Niebezpieczne zebry na gorzowskich ulicach [ZDJĘCIA]
Fot. Kamil Siałkowski / Agencja Gazeta
Na koniec naszej akcji o swoistym "kwartale absurdu" na ulicach wokół filii podstawówki nr 13 przy ul. Paderewskiego w Gorzowie. Do szkoły chodzą małe dzieci z klas 1-3.
Z jednej strony ul. Paderewskiego. W czasie porannego szczytu z osiedlowej uliczki zmienia się w zakorkowaną arterię. Nie ma świateł, bezpiecznych przejść. Panuje chaos. Od zachodniej strony ul. Narutowicza. Tam kolejny absurd: przejście dla pieszych wymalowane tak, że wejść można na nie tylko z parkingu, a po przejściu ulicy wejdziemy na... inny parking. Poruszając się zgodnie ze wskazówkami zegara wjedziemy w ul. Witosa. Tam kolejny dziwoląg. Przy skrzyżowaniu z ul. Rataja (na zdjęciu) dwa przejścia dla pieszych, jedno ze światłami, drugie - bez. Totalny komunikacyjny miszmasz.
- Nasze dzieciaki codziennie igrają ze zdrowiem - grzmi Tadeusz Wierzbicki, dyrektor "trzynastki". - Na Paderewskiego auta parkują wzdłuż drogi, po obu stronach jezdni. I gdy przed godziną ósmą rano rodzice przyjeżdżają z pociechami, jest niebezpiecznie - opowiada dyrektor.
Żali się, że nie ma innej możliwości, aby do szkoły dojechać. Z każdej strony stoją szlabany ustawione przez spółdzielnię i wspólnoty mieszkaniowe z nowych bloków. - W ostatnich latach mieliśmy tu istną ofensywę deweloperów. Bloki otoczyły nas z każdej strony. Gdy chcieliśmy dojazdu, jedna z okolicznych wspólnot zapro-ponowała nam wykupienie ziemi pod parking. To jakiś absurd - rozkłada ręce Wierzbicki.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy

