Filharmonia w Gorzowie już prawie pod dachem
09.12.2009
, aktualizacja: 09.12.2009 10:10
We wtorek na szczycie gorzowskiej filharmonii zawisła wiecha. Budowniczy obiecują otwarcie już za niespełna rok. A miasto przygotowuje się do powołania dyrektora i zawodowej orkiestry.
ZOBACZ TAKŻE
- Zamiana betonu na budowie CEA. Będzie sesja tylko o tej inwestycji? (25-02-11, 10:56)
- Kandydaci na szefa CEA odeszli z kwitkiem (05-11-09, 17:25)
- CEA będzie kosztować 6 mln zł rocznie! (04-12-09, 19:04)
- Jedyna taka sesja z koncertem. Filharmonia już z papierami [ZDJĘCIA] (13-05-10, 10:43)
- Biegacz Kusociński do filharmonii nie pasuje? Zmienią nazwę ulicy (31-03-10, 18:22)
- Filharmonia Gorzowska w budowie, ale ma już logo (24-03-10, 18:59)
- Szukamy pana od muzyki do filharmonii [NOWE ZDJĘCIA] (12-03-10, 21:25)
- Przejażdżka po inwestycjach. Praktycznych, a nie spektakularnych (22-12-09, 18:03)
- Radni podzielili pieniądze z CEA i mają wakacje (25-06-08, 20:09)
- Chcą kierować CEA: Baś, Szumna, Kułaczkowski... (28-10-09, 08:03)
- Drugi rok CEA w polu: wciąż nie ma przetargu (03-05-08, 15:03)
- Inwestycje: Budowa CEA już na półmetku (18-08-09, 18:20)
Pierwszym utworem, jaki zabrzmiał w budowanej sali koncertowej, był hejnał gorzowski. Z głośników, podczas wciągania wiechy w surowej ceglano-betonowej scenerii przyszłej filharmonii. - Zgodnie ze starą budowlaną tradycją budowniczy wciąga wiechę, a inwestor zaprasza na piwo i kiełbaski. My zrobimy na odwrót: prosimy prezydenta, aby osobiście wciągnął wiechę - stwierdził wiceprezes Polimex-Mostostalu Aleksander Jonek.
Prezydent nacisnął guzik, a wciągarka powoli uniosła wieniec ponad dach filharmonii. Trochę to trwało - aż dwa hejnały - bo nawet w górnej części widowni do sufitu jest spory kawałek. Sala nawet w tym surowym stanie już robi wrażenie. - Specjalnie nie chodziłem tu od kilku miesięcy. Ale to, co zobaczyłem, przechodzi moje wyobrażenie. Jak wszedłem, to nogi się pode mną ugięły, bo sala jest potężna. A jeszcze dojdą wykładziny, elementy akustyczne, fotele, scena. Marzyliśmy o czymś takim od wielu lat, a teraz będziemy mogli przyjmować najlepszych artystów z całego świata. Gorzów to miasto, w którym spełniają się marzenia - powiedział "Gazecie" prezydent Tadeusz Jędrzejczak.
Filharmonia będzie gościć muzyków, ale również będzie miała własny zespół. Najpierw jednak zostanie ogłoszony konkurs na dyrektora nowej instytucji, który będzie również dyrektorem artystycznym. To on stworzy zespół, orkiestrę o określonym profilu. - To powinien być zespół, który czymś się będzie wyróżniał. Na przykład w Tychach działa orkiestra, licząca 13 młodych artystów, którzy grają wyłącznie muzykę współczesną, a koncertują w całej Europie.
Jeśli dyrektor będzie artystą z prawdziwego zdarzenia i będzie wiedział, czego chce, to taka oferta dla niego będzie dziełem życia. A on dla nas szansą na sukces - wyjaśnia Lidia Przybyłowicz, naczelniczka wydziału kultury. - Kandydaci powinni mieć trochę czasu, aby przyjechać, zobaczyć obiekt, poznać miasto i napisać program - dodaje. Po wyborze dyrektora trzeba będzie powołać nową instytucję kultury, a dyrektor będzie w konkursach dobierał artystów i współpracowników.
Docelowo w filharmonii będą 54 etaty, w tym 25 muzyków. Skład orkiestry będzie wybierany prawdopodobnie latem przyszłego roku. Sala koncertowa to oprócz wymiaru artystycznego również ogromny skomplikowany obiekt, a także kilka hektarów zieleni. A tym raczej nie powinien się zajmować dyrektor artystyczny.
Osobą, która te wszystkie techniczne sprawy ma poznać i przygotować służby eksploatacyjne, jest Władysław Żelazowski, oficjalnie mianowany wczoraj na pełnomocnika prezydenta ds. budowy Centrum Edukacji Artystycznej. - Nie może być tak, że dopiero gdy wykonawca schodzi z budowy, organizuje się służby do obsługi. Wtedy jest już za późno, bo przecież obiekt musi już sprawnie funkcjonować - mówi Władysław Żelazowski.
Cały kompleksu budynków to 76 tys. m sześc., do budowy użyto 650 ton stali i 7 tys. m sześc. betonu i setki tysięcy cegieł. Czy efekt będzie adekwatny do rozmachu? Niektórzy już chwalą dobrą akustykę. - Ściany sali są wymurowane z cegieł, nie dlatego, że taka jest teraz modna technologia. Tak zaplanował projektant, ze względu na akustykę - mówił wiceprezes Aleksander Jonek. Świetna akustyka ma być wielkim atutem Filharmonii Gorzowskiej. - Jeśli sala będzie dobra, to artyści będą tu chętnie przyjeżdżać. W świecie muzycznym takie wieści się roznoszą - mówi Lidia Przybyłowicz.
Prezydent nacisnął guzik, a wciągarka powoli uniosła wieniec ponad dach filharmonii. Trochę to trwało - aż dwa hejnały - bo nawet w górnej części widowni do sufitu jest spory kawałek. Sala nawet w tym surowym stanie już robi wrażenie. - Specjalnie nie chodziłem tu od kilku miesięcy. Ale to, co zobaczyłem, przechodzi moje wyobrażenie. Jak wszedłem, to nogi się pode mną ugięły, bo sala jest potężna. A jeszcze dojdą wykładziny, elementy akustyczne, fotele, scena. Marzyliśmy o czymś takim od wielu lat, a teraz będziemy mogli przyjmować najlepszych artystów z całego świata. Gorzów to miasto, w którym spełniają się marzenia - powiedział "Gazecie" prezydent Tadeusz Jędrzejczak.
Filharmonia będzie gościć muzyków, ale również będzie miała własny zespół. Najpierw jednak zostanie ogłoszony konkurs na dyrektora nowej instytucji, który będzie również dyrektorem artystycznym. To on stworzy zespół, orkiestrę o określonym profilu. - To powinien być zespół, który czymś się będzie wyróżniał. Na przykład w Tychach działa orkiestra, licząca 13 młodych artystów, którzy grają wyłącznie muzykę współczesną, a koncertują w całej Europie.
Jeśli dyrektor będzie artystą z prawdziwego zdarzenia i będzie wiedział, czego chce, to taka oferta dla niego będzie dziełem życia. A on dla nas szansą na sukces - wyjaśnia Lidia Przybyłowicz, naczelniczka wydziału kultury. - Kandydaci powinni mieć trochę czasu, aby przyjechać, zobaczyć obiekt, poznać miasto i napisać program - dodaje. Po wyborze dyrektora trzeba będzie powołać nową instytucję kultury, a dyrektor będzie w konkursach dobierał artystów i współpracowników.
Docelowo w filharmonii będą 54 etaty, w tym 25 muzyków. Skład orkiestry będzie wybierany prawdopodobnie latem przyszłego roku. Sala koncertowa to oprócz wymiaru artystycznego również ogromny skomplikowany obiekt, a także kilka hektarów zieleni. A tym raczej nie powinien się zajmować dyrektor artystyczny.
Osobą, która te wszystkie techniczne sprawy ma poznać i przygotować służby eksploatacyjne, jest Władysław Żelazowski, oficjalnie mianowany wczoraj na pełnomocnika prezydenta ds. budowy Centrum Edukacji Artystycznej. - Nie może być tak, że dopiero gdy wykonawca schodzi z budowy, organizuje się służby do obsługi. Wtedy jest już za późno, bo przecież obiekt musi już sprawnie funkcjonować - mówi Władysław Żelazowski.
Cały kompleksu budynków to 76 tys. m sześc., do budowy użyto 650 ton stali i 7 tys. m sześc. betonu i setki tysięcy cegieł. Czy efekt będzie adekwatny do rozmachu? Niektórzy już chwalą dobrą akustykę. - Ściany sali są wymurowane z cegieł, nie dlatego, że taka jest teraz modna technologia. Tak zaplanował projektant, ze względu na akustykę - mówił wiceprezes Aleksander Jonek. Świetna akustyka ma być wielkim atutem Filharmonii Gorzowskiej. - Jeśli sala będzie dobra, to artyści będą tu chętnie przyjeżdżać. W świecie muzycznym takie wieści się roznoszą - mówi Lidia Przybyłowicz.
- 38 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Filharmonia w Gorzowie już prawie pod dachem
mkblat
09.12.09, 11:22
Dyrektor Rubik??»
-
Filharmonia w Gorzowie już prawie pod dachem
hanyncjusz
09.12.09, 16:19
Gorzuś w majtkach z gorzowskiej flagi... Prośba: schowajcie gdzieś już tego pajaca bo miastu wstyd przynosi. Zachwyt może wzbudzić co najwyżej u dzieci - i to w wieku przedszkolnym...»
-
Wysokie koszty utrzymania, coraz mniej słuchaczy,
mmmmmm000
10.12.09, 09:47
brak zaplecza muzycznego i obiekt umrze śmiercią naturalną. Przypominam, że Tychy mają szkołę muzyczną IV stopnia, a w okolicy 3 akademie muzyczne. Najbliższa Gorzowowi AM jest w Poznaniu, »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć