Dawny ratusz zupełnie pusty [ZDJĘCIA]
09.07.2010
, aktualizacja: 09.07.2010 10:34
Wkrótce z budynku przy ul. Obotryckiej wyprowadzi się gorzowski I komisariat policji. Na drzwiach zawisną kłódki, podobnie jak na dawnej komendzie. Tymczasem nadal nie ma pomysłu na dawny landsberski magistrat.
ZOBACZ TAKŻE
- Ratusz pójdzie pod młotek! "Jedna z najgłupszych decyzji prezydenta Jędrzejczaka" (04-11-11, 09:37)
- "Gazeta" apeluje: nie sprzedawajmy dawnego ratusza (15-04-11, 10:07)
- Jędrzejczak nowego ratusza nie zbudował, a stary chce sprzedać. Radni są wściekli (14-04-11, 15:30)
- Ratusz tylko w rękach miasta. To nasza herbowa powinność (23-07-10, 13:28)
- Senator Woźniak: Stary ratusz sprawą honoru (19-07-10, 14:28)
I komisariat policji zniknie ze śródmieścia Gorzowa 23 lipca. Wtedy zostanie oddany do użytku zmodernizowany budynek po koszarach przy ul. Myśliborskiej, gdzie będzie się mieścić archiwum, laboratorium kryminalistyczne oraz stacjonować będzie oddział prewencji.
Komenda miejska z ul. Obotryckiej w 2004 r. przeniosła się do nowej siedziby przy ul. Wyszyńskiego. Pozostał na miejscu komisariat. Dla policji jego przeprowadzka stała się sprawą honoru. Policjanci pracowali w urągających służbie warunkach.
Stadhaus i Waisenhaus
Przy Obotryckiej stoją dwa zabytkowe, połączone ze sobą budynki. Jeden, charakterystyczny półokrągły, secesyjny gmach dawnego landsberskiego ratusza stoi pusty. Teraz opustoszeje również starsze skrzydło tego magistrackiego kompleksu, tzw. Waisenhaus (sierociniec). To w nim mieści się komisariat.
"Stadthaus" oddano do użytku w 1924 r. Zbudowano go z myślą o siedzibie Urzędu Miasta. Zaplanowano reprezentacyjny gabinet nadburmistrza oraz salę posiedzeń rady miejskiej. W dużej części wystrój pomieszczeń zachował się do dziś, również znana mozaika z gorzowskim orłem w holu budynku.
"Sierociniec" natomiast pochodzi z 1824 r. Ponad pół wieku później zaadaptowano go na biura magistratu, pałac ślubów i miejską kasę oszczędności. W latach 30. XX w. wybudowano nowy budynek Sparkasse, który po wojnie stał się główną siedzibą polskiego magistratu i pozostaje nią do dzisiaj.
Budynki przy Obotryckiej przejęła najpierw milicja, potem policja, przejściowo w "sierocińcu" mieściło się też Archiwum Państwowe. W 2004 r. runął mur między dzisiejszym budynkiem Urzędu Miejskiego, a dawną komendą miejską. Zapowiadano, że to pierwszy krok do budowy dużego ratusza. Skończyło się na tym, że przybyło jedynie miejsc parkingowych.
Szkoda pieniędzy na stary ratusz?
Choć powstała koncepcja rozbudowy kompleksu, łącznie z zadaszeniem dziedzińca na salę obsługi, władze miasta zarzuciły ten pomysł. Prezydent Tadeusz Jędrzejczak forsuje budowę nowego ratusza na Zawarciu. Ten pomysł zablokowali radni. Wrócili do idei zaadaptowania starego "Stadthausu" na biura podczas uchwalania tegorocznego budżetu. Wpisali 6 mln zł. Już w lutym br. jednak obcięli ten wydatek, przeznaczając pieniądze na rozbudowę stadionu żużlowego. Na razie więc nie wiadomo, co się stanie z zabytkami.
- Na pewno musimy zabezpieczyć również ten budynek po komisariacie, aby nie ulegał degradacji. Na razie będzie jednak stał pusty i czekał na lepsze czasy - zapowiada Ryszard Kneć, sekretarz miasta.
Jego zdaniem, adaptacja tych budynków na cele administracyjne jest nierealna i nieopłacalna. - Są oczywiście zabytkowe, ale zupełnie nie spełniają dzisiejszych standardów administracyjnych. Dziś urząd jest jak fabryka. Muszą być odpowiednie warunki, komunikacja, łączność. Tymczasem te budynki zupełnie się do tego nie nadają. Naprawdę, ich adaptacja na potrzeby urzędu nie ma sensu. Szkoda pieniędzy, bo nie osiągnie się i tak odpowiednich standardów - mówi Kneć.
Natomiast radny Artur Radziński, który zaproponował wprowadzenie 6 mln do budżetu na adaptację, zdania nie zmienił. - Prezydent powinien być konsekwentny. Skoro kiedyś przejął te budynki od policji, to teraz musi je zagospodarować. Trzeba tylko przedstawić konkretną analizę potrzeb i kosztów. Nikt dotąd tego nie zrobił, a na siłę prze się do budowy nowego urzędu, na który nas nie stać - mówi Radziński.
dariusz.baranski@gorzow.agora.pl
Komenda miejska z ul. Obotryckiej w 2004 r. przeniosła się do nowej siedziby przy ul. Wyszyńskiego. Pozostał na miejscu komisariat. Dla policji jego przeprowadzka stała się sprawą honoru. Policjanci pracowali w urągających służbie warunkach.
Stadhaus i Waisenhaus
Przy Obotryckiej stoją dwa zabytkowe, połączone ze sobą budynki. Jeden, charakterystyczny półokrągły, secesyjny gmach dawnego landsberskiego ratusza stoi pusty. Teraz opustoszeje również starsze skrzydło tego magistrackiego kompleksu, tzw. Waisenhaus (sierociniec). To w nim mieści się komisariat.
"Stadthaus" oddano do użytku w 1924 r. Zbudowano go z myślą o siedzibie Urzędu Miasta. Zaplanowano reprezentacyjny gabinet nadburmistrza oraz salę posiedzeń rady miejskiej. W dużej części wystrój pomieszczeń zachował się do dziś, również znana mozaika z gorzowskim orłem w holu budynku.
"Sierociniec" natomiast pochodzi z 1824 r. Ponad pół wieku później zaadaptowano go na biura magistratu, pałac ślubów i miejską kasę oszczędności. W latach 30. XX w. wybudowano nowy budynek Sparkasse, który po wojnie stał się główną siedzibą polskiego magistratu i pozostaje nią do dzisiaj.
Budynki przy Obotryckiej przejęła najpierw milicja, potem policja, przejściowo w "sierocińcu" mieściło się też Archiwum Państwowe. W 2004 r. runął mur między dzisiejszym budynkiem Urzędu Miejskiego, a dawną komendą miejską. Zapowiadano, że to pierwszy krok do budowy dużego ratusza. Skończyło się na tym, że przybyło jedynie miejsc parkingowych.
Szkoda pieniędzy na stary ratusz?
Choć powstała koncepcja rozbudowy kompleksu, łącznie z zadaszeniem dziedzińca na salę obsługi, władze miasta zarzuciły ten pomysł. Prezydent Tadeusz Jędrzejczak forsuje budowę nowego ratusza na Zawarciu. Ten pomysł zablokowali radni. Wrócili do idei zaadaptowania starego "Stadthausu" na biura podczas uchwalania tegorocznego budżetu. Wpisali 6 mln zł. Już w lutym br. jednak obcięli ten wydatek, przeznaczając pieniądze na rozbudowę stadionu żużlowego. Na razie więc nie wiadomo, co się stanie z zabytkami.
- Na pewno musimy zabezpieczyć również ten budynek po komisariacie, aby nie ulegał degradacji. Na razie będzie jednak stał pusty i czekał na lepsze czasy - zapowiada Ryszard Kneć, sekretarz miasta.
Jego zdaniem, adaptacja tych budynków na cele administracyjne jest nierealna i nieopłacalna. - Są oczywiście zabytkowe, ale zupełnie nie spełniają dzisiejszych standardów administracyjnych. Dziś urząd jest jak fabryka. Muszą być odpowiednie warunki, komunikacja, łączność. Tymczasem te budynki zupełnie się do tego nie nadają. Naprawdę, ich adaptacja na potrzeby urzędu nie ma sensu. Szkoda pieniędzy, bo nie osiągnie się i tak odpowiednich standardów - mówi Kneć.
Natomiast radny Artur Radziński, który zaproponował wprowadzenie 6 mln do budżetu na adaptację, zdania nie zmienił. - Prezydent powinien być konsekwentny. Skoro kiedyś przejął te budynki od policji, to teraz musi je zagospodarować. Trzeba tylko przedstawić konkretną analizę potrzeb i kosztów. Nikt dotąd tego nie zrobił, a na siłę prze się do budowy nowego urzędu, na który nas nie stać - mówi Radziński.
dariusz.baranski@gorzow.agora.pl
- 9 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień






więcej zdjęć