Piłkarze ręczni wznawiają ligę w Szczecinie, od Pogoni liczymy na istotną pożyczkę
26.01.2012
, aktualizacja: 26.01.2012 11:53
Trudno zakładać, że marsz po wymarzone utrzymanie w pierwszej lidze GSPR Gorzów zacznie już w ten weekend w Szczecinie. Pogoń może nas jednak bardzo wspomóc. Nie punktowo, a kadrowo.
ZOBACZ TAKŻE
- Piłka ręczna: Najlepszy sposób na trudne dni? Trzeba je sobie osłodzić (13-02-12, 09:26)
- Jak trudno złamać naszych piłkarzy ręcznych! Znów potracili zawodników, a jednak mocne Leszno nie dało im rady! (08-02-12, 12:33)
- Autobusem na środowy mecz gorzowskich piłkarzy ręcznych w Deszcznie (07-02-12, 11:38)
- Nasi piłkarze ręczni doczekali się wzmocnienia na koło (03-02-12, 11:58)
- U faworyta porażka naszych piłkarzy ręcznych była oczywista. Nie wszystko dla nas w Szczecinie było jednak złe [ZDJĘCIA] (30-01-12, 10:04)
- Od drugiej ligi nasi piłkarze ręczni wciąż są silniejsi (19-01-12, 11:40)
- Piłka ręczna: Z GSPR również odchodzą wychowankowie (18-01-12, 10:35)
- Gorzowska rzeczywistość: piłkarze ręczni też tracą czołowych graczy (12-01-12, 11:33)
- Piłka ręczna: Świąteczny walkower od Wolsztyna dla Gorzowa (15-12-11, 13:18)
- Nasi piłkarze ręczni u rywala lepsi niż u siebie (12-12-11, 10:07)
- Piłka ręczna: Rundę jak słabo zaczęli tak źle skończyli (05-12-11, 10:02)
- To jest remis piłkarzy ręcznych, który nas cieszy (28-11-11, 10:25)
SERWISY
Pamiętamy jeszcze dni, w których to my byliśmy w podobnym miejscu, mieliśmy aspirację na grę w ekstraklasie. Dziś od Pogoni dzielą nas lata świetlne i organizacyjnie i sportowo. Sporą niespodzianką było to, że murowany faworyt do zwycięstwa w grupie A pierwszej ligi oddał w dotychczasowych 12. kolejkach tego sezonu aż trzy mecze. Aby awans jednak był ich, w przerwie szczecinianie - wznawiamy u nich rozgrywki w sobotę o godz. 17, w hali przy ul. Twardowskiego, wstęp wolny - nadal nie szczędzili pieniędzy. Tym razem postawili na transfery zagraniczne. W tej chwili w kadrze mają np. aż pięciu obrotowych. Numer jeden będzie pewnie należał do niedawno sprowadzonego Serba Nenada Markovicia. Są jednak też Kamil Ringwelski, Sebastian Smuniewski, Patryk Walczak i Radosław Wolski. - Wysondowaliśmy, że będzie możliwe, aby ktoś z szerokiej kadry Pogoni nas wspomógł, co byłoby dla GSPR na wagę złota. Ogrywał się, pokazywał, a nie pięć najbliższych miesięcy przesiedział na trybunach - mówił wiceprezes naszego klubu Tomasz Jagła. - Rozmawialiśmy z szefostwem Szczecina w miniony weekend, podczas turnieju w Wągrowcu [przegraliśmy tam z Pogonią 26:32]. Wydawało się, że na rozmowy z jednym z kołowych otrzymaliśmy zielone światło. Dalszych konkretów jednak nie było. Czekamy na nie jak na szpilkach, mam nadzieję, że się dogadamy, bo wzmocnienie na pozycji kołowego otwierałoby przed nami znacznie większe możliwości, przede wszystkim w ataku. Na szczęście do kolejnego pojedynku mamy jeszcze chwilę czasu.
Jeśli faktycznie kogoś wypożyczymy ze szczecińskiej ekipy to i tak w najbliższą sobotę ten zawodnik przeciwko swojej drużynie nie zagra. W barwach Gorzowa zobaczylibyśmy go w środę 8 lutego - wtedy w Deszcznie odbędzie się mecz GSPR - Arot Leszno, przełożony z soboty 4 lutego, ze względu na inne, obowiązkowe rozgrywki dla naszych juniorów, którymi teraz mocno posiłkuje się pierwszy zespół. Na pożyczkę ze Szczecina jeszcze czekamy. Za to nadal będzie z nami Robert Kieliba i to jest naprawdę dobra wiadomość. W drugą stronę - do ekstraklasowego Zagłębia Lubin - wędruje ostatecznie Bartosz Starzyński. Właśnie dopinane są ostatnie szczegóły jego transferu.
Mówimy o osłabieniach, próbach uzupełnienia składu GSPR. A czy nie ma niebezpieczeństwa, że nie dotrwamy do końca rundy, nie będzie nas stać na jakiś wyjazd? - Nie ma takiej opcji, staniemy na głowie i sobie poradzimy - stwierdził Jagła. - Wierzę także, że obronimy pierwszą ligę dla Gorzowa. Mamy kilka punktów przewagi, w perspektywie same trudne pojedynki. Chłopacy, którzy z nami zostali już zdążyli jednak udowodnić, że to jest dla nich szansa, chcą dalej walczyć. Zwątpienie i zrezygnowanie to ostatnie słowa, które usłyszycie od naszej ekipy. Zapraszamy na trybuny.
Jeśli faktycznie kogoś wypożyczymy ze szczecińskiej ekipy to i tak w najbliższą sobotę ten zawodnik przeciwko swojej drużynie nie zagra. W barwach Gorzowa zobaczylibyśmy go w środę 8 lutego - wtedy w Deszcznie odbędzie się mecz GSPR - Arot Leszno, przełożony z soboty 4 lutego, ze względu na inne, obowiązkowe rozgrywki dla naszych juniorów, którymi teraz mocno posiłkuje się pierwszy zespół. Na pożyczkę ze Szczecina jeszcze czekamy. Za to nadal będzie z nami Robert Kieliba i to jest naprawdę dobra wiadomość. W drugą stronę - do ekstraklasowego Zagłębia Lubin - wędruje ostatecznie Bartosz Starzyński. Właśnie dopinane są ostatnie szczegóły jego transferu.
Mówimy o osłabieniach, próbach uzupełnienia składu GSPR. A czy nie ma niebezpieczeństwa, że nie dotrwamy do końca rundy, nie będzie nas stać na jakiś wyjazd? - Nie ma takiej opcji, staniemy na głowie i sobie poradzimy - stwierdził Jagła. - Wierzę także, że obronimy pierwszą ligę dla Gorzowa. Mamy kilka punktów przewagi, w perspektywie same trudne pojedynki. Chłopacy, którzy z nami zostali już zdążyli jednak udowodnić, że to jest dla nich szansa, chcą dalej walczyć. Zwątpienie i zrezygnowanie to ostatnie słowa, które usłyszycie od naszej ekipy. Zapraszamy na trybuny.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień



