Szczypiorniści AZS AWF budują formę, również za własne pieniądze

Ireneusz Klimczak
17.08.2010 , aktualizacja: 17.08.2010 11:06
A A A Drukuj
Gorzowski beniaminek wygrał turniej w Nidzicy. Wydał tam 6 tys. zł, które wyłożył trener Michał Kaniowski. Konto sekcji szczypiorniaka zablokował zarząd AZS AWF.
AZS AWF Gorzów 2010/11
Fot. Kamil Siałkowski / Agencja Gazeta
AZS AWF Gorzów 2010/11
SERWISY
Kilka razy pisaliśmy już w "Gazecie" o problemach gorzowskiej piłki ręcznej z prokuraturą - chodziło o źle rozliczane dotacje na grupy młodzieżowe. Rzecznik prokuratury jednoznacznie stwierdzał, że ta sprawa nie ma nic wspólnego z drużyną seniorów, która awansowała do ekstraklasy i w tej chwili próbuje jak najlepiej przygotować się do bardzo trudnego wyzwania. - Jestem jednych z tych, którzy zdecydowali się poprowadzić gorzowskiego szczypiorniaka na nowo, wielokrotnie już biliśmy się w piersi za przecież nie nasze grzechy - powiedział menadżer sekcji Tomasz Jagła. - Nie ma teraz innej drogi. Za chwilę startuje liga i tylko dobrą grą oraz profesjonalnym działaniem możemy udowodnić, że wszystkie zmiany w sekcji miały sens. Do tego potrzebujemy jednak pomocy i wsparcia.

Trzymaliśmy kciuki za nową ekipę, bo od początku wyglądało na to, że nareszcie przestaniemy nasz akademicki szczypiorniak nazywać klubem w teczce, a powoli, krok po kroku zacznie on budować wizerunek coraz sprawniej działającego przedsiębiorstwa. Do dziś jednak zarząd AZS AWF nawet nie wyznaczył pełnomocników do podpisywania umów ze sponsorami - jest kilkanaście firm zainteresowanych współpracą - choć prośba od ludzi działających na rzecz gorzowskiej piłki ręcznej wpłynęła w czerwcu. Na koncie akademickiego klubu jest także, również decyzją zarządu, zablokowane ok. 100 tys. zł od prywatnych darczyńców, na poczet ewentualnych kosztów finału postępowania prokuratury. Te wszystkie zawirowania spowodowały, że środki na wyjazd do Nidzicy wyłożył trener-koordynator Michał Kaniowski. - Do końca roku mamy jeszcze zapewnione od miasta, naszego największego sponsora, ok. 500 tys. zł i za chwilę część tych pieniędzy trafi do nas i natychmiast zostanie przeznaczona na wypłaty oraz opłaty za przygotowania - wyjaśnił Jagła. - Może się jednak zdarzyć tak, że w przypadku małych opóźnień, w ten weekend do Wągrowca znów pojedziemy za prywatne pieniądze.

Zespół grający pod szyldem AZS AWF ma rzucane kłody pod nogi od AZS AWF? To dziwne i mamy nadzieję tylko chwilowe nieporozumienia, bo gorzowska akademicka uczelnia dobrze zorganizowaną piłką ręczną w elicie powinna się wyłącznie chwalić.

Gorzowianie mają za sobą wymagający obóz w Dziwnowie (cztery treningi dziennie, trzy z nich w hali) i w ostatni weekend wygrany turniej w Nidzicy. W półfinale zwyciężyliśmy tam z innym beniaminkiem ekstraklasy Stalą Mielec 26:24, a w finale ograliśmy borykających się z ogromnymi kłopotami wicemistrzów Polski (nie wiadomo, czy za chwilę nie wycofają się z rozgrywek) - MMTS Kwidzyn 30:25. MVP imprezy został Filip Kliszczyk.

Ostatecznie nie pojawił się w Gorzowie Białorusin Anton Labutska, który mimo kilku prób, nie załatwił sobie wizy do naszego kraju. Mógłby przyjechać na początku września, a to już prowadzącego nasz zespół trenera Dariusza Molskiego nie interesuje. Trenuje za to z AZS AWF 25-letni wychowanek Marcin Gumiński (starszy brat grającego dla nas Wojciecha). - Rozglądamy się jeszcze i być może zamiast Antona sięgniemy po innego leworęcznego, ale krajowego gracza. Rozmawialiśmy z Mateuszem Zarembą, porozumienie było blisko. Ostateczny głoś należał jednak do trenera Bogdana Wenty, który zdecydował, że zostawia tego zawodnika w składzie Vive Kielce - wyjaśnił Jagła. - Marcin po dłuższej przerwie w wyczynowym uprawianiu sportu ćwiczy z nami na własny koszt. Jeśli pokaże swoją przydatność to być może zagra dla nas wiosną lub w następnym sezonie.

W piątek i sobotę gorzowianie wystąpią w turnieju w Wągrowcu. Zmierzą się tam znów z samymi ekipami z elity - miejscową Nielbą, MMTS Kwidzyn oraz z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski.

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dołącz do nas na Facebooku