Jacek Dreczka: Stal robi bal

Jacek Dreczka
11.01.2010 , aktualizacja: 11.01.2010 09:37
A A A Drukuj
Styczeń od kilku lat stoi pod znakiem wytężonej pracy pomocników wielu klubów sportowych. W tym oczywiście żużlowych. I nie chodzi bynajmniej o zakres sportowy, bo to zawsze osobna historia. Z początkiem roku Stal Gorzów staje się niemal instytucją charytatywną, przekazując mnóstwo gadżetów na mnogie aukcje.
Jacek Dreczka
Fot. Daniel Adamski / AG
Jacek Dreczka
Do wylicytowania, z obiektu przy Śląskiej znikają klubowe pamiątki, akcesoria zawodników, a nawet części od motocykli. Wszystko aby pomóc tym, którzy tego potrzebują. Chociaż osobiście nie jestem entuzjastą formuły Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, to podczas najbliższej niedzieli pod młotek pójdzie dużo przedmiotów przekazanych przez klub. Nie tylko w Gorzowie, ale też w regionie.

Znacznie bardziej przekonany jestem do skuteczności i klimatu corocznego Charytatywnego Balu Żużlowca na rzecz Hospicjum Świętego Kamila w Gorzowie. Tym bardziej teraz, kiedy publicznie mówi się o ogromnych kłopotach gorzowskiej placówki. W naszym hospicjum spokojnie umierała moja babcia i odwiedzając ją, za każdym razem czułem wyjątkowość tego miejsca. Dlatego wiem, że ponad dwieście tysięcy złotych, zebrane rok temu, przeznaczone zostały na coś wspaniałego. Prowadząc razem z "mistrzem drugiego planu", aktorem Władkiem Grzywną poszczególne licytacje czułem, że robię to w bardzo szczytnym celu. Po raz pierwszy w krótkiej historii tej imprezy, "pękło" dwieście tysięcy złotych. Czy 6 lutego bieżącego roku w auli AWF-u padnie kolejny rekord? Chciałbym, chociaż nie o rekordy chodzi.

Zorganizowanie kolejnej, czwartej już edycji, to na pewno satysfakcja z przekazanych pieniędzy, ale też budowanie pozytywnego "pijaru". Nie chodzi o prowadzenie podczas imprezy sprzedaży karnetów czy nowych gadżetów. To, z nad wyraz dobrym skutkiem "schodzi" w sklepie Stali w Askanie. Widać jak przyjście Nickiego do Gorzowa robi swoje. Wracając do balu, w obliczu współczesnych realiów żużla, tak znaczna pomoc naszemu Hospicum jest przykładem "gorzowskości" i przywiązania do naszego miasta, przez włodarzy Stali. Zamiast bawić się w przyklejanie czerwonych serduszek ze sztucznym "sie ma", bawimy się i przekazujemy kasę na coś naszego, gorzowskiego. Zapraszam Państwa na bal, już 6 lutego do AWF-u w Gorzowie, przy ul. Estkowskiego 13.

Na koniec chciałbym w godności Zarządu Stali Gorzów oraz pracowników klubu, złożyć wyrazy szczerego współczucia rodzinie, przyjaciołom i współpracownikom "Brykiego". Artur Brykner, dziennikarz naszej "Gazety" niespodziewanie nas opuścił. Pamiętam, kiedy uradowany jak dziecko ubierał się niedawno w kevlar (strój żużlowca) i dumnie stawał pod taśmą obok Tomka Golloba. Wszystko oczywiście na pokaz, ale z jajem i poczuciem lokalnej tożsamości. Artur zrobi na "dzień dobry" wywiad z Edkiem Jancarzem. "Bryki", dbaj o dobry PR Staleczki tam na górze, a my pojedziemy dla Ciebie. O medal!

Jacek Dreczka - spiker na zawodach żużlowych

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    23 głosy

Dołącz do nas na Facebooku