Głos naukowca: Nie bójcie się internetu, tam nie ma lwów

Dariusz Barański
16.03.2010 , aktualizacja: 16.03.2010 17:31
A A A Drukuj
Rogi. Prof. Bogdan Walczak mówił o mediach, jako wzorcu poprawnej polszczyzny: - Mam wątpliwości. Fot. Dariusz Barański / AG Rogi. Prof. Bogdan Walczak mówił o mediach, jako wzorcu poprawnej polszczyzny: - Mam wątpliwości.
Czy rozwój nowych mediów zagraża literaturze? Jaki wpływ mają telewizja, prasa, film czy internet na słowo? W ośrodku PWSZ w Rogach trwa konferencja naukowa "Literatura w mediach - Media w Literaturze", podczas której naukowcy starają się odpowiedzieć na te pytania.
Rzymianie rysowali mapy tylko do miejsca, gdzie sięgały ich wojska, a dalej pisali: "hic sunt leones". - Często badający literaturę unikają zajmowania się nowymi mediami, uznając, że tam są lwy, tam jest zło, teren nieznany. Tak wcale nie musi być - twierdzi dr Marek Kaźmierczak z Ośrodka Kultury Europejskiej UAM w Gnieźnie.

Tym bardziej, jak twierdzą naukowcy, warto zajmować się tym nowym terytorium, gdy powoli wkracza pokolenie, jak je nazwał Marc Prensky "digital natives". Wcześniejsze pokolenia rodziły się najpierw w kulturze pisma, a dopiero później zaczęły uczyć się używania i przetwarzania technologii cyfrowej. Ale wzrastające pokolenie to już "native speakerzy" nowych mediów.

Czy te nowe środki przekazu i komunikowania mogą zagrozić literaturze?

- Nie mogą. Medium to tylko medium, samo z siebie jest przecież neutralne. Jedynie sam człowiek może zagrozić literaturze poprzez ignorancję czy obojętność - mówi dr Kaźmierczak.

Według prof. Bogdana Walczaka kryzys w społecznym odbiorze literatury zaczął się wcześniej niż rozwój nowych mediów. - Literatura ma za sobą czas, kiedy silnie oddziaływała na życie zbiorowe. Kiedyś była w centrum kultury, dziś nie jest. I trzeba się z tym pogodzić - mówi. W nowych mediach literatura przybiera już postać swego rodzaju performance'u. Skoro język to system ze skończoną ilością reguł ale nieskończonymi możliwościami ich przetwarzania, to dlaczego nie ułożyć programu piszącego japońskie haiku. To oznacza, że oddala się podmiot, a pozostaje dzieło.

- Nie wiedząc, że twórcą była maszyna, studenci czytali haiku na wiele sposobów i odnajdywali tam naprawdę ciekawe pokłady interpretacyjne - opowiada dr Kaźmierczak.

Nowe media to jednak tylko jeden z aspektów konferencji w Rogach zorganizowanej przez Instytut Humanistyczny PWSZ i gorzowski oddział TVP. - Na temat mediów i literatury wypowiadają się tu nie tylko literaturoznawcy ale również psychologowie, językoznawcy, filozofowie. Będą też wykłady poświęcone krytyce literackiej. Przyjechało bardzo wielu uczestników z ponad 10 ośrodków z całego kraju. To zainteresowanie świadczy, że temat inspiruje, nie jest wyeksploatowany - mówi dr Katarzyna Taborska z PWSZ. Wszystkie wykłady zostaną po konferencji zebrane w specjalnej publikacji.

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Dołącz do nas na Facebooku