AZS AWF na remis w drugiej połowie
20.09.2010
, aktualizacja: 20.09.2010 09:20
Dość wspomnień pięknych chwil z inauguracji sezonu w Legnicy, bo elitarne życie wcale nie jest tak różowe. Gorzowianie wyraźnie przegrywają w Puławach. Czeka ich trudna walka w lidze, z której nikt nie chce spaść.
ZOBACZ TAKŻE
- Filip Kliszczyk: Jestem dumny z ostatniej bramki (24-10-10, 21:03)
- Dobry remis naszych szczypiornistów w garści niż... (27-09-10, 09:48)
- Twardziel "Lucky" zagra w sobotę z Chrobrym (22-09-10, 10:20)
- Piłka ręczna: Albo siła, albo kłopoty. O co zagra AZS AWF? (15-09-10, 11:31)
- Wicemistrza goniliśmy, wyprzedziliśmy i... przegraliśmy (13-09-10, 13:55)
- Powrót piłkarzy ręcznych w wielkim stylu! (06-09-10, 08:20)
- Startuje ekstraklasa piłkarzy ręcznych. Prosimy: bez powtórek z historii! (02-09-10, 09:17)
- Zimnokrwisty kiler z AZS AWF idzie po tytuł króla? (05-10-10, 12:34)
SERWISY
Liczyliśmy, że puławianie - czwarty zespół poprzednich rozgrywek, w którym nie zaszły praktycznie żadne zmiany kadrowe - jeszcze całkiem nie pozbierali się po letnich urazach. - Boiskowa rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna, gospodarze w tym dniu byli dla nas trochę za silni i zasłużenie wygrali - powiedział trener AZS AWF Dariusz Molski. - Ciągle jednak uważam, że oprócz Kielc i może jeszcze Płocka, w tej lidze każdy może wygrać z każdym. Dlatego potrzebujemy wniosków i zdecydowanie większej skuteczności w następnym meczu w naszej hali. Teraz nie wolno już nam się potknąć.
Akademicy w sobotnim pojedynku ani raz nie prowadzili. To nie znaczy, że nie walczyli. W 10. min padły tylko dwie bramki - obie dla Azotów. W tym czasie najważniejszymi postaciami byli bramkarze - Maciej Stęczniewski i Luchien Zwiers. Nasz "Lucky" tym razem absolutnie nie może mówić o szczęściu. Jeszcze w pierwszej połowie doznał kontuzji. Na szczęście niegroźnej, jeśli tak można mówić o urazach okolic oka. Do przerwy AZS AWF przegrywał 9:17, a Holender zamiast dalej bronić, niestety musiał szukać lekarza. - Kilkanaście nieudanych akcji w ataku to zdecydowanie za dużo na tym poziomie - opowiadał trener Molski. - Nerwy były też po stronie gospodarzy, którzy wcześniej przegrali oba pojedynki. Ich indywidualności jednak nie zawiodły.
Drugą połowę gorzowianie zagrali na remis. Próbowali odrabiać straty - 18:23 i 19:24. W tym momencie sprawy w swoje ręce brał jednak Wojciech Zydroń - król strzelców poprzednich rozgrywek w ekstraklasie. Poprowadził swoją drużynę do pierwszego zwycięstwa od prawie pół roku (Azoty nie wygrały od wiosny, od półfinału play-off). - Nie chciałbym, abyśmy teraz popadli w samozachwyt, bo błędów wciąż było o wiele za dużo - opowiadał Zydroń. - Widać jednak, że powrót chłopaków po kontuzjach bardzo poprawił naszą jakość. Ten mecz pokazał jak wielką rolę odgrywa w naszym zespole Dima Zinczyk. Dla mnie bohater soboty.
AZOTY PUŁAWY - AZS AWF GORZÓW 36:28 (17:9)
Azoty: Stęczniewski - Zydroń 11, Zinczuk 9, Szyba 4, Witkowski 3, Afanasjew 3, Kus 2, Gowin 2, Płaczkowski 1, Siemionow 1, Pomiankiewicz, Sieczka.
AZS AWF: Zwiers, Kiepulski - Kliszczyk 7, Tomczak 5, Gumiński 4, Misiaczyk 4, Huziejew 3, Fogler 3, Bosy 1, Krzyżanowski 1, Jagła.
WYNIKI Z 3. KOLEJKI:
Azoty Puławy - AZS AWF Gorzów 36:28, Stal Mielec - Vive Targi Kielce 30:44, MMTS Kwidzyn - Nielba Wągrowiec 27:25, Warmia Olsztyn - Zagłębie Lubin 32:24, Reflex Miedź Legnica - Orlen Wisła Płock 21:32, Chrobry Głogów - Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 31:29.
KSTRAKLASA PIŁKARZY RĘCZNYCH
Osiem pierwszych zespołów zagra w play-off o mistrzostwo Polski, a pozostałe cztery, systemem każdy z każdym, o utrzymanie.
Akademicy w sobotnim pojedynku ani raz nie prowadzili. To nie znaczy, że nie walczyli. W 10. min padły tylko dwie bramki - obie dla Azotów. W tym czasie najważniejszymi postaciami byli bramkarze - Maciej Stęczniewski i Luchien Zwiers. Nasz "Lucky" tym razem absolutnie nie może mówić o szczęściu. Jeszcze w pierwszej połowie doznał kontuzji. Na szczęście niegroźnej, jeśli tak można mówić o urazach okolic oka. Do przerwy AZS AWF przegrywał 9:17, a Holender zamiast dalej bronić, niestety musiał szukać lekarza. - Kilkanaście nieudanych akcji w ataku to zdecydowanie za dużo na tym poziomie - opowiadał trener Molski. - Nerwy były też po stronie gospodarzy, którzy wcześniej przegrali oba pojedynki. Ich indywidualności jednak nie zawiodły.
Drugą połowę gorzowianie zagrali na remis. Próbowali odrabiać straty - 18:23 i 19:24. W tym momencie sprawy w swoje ręce brał jednak Wojciech Zydroń - król strzelców poprzednich rozgrywek w ekstraklasie. Poprowadził swoją drużynę do pierwszego zwycięstwa od prawie pół roku (Azoty nie wygrały od wiosny, od półfinału play-off). - Nie chciałbym, abyśmy teraz popadli w samozachwyt, bo błędów wciąż było o wiele za dużo - opowiadał Zydroń. - Widać jednak, że powrót chłopaków po kontuzjach bardzo poprawił naszą jakość. Ten mecz pokazał jak wielką rolę odgrywa w naszym zespole Dima Zinczyk. Dla mnie bohater soboty.
AZOTY PUŁAWY - AZS AWF GORZÓW 36:28 (17:9)
Azoty: Stęczniewski - Zydroń 11, Zinczuk 9, Szyba 4, Witkowski 3, Afanasjew 3, Kus 2, Gowin 2, Płaczkowski 1, Siemionow 1, Pomiankiewicz, Sieczka.
AZS AWF: Zwiers, Kiepulski - Kliszczyk 7, Tomczak 5, Gumiński 4, Misiaczyk 4, Huziejew 3, Fogler 3, Bosy 1, Krzyżanowski 1, Jagła.
WYNIKI Z 3. KOLEJKI:
Azoty Puławy - AZS AWF Gorzów 36:28, Stal Mielec - Vive Targi Kielce 30:44, MMTS Kwidzyn - Nielba Wągrowiec 27:25, Warmia Olsztyn - Zagłębie Lubin 32:24, Reflex Miedź Legnica - Orlen Wisła Płock 21:32, Chrobry Głogów - Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 31:29.
KSTRAKLASA PIŁKARZY RĘCZNYCH
| 1. Vive Targi Kielce | 3 | 6 | 125:83 |
| 2. Orlen Wisła Płock | 3 | 6 | 92:76 |
| 3. MMTS Kwidzyn | 3 | 6 | 82:76 |
| 4. Chrobry Głogów | 3 | 4 | 89:91 |
| 5. Warmia Olsztyn | 3 | 2 | 81:95 |
| 6. Azoty Puławy | 3 | 2 | 86:84 |
| 7. Piotrkowianin Piotrków Tryb. | 3 | 2 | 82:84 |
| 8. AZS AWF Gorzów | 3 | 2 | 87:93 |
| 9. Stal Mielec | 3 | 2 | 93:99 |
| 10. Reflex Miedź Legnica | 3 | 2 | 77:89 |
| 11. Zagłębie Lubin | 3 | 2 | 95:103 |
| 12. Nielba Wągrowiec | 3 | 0 | 75:91 |
Osiem pierwszych zespołów zagra w play-off o mistrzostwo Polski, a pozostałe cztery, systemem każdy z każdym, o utrzymanie.
- 2 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień



