AZS AWF na remis w drugiej połowie

iki
20.09.2010 , aktualizacja: 20.09.2010 09:20
A A A Drukuj
Dość wspomnień pięknych chwil z inauguracji sezonu w Legnicy, bo elitarne życie wcale nie jest tak różowe. Gorzowianie wyraźnie przegrywają w Puławach. Czeka ich trudna walka w lidze, z której nikt nie chce spaść.
AZS AWF Gorzów - MMTS Kwidzyn
Fot. Ireneusz Klimczak / Agencja Gazeta
AZS AWF Gorzów - MMTS Kwidzyn
SERWISY
Liczyliśmy, że puławianie - czwarty zespół poprzednich rozgrywek, w którym nie zaszły praktycznie żadne zmiany kadrowe - jeszcze całkiem nie pozbierali się po letnich urazach. - Boiskowa rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna, gospodarze w tym dniu byli dla nas trochę za silni i zasłużenie wygrali - powiedział trener AZS AWF Dariusz Molski. - Ciągle jednak uważam, że oprócz Kielc i może jeszcze Płocka, w tej lidze każdy może wygrać z każdym. Dlatego potrzebujemy wniosków i zdecydowanie większej skuteczności w następnym meczu w naszej hali. Teraz nie wolno już nam się potknąć.

Akademicy w sobotnim pojedynku ani raz nie prowadzili. To nie znaczy, że nie walczyli. W 10. min padły tylko dwie bramki - obie dla Azotów. W tym czasie najważniejszymi postaciami byli bramkarze - Maciej Stęczniewski i Luchien Zwiers. Nasz "Lucky" tym razem absolutnie nie może mówić o szczęściu. Jeszcze w pierwszej połowie doznał kontuzji. Na szczęście niegroźnej, jeśli tak można mówić o urazach okolic oka. Do przerwy AZS AWF przegrywał 9:17, a Holender zamiast dalej bronić, niestety musiał szukać lekarza. - Kilkanaście nieudanych akcji w ataku to zdecydowanie za dużo na tym poziomie - opowiadał trener Molski. - Nerwy były też po stronie gospodarzy, którzy wcześniej przegrali oba pojedynki. Ich indywidualności jednak nie zawiodły.

Drugą połowę gorzowianie zagrali na remis. Próbowali odrabiać straty - 18:23 i 19:24. W tym momencie sprawy w swoje ręce brał jednak Wojciech Zydroń - król strzelców poprzednich rozgrywek w ekstraklasie. Poprowadził swoją drużynę do pierwszego zwycięstwa od prawie pół roku (Azoty nie wygrały od wiosny, od półfinału play-off). - Nie chciałbym, abyśmy teraz popadli w samozachwyt, bo błędów wciąż było o wiele za dużo - opowiadał Zydroń. - Widać jednak, że powrót chłopaków po kontuzjach bardzo poprawił naszą jakość. Ten mecz pokazał jak wielką rolę odgrywa w naszym zespole Dima Zinczyk. Dla mnie bohater soboty.



AZOTY PUŁAWY - AZS AWF GORZÓW 36:28 (17:9)

Azoty: Stęczniewski - Zydroń 11, Zinczuk 9, Szyba 4, Witkowski 3, Afanasjew 3, Kus 2, Gowin 2, Płaczkowski 1, Siemionow 1, Pomiankiewicz, Sieczka.

AZS AWF: Zwiers, Kiepulski - Kliszczyk 7, Tomczak 5, Gumiński 4, Misiaczyk 4, Huziejew 3, Fogler 3, Bosy 1, Krzyżanowski 1, Jagła.



WYNIKI Z 3. KOLEJKI:

Azoty Puławy - AZS AWF Gorzów 36:28, Stal Mielec - Vive Targi Kielce 30:44, MMTS Kwidzyn - Nielba Wągrowiec 27:25, Warmia Olsztyn - Zagłębie Lubin 32:24, Reflex Miedź Legnica - Orlen Wisła Płock 21:32, Chrobry Głogów - Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 31:29.



KSTRAKLASA PIŁKARZY RĘCZNYCH

1. Vive Targi Kielce36125:83
2. Orlen Wisła Płock3692:76
3. MMTS Kwidzyn3682:76
4. Chrobry Głogów3489:91
5. Warmia Olsztyn3281:95
6. Azoty Puławy3286:84
7. Piotrkowianin Piotrków Tryb.3282:84
8. AZS AWF Gorzów3287:93
9. Stal Mielec3293:99
10. Reflex Miedź Legnica3277:89
11. Zagłębie Lubin3295:103
12. Nielba Wągrowiec3075:91


Osiem pierwszych zespołów zagra w play-off o mistrzostwo Polski, a pozostałe cztery, systemem każdy z każdym, o utrzymanie.



Podziel się

  • 2 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Dołącz do nas na Facebooku