Budżet surwiwalowy, czyli stop dla długów
21.11.2011
, aktualizacja: 21.11.2011 08:31
Prawie 426 mln zł dochodów. Ponad 396 mln wydatków. A za różnicę będziemy spłacać długi. Kryzysowy budżet Gorzowa na 2012 r. pozwoli przetrwać. O większych inwestycjach na razie nie ma mowy.
ZOBACZ TAKŻE
Projekt budżetu prezydent Gorzowa musiał przygotować zgodnie z przepisami do połowy listopada. Rada miasta będzie nad nim debatować prawdopodobnie podczas grudniowej sesji. Co roku radni zgłaszają własne poprawki. Największa ingerencja w prezydencki projekt miała miejsce przy uchwalaniu budżetu na 2009 r., kiedy radni po prostu wywrócili go do góry nogami, zgłaszając mnóstwo swoich pomysłów. I tak było też w następnych latach, a prezydent konsekwentnie nazywał takie działania "demolowaniem" budżetu. Tym razem wygląda na to, że nie za bardzo jest co "demolować".
Nominalnie dochody miasta nie wyglądają jeszcze tak tragicznie. Zakładany jest wpływ do kasy miasta na 426 mln zł. Przypomnijmy, że projekt tegorocznego budżetu przewidywał tylko 407 mln zł, przy wydatkach planowanych na prawie 450 mln zł. Zakładano więc deficyt, który pokrywany jest z zaciąganych kredytów. Już wtedy mówiono o budżecie przetrwania, a deficyt był spowodowany głównie wydatkami na zakończenie wielkich inwestycji, jak np. budowa filharmonii, amfiteatru itp. W tym roku dochody z wydatkami w projekcie się nie tylko równoważą, ale nawet powstaje nadwyżka. Ta planowana w wysokości 29,4 mln zł nadwyżka budżetowa przeznaczona będzie na spłaty rat kredytów i pożyczek zaciągniętych w poprzednich latach.
W przyszłym roku nie przewiduje się wielkich inwestycji. O ile więc w tym roku na inwestycje przeznaczaliśmy ponad 60 mln zł, teraz na rozwój miasta jest zaplanowane zaledwie 20,4 mln zł. Odpowiedzialny za inwestycje w mieście wiceprezydent Tadeusz Tomasik tłumaczy, że pozwoli to uporządkować finanse miasta i przygotować się na nowe rozdanie unijnych pieniędzy po 2014 r. Dlatego te niewielkie pieniądze przeznaczone na inwestycje będą wydawane głównie na tworzenie dokumentacji i projektowanie przyszłych przedsięwzięć, które mają szanse na dofinansowanie z budżetu Unii w latach 2014-20.
Największą planowaną inwestycją drogową jest przebudowa ul. Kostrzyńskiej, która wedle szacunków może kosztować ok. 130 mln zł. Dlatego już w przyszłorocznym budżecie są zapisane pieniądze na przygotowanie dokumentacji w kwocie 700 tys. zł. Nie będzie jednak tak, że mieszkańcy nie zobaczą ani jednej inwestycji na żywo. Miasto chce w przyszłym roku przebudować ul. Podmiejską za ponad 11 mln zł i wydać 2 mln zł za remont ul. Warszawskiej. Za 1,5 mln zł miasto będzie też przebudowywać ulice Władysława IV, Saskiej i Batorego 1,5 mln zł. Ponad 1 mln zł przeznaczono też na budowę elementów kanalizacji deszczowej na Zawarciu.
W przyszłorocznym budżecie będą też pieniądze na lokalne inicjatywy mieszkańców. Polegają one na tym, że miasto finansuje zakup materiałów, mieszkańcy biorą na siebie natomiast projektowanie i wykonanie inwestycji. Na razie miasto przeznaczy na ten cel 100 tys. zł, ale jest szansa na zwiększenie tej kwoty.
Nominalnie dochody miasta nie wyglądają jeszcze tak tragicznie. Zakładany jest wpływ do kasy miasta na 426 mln zł. Przypomnijmy, że projekt tegorocznego budżetu przewidywał tylko 407 mln zł, przy wydatkach planowanych na prawie 450 mln zł. Zakładano więc deficyt, który pokrywany jest z zaciąganych kredytów. Już wtedy mówiono o budżecie przetrwania, a deficyt był spowodowany głównie wydatkami na zakończenie wielkich inwestycji, jak np. budowa filharmonii, amfiteatru itp. W tym roku dochody z wydatkami w projekcie się nie tylko równoważą, ale nawet powstaje nadwyżka. Ta planowana w wysokości 29,4 mln zł nadwyżka budżetowa przeznaczona będzie na spłaty rat kredytów i pożyczek zaciągniętych w poprzednich latach.
W przyszłym roku nie przewiduje się wielkich inwestycji. O ile więc w tym roku na inwestycje przeznaczaliśmy ponad 60 mln zł, teraz na rozwój miasta jest zaplanowane zaledwie 20,4 mln zł. Odpowiedzialny za inwestycje w mieście wiceprezydent Tadeusz Tomasik tłumaczy, że pozwoli to uporządkować finanse miasta i przygotować się na nowe rozdanie unijnych pieniędzy po 2014 r. Dlatego te niewielkie pieniądze przeznaczone na inwestycje będą wydawane głównie na tworzenie dokumentacji i projektowanie przyszłych przedsięwzięć, które mają szanse na dofinansowanie z budżetu Unii w latach 2014-20.
Największą planowaną inwestycją drogową jest przebudowa ul. Kostrzyńskiej, która wedle szacunków może kosztować ok. 130 mln zł. Dlatego już w przyszłorocznym budżecie są zapisane pieniądze na przygotowanie dokumentacji w kwocie 700 tys. zł. Nie będzie jednak tak, że mieszkańcy nie zobaczą ani jednej inwestycji na żywo. Miasto chce w przyszłym roku przebudować ul. Podmiejską za ponad 11 mln zł i wydać 2 mln zł za remont ul. Warszawskiej. Za 1,5 mln zł miasto będzie też przebudowywać ulice Władysława IV, Saskiej i Batorego 1,5 mln zł. Ponad 1 mln zł przeznaczono też na budowę elementów kanalizacji deszczowej na Zawarciu.
W przyszłorocznym budżecie będą też pieniądze na lokalne inicjatywy mieszkańców. Polegają one na tym, że miasto finansuje zakup materiałów, mieszkańcy biorą na siebie natomiast projektowanie i wykonanie inwestycji. Na razie miasto przeznaczy na ten cel 100 tys. zł, ale jest szansa na zwiększenie tej kwoty.
- 39 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Budżet surwiwalowy, czyli stop dla długów
mmmmmm000
21.11.11, 10:37
To jest więcej niż żenujące...20 milionów na inwestycje w całym mieście na cały rok. Za takie zarządzanie budżetem powinno się iść siedzieć z paragrafu o działanie na szkodę miasta...»
-
Budżet surwiwalowy, czyli stop dla długów
blic
21.11.11, 17:07
Wydawałoby się, że to dobry moment żeby obciąć kasę na GP.Ten wydatek jest trzykrotnie przepłacony.Może to taka gorzowska specjalność - za wszystko przepłacać?»
Najczęściej czytane24 htydzień







więcej zdjęć