Schody w rozsypce, a kasy brak [ZDJĘCIA]
01.12.2011
, aktualizacja: 01.12.2011 12:39
Schody głównego wejścia do gimnazjum nr 7 zostały zamknięte. Są w tak opłakanym stanie, że zagrażają bezpieczeństwu nie tylko uczniów, ale i przechodniów. Szkoła nie ma pieniędzy na remont.
ZOBACZ TAKŻE
- Schody się rozsypały. Dziś przejście zostało zamknięte [NOWE INFO] (16-09-11, 08:34)
- Schody się sypią. Nie ma kasy na remont. Zamkną przejście? [FOTO] (14-09-11, 17:39)
Schody do wejścia głównego gimnazjum nr 7 w Gorzowie to ruina. Trzeba je po prostu rozebrać i zbudować na nowo. Inspektor nadzoru budowlanego już dwa lata temu stwierdził, że schody nie mają stabilnej podstawy. Są na skarpie i podtrzymuje je jedynie betonowa konstrukcja. Na dodatek sama skarpa też się osuwa i schody mogą w każdej chwili runąć. To stwarza zagrożenie nie tylko dla uczniów szkoły, ale i przechodniów idących ul. Estkowskiego. Inspektor budowlany nałożył na szkołę obowiązek remontu schodów. Później na wniosek gimnazjum przedłużył po raz kolejny termin wykonania tego remontu do końca 2012. Powód: brak pieniędzy na remont.
- Remont, który nas czeka, to koszt około 150 tys. zł. Szkoły na to nie stać. Musi więc zapłacić miasto. Na mój wniosek schody zostały zamknięte, bo zagrażają bezpieczeństwu uczniów - wyjaśnia Maria Zawadzka, dyrektorka gimnazjum nr 7 w Gorzowie.
Zamknięte przejście jest dużym utrudnieniem dla gimnazjalistów. Teraz muszą przechodzić przez ul. Estkowskiego do al. Konstytucji 3 Maja, gdzie znajduje się drugie wejście. - Jest to uciążliwe, bo idąc z osiedla Słonecznego wzdłuż ul. Estkowskiego, trzeba iść dookoła, żeby w ogóle wejść do szkoły - skarżą się uczniowie.
Do szkoły można wejść jeszcze od strony boiska, parkingu i szatni. Dwa lata temu zakończyła się w szkole termomodernizacja, wymieniono okna, drzwi. Schodów jednak nie ujęto w tym remoncie. Dlaczego? - To pytanie do pana prezydenta. Kiedyś obiecał, że jeżeli zacznie modernizację szkół w Gorzowie, to je skończy tak, żeby nie trzeba było kilka razy wracać do tematu. Z obietnicy się jednak nie wywiązał, bo Gimnazjum nr 7 mimo skończonej termomodernizacji nadal wymaga remontu. I to poważnego, bo 150 tys. zł to jest duża kwota - mówi Roman Sondej, kurator oświaty i radny, który wystosował interpelację w tej sprawie do prezydenta.
- Miasto musi znaleźć środki w przyszłym budżecie na ten cel. Oprócz kwestii bezpieczeństwa dochodzi jeszcze to, że szkoła nie może zostać z jednym wyjściem ewakuacyjnym. Poza tym nadzór budowlany dał szkole czas na remont do 31 grudnia 2012 - dodaje Sondej.
Co, jeśli szkoła nie dotrzyma terminu? - Wtedy będziemy wzywać gimnazjum do załatwienia sprawy. Nie sądzę, żeby trzecia próba przesunięcia terminu się udała. Jeżeli szkoła będzie znacznie zagrażać bezpieczeństwu uczniów, to może dojść nawet do zamknięcia budynku - dowiedzieliśmy się w Inspektoracie Nadzoru Budowlanego w Gorzowie. W projekcie budżetu na przyszły rok wprost nie zostały zapisane, jednak możliwe są przesunięcia. Czy znajdą się pieniądze na remont schodów, okaże się 21 grudnia podczas sesji budżetowej.
- Remont, który nas czeka, to koszt około 150 tys. zł. Szkoły na to nie stać. Musi więc zapłacić miasto. Na mój wniosek schody zostały zamknięte, bo zagrażają bezpieczeństwu uczniów - wyjaśnia Maria Zawadzka, dyrektorka gimnazjum nr 7 w Gorzowie.
Zamknięte przejście jest dużym utrudnieniem dla gimnazjalistów. Teraz muszą przechodzić przez ul. Estkowskiego do al. Konstytucji 3 Maja, gdzie znajduje się drugie wejście. - Jest to uciążliwe, bo idąc z osiedla Słonecznego wzdłuż ul. Estkowskiego, trzeba iść dookoła, żeby w ogóle wejść do szkoły - skarżą się uczniowie.
Do szkoły można wejść jeszcze od strony boiska, parkingu i szatni. Dwa lata temu zakończyła się w szkole termomodernizacja, wymieniono okna, drzwi. Schodów jednak nie ujęto w tym remoncie. Dlaczego? - To pytanie do pana prezydenta. Kiedyś obiecał, że jeżeli zacznie modernizację szkół w Gorzowie, to je skończy tak, żeby nie trzeba było kilka razy wracać do tematu. Z obietnicy się jednak nie wywiązał, bo Gimnazjum nr 7 mimo skończonej termomodernizacji nadal wymaga remontu. I to poważnego, bo 150 tys. zł to jest duża kwota - mówi Roman Sondej, kurator oświaty i radny, który wystosował interpelację w tej sprawie do prezydenta.
- Miasto musi znaleźć środki w przyszłym budżecie na ten cel. Oprócz kwestii bezpieczeństwa dochodzi jeszcze to, że szkoła nie może zostać z jednym wyjściem ewakuacyjnym. Poza tym nadzór budowlany dał szkole czas na remont do 31 grudnia 2012 - dodaje Sondej.
Co, jeśli szkoła nie dotrzyma terminu? - Wtedy będziemy wzywać gimnazjum do załatwienia sprawy. Nie sądzę, żeby trzecia próba przesunięcia terminu się udała. Jeżeli szkoła będzie znacznie zagrażać bezpieczeństwu uczniów, to może dojść nawet do zamknięcia budynku - dowiedzieliśmy się w Inspektoracie Nadzoru Budowlanego w Gorzowie. W projekcie budżetu na przyszły rok wprost nie zostały zapisane, jednak możliwe są przesunięcia. Czy znajdą się pieniądze na remont schodów, okaże się 21 grudnia podczas sesji budżetowej.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień







więcej zdjęć