. Powtarzam jednak, że to nie powinien jeszcze być nasz ostateczny skład.
Trudne czasy to szansa dla młodzieży. W sparingu z nastolatków najlepiej zaprezentował się Tomasz Gintowt, który w obronie pomagał naszej drużynie na "jedynce", a w ataku widzieliśmy go na lewym skrzydle oraz przez chwilę na środku rozegrania. Rzucił pięć goli. Najlepszymi naszymi strzelcami byli rozgrywający Mateusz Wolski i próbowany na kole oraz w drugiej linii Michał Nieradko. Obaj do tej pory grali mniej. Czy to również jest ich moment na porządny rozwój? Oby, bo wartościowych zawodników potrzeba dziś GSPR jak tlenu.
Nie zobaczyliśmy na boisku całego zarządu gorzowskiego klubu, bo prezes Robert Jankowski ma drobny uraz, ale za to po latach wrócił do gry Łukasz Bronowicki i próbując swych sił w roli obrotowego wywalczył nawet karnego. Na pewno nie będzie pierwszoplanową siłą drużyny, ale gdy zajdzie taka potrzeba, na pewno może ekipie Kaniowskiego pomóc.
Z tych, którzy wciąż grają dla nas, brakowało młodego Michała Piekszy. Ten utalentowany chłopak jest aktualnie na zgrupowaniu kadry juniorów, ale jak zapewniał wiceprezes Tomasz Jagła, w lidze będziemy mogli na niego liczyć. Działacze GSPR liczą też, że nadal na wypożyczeniu będzie występował u nas Robert Kieliba z Zagłębia Lubin. W sobotę gorzowianie zagrają dwa sparingi w Wągrowcu - z ekstraklasową Nielbą oraz pierwszoligową Pogonią Szczecin. Tam będziemy toczyli rozmowy, aby z tego drugiego klubu wypożyczyć do nas kołowego oraz rozgrywającego.
GSPR GORZÓW - AZS UZ ZIELONA GÓRA 30:26 (14:9)
GSPR: Szczęsny, Nowicki - Wolski 8, Nieradko 6, T. Gintowt 5, Bartnik 4, Jagła 2, Ruszkiewicz 2, Baraniak 1, Osses 1, Śramkiewicz 1, Patalas, Bronowicki, Jaśkowski.
W GSPR na razie liczymy wyłącznie straty. Bramkarz Daniel Janik jest już w ekstraklasowej Legnicy, Jarosław Suski w Piotrkowie Trybunalskim, Bartosz Starzyński w Lubinie, a Mateusz Krzyżanowski i Mateusz Stupiński próbują swoich sił w Zawadzkich. Jakby nie patrząc nasz pierwszoligowiec stracił pięciu podstawowych zawodników. - Nie ma co tego rozpamiętywać, tylko trzeba spróbować jakoś odnaleźć się w nowej, kadrowej rzeczywistości - stwierdził trener GSPR Paweł Kaniowski. - Obecna nasza siła jaka jest, każdy widzi. Mam nadzieję, że do pierwszych spotkań tą drużynę jeszcze jakoś wartościowo uzupełnimy.
Mimo wszystko najmniejszy kłopot mamy w bramce. - Gdy w pierwszej połowie między słupkami w GSPR stał Krzysztof Szczęsny, niewiele mogliśmy zrobić, zatrzymał nas niezwykle skutecznie - przyznał Marek Książkiewicz, opiekun zespołu z Zielonej Góry. Na tej pozycji nadal zachowujemy klasę, doświadczenie i jakość. Byle tylko zdrowie było, a Szczęsny plus gorzowska młodzież bardzo wiele dla nas wybronią.
Co martwi szczególnie? Przy małej sile ognia najbardziej osłabionej drugiej linii, właśnie brak klasowego kołowego. On dałby naszej drużynie w nowych realiach większe możliwości w ataku. Obecnie niestety jest ich niewiele. Albo dorzucimy coś z kontry, albo... - Czekamy do ligi i na ostateczny skład - powiedział Kaniowski. - Mieliśmy młody, perspektywiczny, naprawdę bardzo fajny zespół, który ż wiadomych powodów niestety musieliśmy osłabić. Powtarzam jednak, że to nie powinien jeszcze być nasz ostateczny skład.
Trudne czasy to szansa dla młodzieży. W sparingu z nastolatków najlepiej zaprezentował się Tomasz Gintowt, który w obronie pomagał naszej drużynie na "jedynce", a w ataku widzieliśmy go na lewym skrzydle oraz przez chwilę na środku rozegrania. Rzucił pięć goli. Najlepszymi naszymi strzelcami byli rozgrywający Mateusz Wolski i próbowany na kole oraz w drugiej linii Michał Nieradko. Obaj do tej pory grali mniej. Czy to również jest ich moment na porządny rozwój? Oby, bo wartościowych zawodników potrzeba dziś GSPR jak tlenu.
Nie zobaczyliśmy na boisku całego zarządu gorzowskiego klubu, bo prezes Robert Jankowski ma drobny uraz, ale za to po latach wrócił do gry Łukasz Bronowicki i próbując swych sił w roli obrotowego wywalczył nawet karnego. Na pewno nie będzie pierwszoplanową siłą drużyny, ale gdy zajdzie taka potrzeba, na pewno może ekipie Kaniowskiego pomóc.
Z tych, którzy wciąż grają dla nas, brakowało młodego Michała Piekszy. Ten utalentowany chłopak jest aktualnie na zgrupowaniu kadry juniorów, ale jak zapewniał wiceprezes Tomasz Jagła, w lidze będziemy mogli na niego liczyć. Działacze GSPR liczą też, że nadal na wypożyczeniu będzie występował u nas Robert Kieliba z Zagłębia Lubin. W sobotę gorzowianie zagrają dwa sparingi w Wągrowcu - z ekstraklasową Nielbą oraz pierwszoligową Pogonią Szczecin. Tam będziemy toczyli rozmowy, aby z tego drugiego klubu wypożyczyć do nas kołowego oraz rozgrywającego.
GSPR GORZÓW - AZS UZ ZIELONA GÓRA 30:26 (14:9)
GSPR: Szczęsny, Nowicki - Wolski 8, Nieradko 6, T. Gintowt 5, Bartnik 4, Jagła 2, Ruszkiewicz 2, Baraniak 1, Osses 1, Śramkiewicz 1, Patalas, Bronowicki, Jaśkowski.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień



