Wzmocnienia piłkarzy ręcznych na półmetku. Zobacz kto zagra z nami
12.06.2010
, aktualizacja: 12.06.2010 09:57
Wzmocnienia zespołu piłki ręcznej AZS AWF Gorzów na elitę właśnie osiągnęły półmetek. Roczny kontrakt podpisał 26-letni Robert Fogler. Jeszcze w czerwcu dojdzie trzech kolejnych zawodników.
ZOBACZ TAKŻE
- Nasz wkład do pływackiej kadry: 4+1 (10-06-10, 12:11)
- Ruch u piłkarzy ręcznych: Białorusin przyjeżdża, Janiszewski wyjeżdża (28-07-10, 09:09)
- Piłkarze ręczni na otwarcie hasają po parku [ZDJĘCIA] (07-07-10, 14:54)
- Na ławkę u piłkarzy ręcznych AZS AWF wraca stare (23-06-10, 09:21)
- Jak trwoga, to do... Włodka. Jest awans AZS AWF, jest i on (15-06-10, 09:56)
- Mistrzostwa Polski w kajakarstwie: akademicy razy 22 - rekord trudny do pobicia (15-06-10, 09:50)
- Prawdziwa złota młodzieżowa Stal! (14-06-10, 10:10)
- Młodzi zapowiadają złoto! Ściganie w Gorzowie w sobotę od 18 (12-06-10, 10:00)
- Władek wzywa: - Robert, podejdź no do płota! (10-06-10, 20:18)
- Urlopowicze z GKP przegrali z Sandecją 1:2 (09-06-10, 19:19)
- Żużlowe derby wyłącznie dla mężczyzn (08-06-10, 12:03)
- Dwóch nowych w AZS AWF: skrzydło i ochroniarz (01-06-10, 19:15)
- Komu się szczęści? Nowemu bramkarzowi szczypiornistów AZS AWF (25-06-10, 08:51)
- Skobel dla naszych akademiczek (12-06-10, 10:04)
SERWISY
Po obrotowym Krzysztofie Misiaczyku i skrzydłowym Jakubie Tomczaku gorzowianie sięgnęli po swojego wychowanka, który od lutego 2004 r. grał w ekstraklasowym AZS AWFiS Gdańsk. Fogler - w piątek podpisał z nami roczną umowę - w ostatnich latach rzucał na najwyższym poziomie po ok. 70 goli. Mierzy 194 cm, a waży 92 kg. - To graczy uniwersalny do drugiej linii jak i poważna nowa siła w naszej obronie - przedstawiał gracza trener AZS AWF Michał Kaniowski. - Robert może występować na lewej i prawej stronie, jak i na środku. Wraca do korzeni, bo przecież grać w piłkę ręczną nauczył się właśnie w Gorzowie.
Z Foglerem próbowaliśmy rozmawiać już przed dwoma laty, też po awansie do elity. Wtedy jednak klub z Gdańska kategorycznie powiedział "stop". Dla zawodnika to ostatecznie był dobry wybór - gdy w 2009 r. nasz AZS AWF ponownie spadał do pierwszej ligi, on do końca walczył w play-off i ostatecznie wraz z kolegami zajął znakomite czwarte miejsce w ekstraklasie. Znakomite, bo cały czas mówiło się, że nadmorski akademicki klub ma ogromne kłopoty organizacyjne. Kulminacja problemów nastąpiła niedawno, po sezonie 2009/10. Tym razem AZS AWFiS zaznał goryczy spadku, a do gry na zapleczu już się nie zgłosił. - W tym momencie, choć miałem jeszcze inne oferty pomyślałem, że warto byłoby wrócić do domu, do rodziny i znajomych - opowiadał Fogler. - Sądzę, że z mądrze zbudowanym składem jesteśmy w stanie spokojnie się utrzymać i z takim nastawieniem ruszymy do nowych rozgrywek. Osobiście bardzo liczę na mocne wsparcie fanów. Wiadomo jak to się walczy dla swojego miasta, z największym sercem. Sam jestem bardzo ciekawy jak to wszystko po kilku latach przerwy będzie wyglądało. Na razie tą zmianę barw, a właściwie powrót do mojego macierzystego klubu, przyjmuję z dużym optymizmem.
Dobrze, że w naszych zawodnikach jest wiara w dobry wynik, bo rywale mocno się zbroją i w tej chwili najbliższy ekstraligowy sezon zapowiada się na jeden z najtrudniejszych w ostatnich latach, bez pewniaków do spadku. AZS AWF trzy wzmocnienia na pewno nie wystarczą, dlatego jeszcze w czerwcu przyjadą kolejne. Dwa z Białorusi - wraca do nas Władimir Huziejew, a drugim graczem będzie młodzieżowy kadrowicz z tego kraju. No i jeszcze nowy człowiek wejdzie do gorzowskiej bramki. Czy to będzie reprezentant Holandii, czy może jednak ktoś z Polski, przekonamy się w najbliższych dniach. - Na pewno 5 lipca, podczas pierwszego treningu, będziemy już w komplecie - zapewnił menadżer naszego klubu Tomasz Jagła.
Z Foglerem próbowaliśmy rozmawiać już przed dwoma laty, też po awansie do elity. Wtedy jednak klub z Gdańska kategorycznie powiedział "stop". Dla zawodnika to ostatecznie był dobry wybór - gdy w 2009 r. nasz AZS AWF ponownie spadał do pierwszej ligi, on do końca walczył w play-off i ostatecznie wraz z kolegami zajął znakomite czwarte miejsce w ekstraklasie. Znakomite, bo cały czas mówiło się, że nadmorski akademicki klub ma ogromne kłopoty organizacyjne. Kulminacja problemów nastąpiła niedawno, po sezonie 2009/10. Tym razem AZS AWFiS zaznał goryczy spadku, a do gry na zapleczu już się nie zgłosił. - W tym momencie, choć miałem jeszcze inne oferty pomyślałem, że warto byłoby wrócić do domu, do rodziny i znajomych - opowiadał Fogler. - Sądzę, że z mądrze zbudowanym składem jesteśmy w stanie spokojnie się utrzymać i z takim nastawieniem ruszymy do nowych rozgrywek. Osobiście bardzo liczę na mocne wsparcie fanów. Wiadomo jak to się walczy dla swojego miasta, z największym sercem. Sam jestem bardzo ciekawy jak to wszystko po kilku latach przerwy będzie wyglądało. Na razie tą zmianę barw, a właściwie powrót do mojego macierzystego klubu, przyjmuję z dużym optymizmem.
Dobrze, że w naszych zawodnikach jest wiara w dobry wynik, bo rywale mocno się zbroją i w tej chwili najbliższy ekstraligowy sezon zapowiada się na jeden z najtrudniejszych w ostatnich latach, bez pewniaków do spadku. AZS AWF trzy wzmocnienia na pewno nie wystarczą, dlatego jeszcze w czerwcu przyjadą kolejne. Dwa z Białorusi - wraca do nas Władimir Huziejew, a drugim graczem będzie młodzieżowy kadrowicz z tego kraju. No i jeszcze nowy człowiek wejdzie do gorzowskiej bramki. Czy to będzie reprezentant Holandii, czy może jednak ktoś z Polski, przekonamy się w najbliższych dniach. - Na pewno 5 lipca, podczas pierwszego treningu, będziemy już w komplecie - zapewnił menadżer naszego klubu Tomasz Jagła.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień



