List kibiców: siatkarze tylko na Czereśniowej
08.02.2010
, aktualizacja: 08.02.2010 14:00
Nie możemy pozwolić sobie na lekceważenie symboli naszych sukcesów, które integrowały przez lata wspólnotę. Pamiętamy chwile, w których anonimowi ludzie padali sobie w ramiona, ciesząc się ze wspaniałych akcji gorzowskich siatkarzy. Apelujemy o symbiozę w stosunkach pomiędzy szkołą a klubem siatkarskim - piszą gorzowscy kibice.
ZOBACZ TAKŻE
- Żużlowy bal na 137 tys. zł. Aż portfele drżały! [WIDEO] (07-02-10, 16:35)
- Siatkarze wracają do swojej ulubionej hali (18-02-10, 18:10)
- Prezes GKP Gorzów obiecuje: Lechii zapłacimy do końca lutego (12-02-10, 09:50)
- Dyskutujemy o marce. Sport to nasza gorzowska duma (05-02-10, 10:37)
- Siatkówka: Rywal tak zagrał, że nawet 0:3 nie smuci (01-02-10, 09:53)
- Brzeg zdobyty drugi raz. Tym razem w Pucharze Polski (08-02-10, 17:40)
- Brzeskie koszmary naszych koszykarek odgonione po przerwie (08-02-10, 10:19)
- Najważniejsze zwycięstwo piłkarze ręczni AZS AWF Sokołowi wydarli (08-02-10, 10:08)
SERWISY
Po remoncie hali zamiast meczu kibic zobaczy barierkę
Na naszych łamach ujawniliśmy pod koniec stycznia niedociągnięcia przy remoncie hali sportowej przy ul. Czereśniowej w Gorzowie.
Po naszym tekście w mieście rozpoczęła się dyskusja na temat braku oświetlenia awaryjnego, bez którego nie będzie mogła się tam odbyć żadna impreza masowa (np. mecz siatkarski czy gala karate). Głośno było także o wysokich, zasłaniających boisko barierkach ochronnych i koszmarkach budowlanych m.in. w remontowanych niskim kosztem szatniach.
Opinia: Ten remont wygonił siatkarzy
Po tygodniu opublikowaliśmy opinię Kamila Siałkowskiego, który argumentował, że podczas remontu hali dyrekcja szkoły nie wzięła pod uwagę, że w obiekcie będą chcieli swoje mecze rozgrywać m.in. gorzowscy siatkarze. Swoje zdanie wyrazili także siatkarscy fani.
Oto list, jaki od nich dostaliśmy:
"Pisząc pierwszy list w sprawie remontu hali, wierzyliśmy że jej zewnętrzna kolorystyka jest jedyną osią sporu i godząc się ze stanem faktycznym z zadowoleniem przyjęliśmy deklaracje o umieszczeniu tablicy poświeconej jej historii.
Z niecierpliwością czekaliśmy na pierwszy mecz naszego ukochanego klubu na odnowionej arenie, który miał się odbyć 14 listopada z Treflem Gdańsk. Mocny zespół z Trójmiasta i obecność kibiców przyjezdnych sprawiała że spotkanie to zapowiadało się jako godny powrót w miejsce, w którym siatkarski Stilon Gorzów zdobywał laury w ekstraklasie. Chociaż przecież też już jako GTPS, na zapleczu elity, nie raz dostarczał licznie wypełnionej hali wiele sportowych emocji. Stało się inaczej, początkowo chwilowy pobyt w gościnie I Liceum Ogólnokształcącego, niepokojąco się przedłużał. Wielu z nas liczyło i początkowo zapowiadało się, że powrót do domu nastąpi podczas lubuskich derbów z Orłem Międzyrzecz, które przecież także ściągają licznie fanów głodnych gorącej atmosfery i zaciętych bojów. Niestety i to spotkanie ku naszemu rozczarowaniu odbyło się w I LO, a my jako klub kibica musieliśmy z powodów technicznych (zbyt małe sektory) zrezygnować z oprawy którą szykowaliśmy na to spotkanie. Dziś dowiadujemy się, że sala przy ul. Puszkina będzie areną zmagań naszych ulubieńców już do końca sezonu, a trener Sławomir Gerymski w momencie kiedy rozgrywki wkraczają w decydującą fazę, wciąż nie może przeprowadzać z zespołem dwóch treningów dziennie.
Warto zastanowić się nad genezą przekształceń własnościowych hali przy ul. Czereśniowej. To środowisko siatkarskie od wielu lat zabiegało o komunalizację obiektu, wskazując na konieczność przeprowadzenia gruntownego remontu. Wysokie koszta eksploatacji przekraczały możliwości finansowe klubu, nie zapewniając wcale wymaganych przepisami standardów. Do historii przejdą argumenty organizatorów przekonujących sędziów, że obecność wielu kibiców na sali doprowadzi w naturalny sposób do osiągnięcia wymaganych 18 stopni Celsjusza. Starania Pana Prezesa Zenona Michałowskiego oraz dobra wola włodarzy Gorzowa umożliwiły przejęcie hali przez miasto, a także wykonanie szeregu niezbędnych prac budowlanych. Sprawnie działająca demokracja lokalna wymaga konsultowania podejmowanych decyzji z podmiotowo traktowanymi obywatelami. Głos działaczy i kibiców siatkarskich nie był ostatnio dostatecznie słyszalny.
Dlatego też środowisko bezpośrednio zainteresowane losami gorzowskiej siatkówki nie może pozostawać bierne wobec ostatnich wydarzeń. Udostępnienie odnowionej hali sportowej zasłużonej szkole oraz korzystanie z obiektu przez siatkarzy postrzegać należy jako cele równorzędne. Tymczasem nasz klub ma pozostać bezdomny, choć to jego sukcesy oraz potrzeby były katalizatorami procesu komunalizacyjnego. Polską historię naszego miasta tworzymy od zaledwie 65 lat. Nie możemy pozwolić sobie na lekceważenie symboli naszych sukcesów, które integrowały przez lata wspólnotę. Pamiętamy chwilę, w których anonimowi ludzie padali sobie w ramiona, ciesząc się ze wspaniałych akcji gorzowskich siatkarzy. Tak tworzy się społeczność lokalna jako suma wspólnych doświadczeń oraz wyzwań. Jako aktywni członkowie społeczności musimy stawiać ważne pytania. Kto jest odpowiedzialny za tak poważne opóźnienie prac budowlanych? Dlaczego hala sportowa o dużej pojemności nie jest w chwili obecnej przystosowana do organizacji imprez masowych? Na jakich warunkach i w jakim terminie siatkarze będą mogli znów zostać współgospodarzami obiektu? Dlaczego zabrakło komunikacji z GTPS w sprawie koncepcji remontu? Dlaczego klub nie został poinformowany o pracach w magazynku przeznaczonym dla klubu kibica? Będąc niedawno zastaliśmy tam zabrudzoną kurzem i farbą flagę tzw. "sektorówkę". Apelujemy o symbiozę w stosunkach pomiędzy szkołą a klubem siatkarskim. Jeśli na zadane pytanie nie będziemy mogli szybko i mądrze odpowiedzieć, Gorzów zostanie miastem z najbardziej efektowną, ale i dysfunkcjonalną areną na potrzeby szkolnego wychowania fizycznego."
W imieniu kibiców i sympatyków gorzowskiej siatkówki
Filip Górecki i Łukasz Jagiełłowicz
- 7 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
List kibiców: siatkarze tylko na Czereśniowej
blic
08.02.10, 19:13
Gorzów to teraz Przystań, nie stawia na sport, tylko na wodę. Drogą. :))»
Najczęściej czytane24 htydzień




