Podpalili barak, do którego się włamali. Wpadli, bo spacerowali z... kubłem na śmieci

sky
07.03.2011 , aktualizacja: 07.03.2011 15:49
A A A Drukuj
Czy mężczyzn spacerujących w środku nocy z kubłem na śmieci może coś łączyć z pożarem baraków na budowie? Okazuje się, że tak. Gorzowscy policjanci ustalili, że dwaj 25-latkowie najpierw podpalili pomieszczenie, aby zatrzeć ślady włamania. A później przez całe miasto spacerowali z łupami.
Pożar
Pożar
Noc z wtorku (1 marca) na środę, mija północ. Na ul. 9 Maja w Gorzowie pali się barak na budowie jednego z nowych bloków. Na miejsce szybko przyjeżdżają dwa wozy strażackie i gaszą pożar.

Po półtorej godziny na ul. Grobla - po drugiej stronie miasta - policjanci zatrzymują dwóch mężczyzn, ciągnących za sobą 120-ltrowy kosz na śmieci (takie stoją przy domkach).

- Ta sytuacja musiała wzbudzić podejrzenia policjantów. Przy mężczyznach znaleziono narzędzia z budowy. Okazało się, że śmietnik był wypełniony skradzionymi kablami do instalacji elektrycznej. Sam śmietnik też ukradli - mówi Justyna Migdalska z zespołu prasowego lubuskiej policji.

Mężczyźni przyznali się, że budynek podpalili, aby zatrzeć ślady. A 25 m kabla chcieli sprzedaż na złom. Za kradzież z włamaniem i zniszczenie mienia grozi im kara więzienia od roku do 10 lat.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • Podpalili barak, do którego się włamali. Wpadli... torbut3 08.03.11, 19:14

    ...o tak...wielkie gratulacje dla gorzowskiej Policji,szkoda tylko ,że nie byli wstanie wspomnieć o kulisach zatrzymania sprawców podpalenia i kradzieży z miejsca budowy kabli wraz z kublem »

Dołącz do nas na Facebooku