Niebezpieczne zebry na gorzowskich ulicach [ZDJĘCIA]

Kamil Siałkowski
08.02.2012 , aktualizacja: 08.02.2012 12:58
A A A Drukuj
Przez miesiąc z czytelnikami "Gazety" szukaliśmy w Gorzowie niebezpiecznych i słabo oświetlonych przejść dla pieszych. Wskazaliście kilkanaście takich miejsc. Dziś pełna lista, którą przekażemy miejskim urzędnikom.
Fot. Kamil Siałkowski / Agencja Gazeta

Na koniec naszej akcji o swoistym "kwartale absurdu" na ulicach wokół filii podstawówki nr 13 przy ul. Paderewskiego w Gorzowie. Do szkoły chodzą małe dzieci z klas 1-3.

Z jednej strony ul. Paderewskiego. W czasie porannego szczytu z osiedlowej uliczki zmienia się w zakorkowaną arterię. Nie ma świateł, bezpiecznych przejść. Panuje chaos. Od zachodniej strony ul. Narutowicza. Tam kolejny absurd: przejście dla pieszych wymalowane tak, że wejść można na nie tylko z parkingu, a po przejściu ulicy wejdziemy na... inny parking. Poruszając się zgodnie ze wskazówkami zegara wjedziemy w ul. Witosa. Tam kolejny dziwoląg. Przy skrzyżowaniu z ul. Rataja (na zdjęciu) dwa przejścia dla pieszych, jedno ze światłami, drugie - bez. Totalny komunikacyjny miszmasz.

 - Nasze dzieciaki codziennie igrają ze zdrowiem - grzmi Tadeusz Wierzbicki, dyrektor "trzynastki". - Na Paderewskiego auta parkują wzdłuż drogi, po obu stronach jezdni. I gdy przed godziną ósmą rano rodzice przyjeżdżają z pociechami, jest niebezpiecznie - opowiada dyrektor.

Żali się, że nie ma innej możliwości, aby do szkoły dojechać. Z każdej strony stoją szlabany ustawione przez spółdzielnię i wspólnoty mieszkaniowe z nowych bloków. - W ostatnich latach mieliśmy tu istną ofensywę deweloperów. Bloki otoczyły nas z każdej strony. Gdy chcieliśmy dojazdu, jedna z okolicznych wspólnot zapro-ponowała nam wykupienie ziemi pod parking. To jakiś absurd - rozkłada ręce Wierzbicki.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy