Jacek Dreczka: Stan po imprezie
13.12.2009
, aktualizacja: 13.12.2009 11:31
Witam w sobotę, świeżo po wczorajszej imprezie. W Askanie oczywiście. Dziękując za stworzenie bardzo żużlowego klimatu w końcowej fazie jesieni, już państwo wiedzą, że potwierdziły się najpopularniejsze plotki.
ZOBACZ TAKŻE
- Gapiński podpatrzy i będzie ścigał wielką dwójkę [WIDEO] (15-12-09, 10:43)
- Kapitan w duecie z Nickim przewiduje więcej sukcesów niż nerwów [WIDEO] (13-12-09, 11:37)
SERWISY
Z dużymi emocjami gorzowską Askanę opuszczał Nicki dziki Pedersen. Mówią też Penersen. Duńczyka zaskoczył rozmach i potężne zainteresowanie gorzowian. "Spodziewałem się zwykłego podpisania umowy i może czegoś więcej niż konferencja prasowa. Wrażenia prawie jak podczas jazdy, a większe niż przy pokerze", mówił podczas kolacji. Trzykrotny indywidualny mistrz świata, powinien zagwarantować Stali około trzynaście punktów w każdym pojedynku. Tym samym w drużynie, po sześciu latach przerwy, znów będzie jeździł były mistrz globu.
Nieco mniejszym ale jednak wzmocnieniem, powinien być mieszkający w Krzyżu Wielkopolskim Tomek Gapiński. Trener "CzeCzesław" chwali go za duże zaangażowanie w rozpoczęte niedawno treningi. W ubiegłym sezonie biegowa średnia "Gapy" wynosiła jeden i osiem dziesiątych punktu i była wyższa niż na przykład Hansa Andersena, Karlssona, Ruuda czy Jonassona. Teoretycznie, na drugą linię, jak znalazł.
Co prawda wczoraj nieobecny, ale będzie z nami Simon Gustafsson. Pamiętają państwo czasy, kiedy Polonia z Bydgoszczy przyjeżdżała z trzema armatami? Był Tomek Gollob, Piotr Protasiewicz i Henka Gustafsson. Teraz młodszemu z Gollobów przypada jeździć z młodszym Gustafssonem. Bardzo bystry, młody Szwed, wyjeździł pierwszą średnią w drugiej lidze, wyprzedzając m.in.: Burzę, Śwista i braci Rempałów. Osiągnął blisko dwa i pół punktu. Simon ma być motywatorem dla stalowych wychowanków. Pojeździ za granicą i wyniki będą papierkiem lakmusowym jego formy. Poza tym, fakt rywalizacji o skład pośród juniorów jest potrzebny. Z perspektywy rozwoju zawodnika i wyniku drużyny.
Istotną informacją jest pozostanie Piotrka Palucha. Choć bez Jarka Łukaszewskiego, dalej będzie "Bolo" uczył żużla młodzieży. Pamiętam jak zaraz po sezonie rozmawialiśmy, czy jeszcze trochę pojeździ. Z gnieźnieńskiej atmosfery był zadowolony, jednak mówił, że chyba czas kończyć karierę. Przegrywanie z teoretycznie słabszymi zawodnikami go zniechęca. Powiedziałem "Piotrek, przyjdzie zima i automatycznie zaczniesz biegać, chodzić na siłkę, więc poczujesz to coś". Uśmiechnął się i przyznał, że nie pomyślał o tym. Dziś wiemy, że w Gnieźnie go już nie będzie, a rozdrabniać się gdzieś w drugiej lidze nie ma sensu. Oficjalnej decyzji jeszcze nie widziałem, ale chyba jednak skupi się na trenowaniu. Zawsze to jakiś kontakt z motorem. Paluchowi należy się pożegnalny turniej, więc trzeba będzie pomyśleć.
No i mamy kompletną Stal. Kapitalny Gollob, głodny Pedersen, zaaklimatyzowany Zagar, objeżdżony po ciężkiej kontuzji Ruud, zmotywowany Gapiński, rozwojowi Cyran i Zmarzlik, perspektywiczny Gustafsson i sentymentalny Czernicki. Zaczynamy "Stalunia"! To znaczy Stal i Unia. W lany poniedziałek. Karnety jeszcze są.
Jacek Dreczka - spiker na zawodach żużlowych
Nieco mniejszym ale jednak wzmocnieniem, powinien być mieszkający w Krzyżu Wielkopolskim Tomek Gapiński. Trener "CzeCzesław" chwali go za duże zaangażowanie w rozpoczęte niedawno treningi. W ubiegłym sezonie biegowa średnia "Gapy" wynosiła jeden i osiem dziesiątych punktu i była wyższa niż na przykład Hansa Andersena, Karlssona, Ruuda czy Jonassona. Teoretycznie, na drugą linię, jak znalazł.
Co prawda wczoraj nieobecny, ale będzie z nami Simon Gustafsson. Pamiętają państwo czasy, kiedy Polonia z Bydgoszczy przyjeżdżała z trzema armatami? Był Tomek Gollob, Piotr Protasiewicz i Henka Gustafsson. Teraz młodszemu z Gollobów przypada jeździć z młodszym Gustafssonem. Bardzo bystry, młody Szwed, wyjeździł pierwszą średnią w drugiej lidze, wyprzedzając m.in.: Burzę, Śwista i braci Rempałów. Osiągnął blisko dwa i pół punktu. Simon ma być motywatorem dla stalowych wychowanków. Pojeździ za granicą i wyniki będą papierkiem lakmusowym jego formy. Poza tym, fakt rywalizacji o skład pośród juniorów jest potrzebny. Z perspektywy rozwoju zawodnika i wyniku drużyny.
Istotną informacją jest pozostanie Piotrka Palucha. Choć bez Jarka Łukaszewskiego, dalej będzie "Bolo" uczył żużla młodzieży. Pamiętam jak zaraz po sezonie rozmawialiśmy, czy jeszcze trochę pojeździ. Z gnieźnieńskiej atmosfery był zadowolony, jednak mówił, że chyba czas kończyć karierę. Przegrywanie z teoretycznie słabszymi zawodnikami go zniechęca. Powiedziałem "Piotrek, przyjdzie zima i automatycznie zaczniesz biegać, chodzić na siłkę, więc poczujesz to coś". Uśmiechnął się i przyznał, że nie pomyślał o tym. Dziś wiemy, że w Gnieźnie go już nie będzie, a rozdrabniać się gdzieś w drugiej lidze nie ma sensu. Oficjalnej decyzji jeszcze nie widziałem, ale chyba jednak skupi się na trenowaniu. Zawsze to jakiś kontakt z motorem. Paluchowi należy się pożegnalny turniej, więc trzeba będzie pomyśleć.
No i mamy kompletną Stal. Kapitalny Gollob, głodny Pedersen, zaaklimatyzowany Zagar, objeżdżony po ciężkiej kontuzji Ruud, zmotywowany Gapiński, rozwojowi Cyran i Zmarzlik, perspektywiczny Gustafsson i sentymentalny Czernicki. Zaczynamy "Stalunia"! To znaczy Stal i Unia. W lany poniedziałek. Karnety jeszcze są.
Jacek Dreczka - spiker na zawodach żużlowych
- 4 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
19 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień



